reklama

Wrześnióweczki

reklama
KasiaMarysia, bidulka :*

Mloda zona, zależy też od dziecka. U nas zawsze słodycze są i na widoku. Moje dziewczynki nie zawsze coś zjedzą i słodycze leżą, leżą, aż w końcu M coś zje :P Przeraża mnie widok jak niektóre dzieci nie mają umiaru i non stop fast food i coś słodkiego. My kupujemy MacDonaldsa czasmi dla dzieci, ale one przeważnie interesują się zabawką, a nie jedzeniem.

Martya, skąd wiesz, że od męża nic nie dostaniesz? Ja myślałam, że M zapomni tak jak ja nie pamiętałam, że zaraz nasze święto, ale od poniedziałku po złotnikach latał. I dziwne, że nikomu nic nie powiedział.
 
Ja dopiero jem sniadanie. Co 5 min goscie a mi juz zoladek sie do plecow przykleil:) nie mam wagi,ale tez na bank schudlam. No nie mam apetytu to co poradze?
Chociaz ja mam tez taki problem,ze nie moge przytyc. Od zawsze waze 50-55 kg
Moj maz mowi,ze duzo jem:)
Wczoraj np-dwie bulki z szynka i pomidorem,pomarancz,jogurt,ziemniaki i 4 pulpety,jablko,2 pulpety bez ziemniakow,przerwa i znow 2 pulpety,kawalek czekolady,pol pizzerki:) a czasem zjem.sucha bulke i talerz zupy i tyle.
 
Ciągle jadłabym ogórki kiszone.
Moja tez uwielbia rosół.
Dziewczyny Wasze dzieci jedzą wszystko co im podanie czy mają swoje ulubione potrawy? U mnie tak właśnie jest ze wkoło to samo. Jak dam coś nowego to owszem córka spróbuje ale tylko sprobuje i na tym się jej jedzenie kończy.

moja też rosół lubi ale ogólnie jej jedzenie to jest TRAGEDIA. Ma dwa lata a tak naprawdę od ok miesiąca zaczęła coś więcej jeść. Z owoców je tylko banana, z warzyw: brokuła, ziemniaki....mięsa nie je, lubi makaron, sam bez sosu...kaszę, ryż...też same....chleb z masłem, ser biały, w żłobku coś więcej zjada ale jak jej nie siądzie to nie ma bata że zje. Pije tylko wodę, herbatę i ostatnio coś woła o mleko. Barszczu nie tknie bo za jaskrawy kolor....mówię wam ręce mi opadają przy niej. Ale muszę ją pochwalić bo wczoraj zjadła całego naleśnika

AnusiaP to właśnie zależy czy od początku dajesz i czy dziecko widzi ze rodzice takie rzeczy jedzą bo bierze z nich przykład.. Moja jak miała rok i byliśmy na weselu to wszyscy się dziwili bo chodziła z brokulkiem w ręku i wcinala :-)

to niestety nie zawsze działa bo ja mojej od roku tak próbuję a i tak zje tylko to co chce i bardzo mało...i tak się dziwię że brokuła lubi akurat :laugh2:
 
Ja dopiero jem sniadanie. Co 5 min goscie a mi juz zoladek sie do plecow przykleil:) nie mam wagi,ale tez na bank schudlam. No nie mam apetytu to co poradze?
Chociaz ja mam tez taki problem,ze nie moge przytyc. Od zawsze waze 50-55 kg
Moj maz mowi,ze duzo jem:)
Wczoraj np-dwie bulki z szynka i pomidorem,pomarancz,jogurt,ziemniaki i 4 pulpety,jablko,2 pulpety bez ziemniakow,przerwa i znow 2 pulpety,kawalek czekolady,pol pizzerki:) a czasem zjem.sucha bulke i talerz zupy i tyle.

Poszalalas :):) zazdroszczę Ci apetytu.

Ja 3 tyg temu 62,500, a wczoraj 63,300 i ciśnienie 110/70.
 
Moj 1,5 roku i je banany,jablka,gruszki,sliwki,suszone owoce,brokuly,kalafior,fasole szparagoea,szpinak,marchewka,pietruszka,kukurydza,groszek,pieczywo,kasza gryczana,z mies-indyka,kaczke,kurczaka i wieprzowine. Lubi tez ryby. Pije tylko wode zrpdlana
 
KasiaMarysia, bidulka :*

Mloda zona, zależy też od dziecka. U nas zawsze słodycze są i na widoku. Moje dziewczynki nie zawsze coś zjedzą i słodycze leżą, leżą, aż w końcu M coś zje :p Przeraża mnie widok jak niektóre dzieci nie mają umiaru i non stop fast food i coś słodkiego. My kupujemy MacDonaldsa czasmi dla dzieci, ale one przeważnie interesują się zabawką, a nie jedzeniem.

Martya, skąd wiesz, że od męża nic nie dostaniesz? Ja myślałam, że M zapomni tak jak ja nie pamiętałam, że zaraz nasze święto, ale od poniedziałku po złotnikach latał. I dziwne, że nikomu nic nie powiedział.
Kasia moja właśnie też nie lubi fast foodow w macu czasami frytki zje ale to fazę musi mieć słodycze lubi ale jak ma wybierać to woli np muffinki domowe niż kupcze słodycze.. Czasami zje coś ze smakiem a czasami słodycze leżą dwa trzy tygodnie i w końcu wyrzucić trzeba.. I w tamtym roku polubila kalmary :-)
 
Z moją córka nie jest tak, że jest niejadkiem. Uwielbia jeść. Tylko chodzi o to, że wkoło to samo. Podsuwa jej "nowosci" jedzeniowe i mam nadzieje, ze kiedyś nie będzie wybrzydzac.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry