reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Paniom już podziękujemy. Ja tu kombinuję jak sobie plastykę brzucha na nfz załatwić i wpieprzam na kolację surową paprykę, żeby zrzucić nadbagaż, a te sobie urodzą i już laski! I GDZIE TU SPRAWIEDLIWOŚĆ?!
 
To co ja mam trudno w ogóle nazwać zwisem. Po Werce była tragedia, a teraz... codziennie ryczę patrząc na swoje ciało, serio.
Nie no ja rozumiem o co chodzi z tym że właśnie tłumaczę sobie, że w końcu 3 dzieci nosiłam więc tak czy inaczej takie są tego skutki uboczne które w jakiejś mierze noszę z dumą, nie było to spowodowane innymi czynnikami [emoji6] Także @StarAnia głowa do góry, plastyka plastyką zrób ją ale zanim zrobisz to patrząc na brzuch myśl tak jak ja [emoji6]
 
Ja też mam porozciąganą skórę a jestem stara i nigdy nie ćwiczyłam i mi nie wróci ta skóra do stanu sprzed 3 ciąż...
Ale w sumie srał to pies.
Uwierz, że to, o czym piszę, to nie jest tylko porozciągana skóra. Ale cóż. Wiedziałam, że będzie konieczna operacja już przed ciążą.
 
Dotarłam do domu!
Ledwo żyję. Mój biedny kręgosłup nie wyrabia maratonów...
Generalnie WSZYSTKO OK.
Bilulrbina z krwi całkowita 12.75 Związana 0.76

Mamy dłużej pionizować go po karmieniu.
Kontrila w poradni przyszpitalnej w poniedziałek o 12:50 z moczem do badania lub już zbadanym jak się uda.
W razie zmiany zachowania dziecka czy coś to na IP


Młody przybiera dziennie UWAGA 50g dziś waga 3710 czyli zara 4kg stuknie.
Mam też przerywać mu karmienia ;)
No i że przy cycku i takim przybieraniu ta żółtaczka ma prawo dłużej być. No i że wymaga obserwacji ale nie fototerapii. Infekcji nie ma.

Czyli wszystko dobrze!
Możesz Gosia odetchnąć :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry