reklama

Wrześniowe mamy 2022

Ja próbuje już prostować swoje tematy, jakby zaszła szczególna potrzeba to będę się zabierać na L4. Narazie do wtorku nie chcialam takich kroków podejmować, żeby w razie niepowodzenia w firmie nie gadali. Tylko co ja będę w domu robić tyle czasu.
Ja mówiłam o planie in vitro bo chciałam przeszkolić kogoś na moje stanowisko.
 
reklama
Przeraziły mnie te leukocyty bo przeczytałam że nieleczone prowadzą do niskiej wagi urodzeniowej dziecka i do przedwczesnego porodu. Ale mam nadzieje ze ginekolog przepisze mi jutro jakieś leki i wszystko się unormuje
 
Ja mówiłam o planie in vitro bo chciałam przeszkolić kogoś na moje stanowisko.
A no to jak taka sytuacja to masz rację. U mnie i tak kogoś od 1 lutego zatrudnili. Kierowniczce szepnęłam o planach i cisnęłyśmy prezesa, że jest dużo roboty i trzeba pomocy. Takim sposobem wie jedna osoba i na zastępstwo też ktoś zaraz będzie 🙂 tylko zawsze sobie wyobrażałam, że będę prawie do końca pracować...
 
Ostatnia edycja:
Ja próbuje już prostować swoje tematy, jakby zaszła szczególna potrzeba to będę się zabierać na L4. Narazie do wtorku nie chcialam takich kroków podejmować, żeby w razie niepowodzenia w firmie nie gadali. Tylko co ja będę w domu robić tyle czasu.
W pracy nie musisz mówić mi gin mówiła ,że teraz przy tych E - zwolnieniach tak naprawdę tylko ZUS i ona widza czy to L4 ciążowe czy nie . Ja np teraz nie powiedziałam mimo, że jestem na 2 tyg L4 powiem dopiero jak będę planowała iść na takie dłuższe wolne.
 
W pracy nie musisz mówić mi gin mówiła ,że teraz przy tych E - zwolnieniach tak naprawdę tylko ZUS i ona widza czy to L4 ciążowe czy nie . Ja np teraz nie powiedziałam mimo, że jestem na 2 tyg L4 powiem dopiero jak będę planowała iść na takie dłuższe wolne.
Tak się zastanawiałam właśnie czy widać czy nie. I doszłam do wniosku że musi być coś widać skoro jest to zwolnienie na 100% nie na 80%, więc metodą dedukcji jak nie wypadek w pracy to ciąża.
 
Tak się zastanawiałam właśnie czy widać czy nie. I doszłam do wniosku że musi być coś widać skoro jest to zwolnienie na 100% nie na 80%, więc metodą dedukcji jak nie wypadek w pracy to ciąża.
To zależy chyba tez czy pracujesz w małej firmie czy dużej . U mnie np to duża korporacja gdzie kadry itd są w Warszawie, a ja pracuje w Krakowie wiec teoretycznie L4 trafia do kadr , a oni chyba od razu nie informuja przełożonych .
 
A no to jak taka sytuacja to masz rację. U mnie i tak kogoś od 1 lutego zatrudnili. Kierowniczce szepnęłam o planach i cisnęłyśmy prezesa, że jest dużo roboty i trzeba pomocy. Takim sposobem wie jedna osoba i na zastępstwo też ktoś zaraz będzie 🙂 tylko zawsze sobie wyobrażałam, że będę prawie do końca pracować...
O kochana , ja tez tak myślałam . Jeszcze zawsze się śmiałam z koleżankami z pracy , że mnie to z pracy na porodówkę odwiozą jak będę w ciąży bo ja nie lubię brać wolnego nawet 😂a tu niespodzianka od samego początku muszę leżeć
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry