reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Mamusia uszyla mi mufke :biggrin2:
 

Załączniki

  • received_2025516887506968.jpeg
    received_2025516887506968.jpeg
    136,4 KB · Wyświetleń: 140
  • received_918660778330504.jpeg
    received_918660778330504.jpeg
    301,1 KB · Wyświetleń: 134
reklama
Mam papier od lekarza i jutro składam becikowe zawsze to 2000zl wpadnie, chrzciny zrobimy w grudniu na nasz 10 rocznice ślubu będzie dwa w jednym, i mam ambitny plan dokończyć robienie zębów! Muszę o siebie zadbać.....

Widziałyście te śniegowce w biedrze dla dzieci? Fajna cena na zimę i zastanawiam się się czy im nie kupić????
 
Kuźwa. Męczę się z młodym prawie godzinę. Pielucha sucha, brzuch miękki jak nie płacze, cycka niet, tulenia niet, bujanie, szum, karuzela, grzechotka, książeczka kontrastowa - niet. Ciagly ryk, ale nie taki "ratunku mamo, umieram, boli mnie!", tylko taki typowo z dyskomfortu. Wiecie o co chodziło? Kiedy się uspokoił?









Jak mu zdjęłam skarpetki. Tadaaaaam!


A z ciekawostek, to pierwszy raz od tygodnia udał nam się (w miarę, bo wracalam i tak z dzieckiem na rękach) spacer w wózku :D
Gdyby oni umieli mówić byłoby nam łatwiej.......
 
Kuźwa. Męczę się z młodym prawie godzinę. Pielucha sucha, brzuch miękki jak nie płacze, cycka niet, tulenia niet, bujanie, szum, karuzela, grzechotka, książeczka kontrastowa - niet. Ciagly ryk, ale nie taki "ratunku mamo, umieram, boli mnie!", tylko taki typowo z dyskomfortu. Wiecie o co chodziło? Kiedy się uspokoił?









Jak mu zdjęłam skarpetki. Tadaaaaam!


A z ciekawostek, to pierwszy raz od tygodnia udał nam się (w miarę, bo wracalam i tak z dzieckiem na rękach) spacer w wózku :D
To już wiesz przynajmniej co wkurza Miłosza :) mój nienawidzi czapek , jak czapka na głowie to takie darcie że szok , bez czapki spokój :)
 
Kuźwa. Męczę się z młodym prawie godzinę. Pielucha sucha, brzuch miękki jak nie płacze, cycka niet, tulenia niet, bujanie, szum, karuzela, grzechotka, książeczka kontrastowa - niet. Ciagly ryk, ale nie taki "ratunku mamo, umieram, boli mnie!", tylko taki typowo z dyskomfortu. Wiecie o co chodziło? Kiedy się uspokoił?









Jak mu zdjęłam skarpetki. Tadaaaaam!


A z ciekawostek, to pierwszy raz od tygodnia udał nam się (w miarę, bo wracalam i tak z dzieckiem na rękach) spacer w wózku :D
Próbowałaś krepowac? Moja najlepiej się tak ma [emoji16]
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry