• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Współczuję sąsiadów.. nas z góry i dołu opalają papierochami .. wrrr i jeszcze cebulę non stop smażą .. A jak zgotowali bób to właśnie niemal wymiotowalam.. uroki mieszkania w bloku..
To u mnie jest tak że babcia ma okno kuchenne pod tym od naszego i wiecznie coś smaży , piecze . Tragedia ! A podobno dziadek miał być na diecie bo po wylewie, a ona ma cukrzycę i spora nadwagę a do tego inne choroby tego świata i powinni jeść zdrowo . A potrafią o 21 tak mi zasmrodzic pokój że tragedia .
 
To u mnie jest tak że babcia ma okno kuchenne pod tym od naszego i wiecznie coś smaży , piecze . Tragedia ! A podobno dziadek miał być na diecie bo po wylewie, a ona ma cukrzycę i spora nadwagę a do tego inne choroby tego świata i powinni jeść zdrowo . A potrafią o 21 tak mi zasmrodzic pokój że tragedia .
To ja mam sąsiadów gdzieś w moim pionie którzy chyba późno wracają z pracy. Gotowanie zaczynają więc koło 20/21 pół biedy generalnie bo gotują obiady dwudaniowe i pieką ciasta na soboty... ale czasem dają jakieś takie "babcine" przyprawy i normalnie jakbym cofała się do niedziel u babci. Pomijam że ja na noc i w nocy nie jem a te zapachy pobudzają mój układ trawienny.
 
Hej hej :)

Odpowiadam. Mala waży 3 kg, łożysko 2 stopień, wody w normie, przepływy w pepowinie, łożysku i w mózgu prawidłowe. Główka położona wysoko, mówi ze nie ma się do czego przyczepić, krew i mocz też mam dobre. Śmiał się tylko że prawie nic nie tylam cała ciążę a teraz na końcówce nadrabiam :p

Ja już zostawiam temat mojego męża, nie będę się nim denerwować, nie będę z nim rozmawiać, nie wiem... Nic nie będę :(

Byłam rano w kościele, byłam u spowiedzi.
Zrobiłam już ciasto, obiad, pranie .. I nie mam co robić żeby zająć mysli.
O to już mała kluseczka , ładnie waży i najważniejsze że wszystko w porządku . Tylko się cieszyć :)
 
Nie wiem jak inne ale chyba pisałam że miewam takie silne skurcze no może nie zatyka ale z bólu płycej/ciężej oddycham i wtedy nawet przeponowo nie mam siły...

No właśnie coś takiego.. tylko ciężko mi oddech złapać.. I jak pisała Kasia spocona przy tym jestem bardzo.. no i od krzyża bóle..
Dzięki dziewczyny za odpowiedzi..
 
Ja odczekam dwa dni i też się dowiem w końcu co nieco.
Ciekawa jestem ile przybrała przez te ostatnie 6 tygodni.
Ile by nie było to pewnie będzie szok bo ostatnio ważyła 1,2kg a tu wasze po 2-3kg już
Ogólnie rano fiknęła w brzuchu i była główką u góry. Ale jak wstałam i zaczęłam robić śniadanie to wróciła do swojego hamaka ;)
Łepek zaś pod żebrem
Masz wizytę w poniedziałek ? :)
Twoja pewnie też już waży blisko 3 , w 6 tygodni to pewnie ładnie przybrała :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry