Dziewczyny potrzebuje rady.
Byłam u swojej gin, żeby potwierdzić ciaże. Powiedziała, że to 6 tydzień. Z dzidzią wszystko ok, ale ponieważ we wrześniu miałam poronienie, to zapisała mi luteinę dowcipnie 3xdziennie i kazała przyjść na następną wizytę za 4 tygodnie (23 lutego). Ponieważ mi nie pasuje, to pojadę do niej 21 lutego. Chodzi mi o to, że dziś kończy mi się luteina, którą mi przepisała i do wtorku nie będę brać wcale. A to będzie dopiero 10 tydzień. Z tego co czytałam, to mówiłyście, że nie powinno się tak od razu odstawiać leku. Nie wiem co robić, czy moja gin źle obliczyła sztuki, czy nic się nie stanie jak przez 4 dni nie będe brała. W sumie to nie wiem nawet czy ona dalej mi zapiszę te leki.
Bardzo was proszę o radę, bo strasznie się stresuje przez to wszystko i bardzo chcę, żeby z dzidzią było dobrze.