reklama

Wrześniówki u lekarza.

Ja też mam niestety bakterię paciorkowca. Nic na ten temat nie czytam, bo nie chcę się denerwować. Wierzę mojemu lekarzowi, a on właśnie mówi o antybiotyku bezpośrednio przed porodem. Najważniejsze,że wiemy,że to dziedostwo mamy.
 
reklama
LOTKA WYBACZ :rofl2::sorry2:

Jumabe z paciorkowcem jest tak, ze rzy CC nie ma zagrożenia bo dziecko nie przechodzi przez Twoje drogi rodne, gdzie paciorkowiec się znajduje... ja mam paciorkowca w pierwszej ciaży panikowałam, miałam 4 antybiotyki, które i tak nic nie daly bo paciorek i tak byl i tak był.Więc większego sensu nie ma co brac antybiotyku skoro nie działają tak jak powinny...U mnie był jesczze ten problem, ze paciorkowiec jest bardzo wrażliwy na penicyliny i ampicylkinę a na obie grupy jestem uczulona... więc niebardzo mieli mi co dać. Najważniejsze to MIEĆ WPISANE W KARCIE CIAŻY, ZE MASZ PACIORKOWCA wtedy oni reagują od razu antybiotykiem. Ja mam w karcie ciąży wszystko, na co jestem uczulona, paciorek pewnie też wyjdzie chociaż wymaz będę miała robiony 31 lipca ale jakoś się nie łudzę, ze go już nie będzie.

Gorgusia i prawidłowo... u nas bylo tak, ze przez paciorkowca byliśmy 1 dobę dłużej w szpitalu na obserwacji ponieważ czekali, czy Sebek się nie zaraził paciorkiem -a musieli odczekać aż wyplucze się z organizmu dziecka antybiotyk...
 
LOTKA WYBACZ :rofl2::sorry2:

Jumabe z paciorkowcem jest tak, ze rzy CC nie ma zagrożenia bo dziecko nie przechodzi przez Twoje drogi rodne, gdzie paciorkowiec się znajduje... ja mam paciorkowca w pierwszej ciaży panikowałam, miałam 4 antybiotyki, które i tak nic nie daly bo paciorek i tak byl i tak był.Więc większego sensu nie ma co brac antybiotyku skoro nie działają tak jak powinny...U mnie był jesczze ten problem, ze paciorkowiec jest bardzo wrażliwy na penicyliny i ampicylkinę a na obie grupy jestem uczulona... więc niebardzo mieli mi co dać. Najważniejsze to MIEĆ WPISANE W KARCIE CIAŻY, ZE MASZ PACIORKOWCA wtedy oni reagują od razu antybiotykiem. Ja mam w karcie ciąży wszystko, na co jestem uczulona, paciorek pewnie też wyjdzie chociaż wymaz będę miała robiony 31 lipca ale jakoś się nie łudzę, ze go już nie będzie.

Gorgusia i prawidłowo... u nas bylo tak, ze przez paciorkowca byliśmy 1 dobę dłużej w szpitalu na obserwacji ponieważ czekali, czy Sebek się nie zaraził paciorkiem -a musieli odczekać aż wyplucze się z organizmu dziecka antybiotyk...
wybaczam ;-)
 
Hallo Kobitki!
Co za dziadostwo się człowiekowi przyplątuje!
Trzymam kciuki za dzisiejsze dobre wieści Zanetka i Amy!!!!!!
Ja byłam u tej nowej gin, ale tylko umówić się na wizytę. Szału we mnie nie wzbudziła niestety, wizyty umawia dla ciężarnych na rano, bo tak niby lepiej, a ja mówię, że szkoda, bo zawsze chodzę z M, a ona na to "a po co z M tu już nie ma co oglądać" :szok: także nie wiem czy dobrze sobie zamieniłam, zobaczymy na wizycie, największy plus jest taki, że mówi po polsku, i gabinet ma 500m ode mnie:-)
Rysia (ciekawe ile jeszcze razy się pomylę wpisując Twój Nick;-)) proszę mnie wpisać na 3 sierpnia na 9:15
 
Amy,Żanetka i pozostałe dziewczynki dziś wizytujące trzymam kciuki i czekam na pozytywne wiesci:tak:
Mi zrobili posiew w szpitalu ale nie dali wyniku,nie wiem moze jeszcze nic nie wychodowali,nie wiem ile dni sie na to czeka.Ale za to cos załapałam bo z wtorkowego moczu ok a ze szpitalnego wyszły bakterie(na kibelek oczywiscie tam nie siadałam)łykam se żurawit i wit C a w piatek zrobie sobie badanie moczu.Na poniedziałek zapisałam sie na kontrole to mi najwyzej przepisze cos na wytłuczenie tego dziadostwa jak mi nie przejdzie samo.
No własnie risiu wizytuje poniedziałek o 17,wiem ze wolisz na PW ale tu juz ci skrobne przy okazji jak jestem:-)
 
Ja wczoraj mialam ten wymaz z pochwy. Gin mi wytlumaczyla o co chodzi i ze na ten wynik czeka sie tydzien i musza miec to przed porodem i najlepiej robic to w 33/34tyg. Wytlumaczyla mi to tak jak napisala Pajka. Jesli ma sie tego paciorkowca to kobiecie w czasie porodu podaje sie dozylnie antybiotyk, maluch jest obserwowany przez dobe. I ze majac ta bakterie to zadna tragedia..wiadomo lepiej jej nie miec ale jak juz sie ma to beda lekarze wiedziec co robic, Ja za badanie zaplacilam dodatkowo 50zl.
 
reklama
Jumabe to nieciekawie z tą bakterią. Ja mam mieć pobierany wymaz, ale nie wiem kiedy. Na pewno porozmawiałabym ze swoja ginką o obawach, ale oni na pewno wiedzą co robią.

Axarai ale ma podejście ta twoja ginka. Udało ci się zapisać na popołudniu???

Trzymam kciuki za wizytujące &&&&&&&&&&
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry