reklama

Wrześniówki u lekarza.

Mam kiepskie wyniki i problem z netem, więc w zasadzie w wpadłam tylko powiedzieć, co się mniej więcej dzieje.
Hemoglobina spada na łeb na szyję, potas za niski, w moczu "liczne szczawiany wapnia (kamica). Dziś robiłam powtórkę wyników, będą na jutro, jeśli potwierdzą pierwsze (??? po kiego groma to robić jeszcze raz w tak małym odstępie czasu), to do szpitala w piątek...
Czuję się słabo, na pobieraniu krwi im dziś zemdlałam (wiedziałam, co robię zabierając Lubego ze sobą). Pobolewa mnie brzuch. Powinnam leżeć i odpoczywać.... ale się nie da...
 
reklama
Cyniczna widze nie ciekawie u Ciebie:-(A myślałam że to może chwilowe osłabienie.Oby jutrzejsze wyniki były choc troche lepsze.Mam nadzieje że jakos się jednak uchronisz od szpitala.

Pajka gratuluję udanej wizyty,a ten posiew oby szybko wyszedł ok:tak:
 
Moje wyniki moczu tez nie sa zadowalajace. Zobaczymy co na to gin (nowa ze wzgledu na przeprowadzke) dzis mam wizyte i oczywiscie standardowo stresuje sie i nie jestem w stanie nic zrobic...ale bedzie dobrze :) mocno w to wierze:)
 
Martik a czemu się boisz?

Amy współczuje i lącze się w gronie wadliwych siusków...

Fasolka to zależy od lekarza i sprzętu. Moja ginka jest diagnostą prenatalnym, pracuje na superowym sprzęcie i mi powiedziala w 12 tc, zebedzie synek
 
reklama
Pajkaa...moj lekarz jest certyfikowanym diagnostą usg,więc może też za tydzień się dowiem czegoś ciekawego :) sprzęt też ma super. Nie mogę się doczekać! Będę wtedy w 13tyg. Czekam z niecierpliwością na relacje z wizyt!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry