reklama

Wrześniówki u lekarza.

Jumabe ja wyniki z toxo dostałam tego samego dnia co resztę. Najdłużej czekałam na ustalenie grupy krwi, bo 4 dni od pobrania - resztę badań miałam do odebrania już na drugi dzień.
 
reklama
Witajcie Kochane. Co do badań to jak wszystkie te pierwsze miałam tego samego dnia popołudniu. Miałam dziś jechać na badania, ale się rano nie ogarnęłam... w poniedziałek mam wizytę i mam nadzieję,że do środy będę miec komplet wyników. Mam do zrobienia jeszcze HIV, HPV, cytomegalie i różyczkę. No i tradycje morfologię i mocz.
Albo mi się wydaje albo wraz z 12tyg moje mdłości dały sobie spokój :) Zobaczymy, ale dziś drugi dzień spokoju. Z dolegliwości mam tylko obolałe i duże piersi.
Ale mam wrażenie,że brzuszek jak dwa tyg temu się ciut pokazał tak do tej pory się nie ruszył.

Co do płci to nam jest kompletnie wszystko jedno. Moja siostra ma cudowną 5 letnią córeczkę i wspaniałego 2 letniego synka. Dlatego widzę,że jesli o pierwsze dziecko chodzi to nie ma żadnej różnicy.
 
a to nasze usg z wczoraj. astronauta ma 6,2cm (!) i jak szalony wywija łapkami ;) jego pękający z dumy tata twierdzi wszakże, że po prostu do niego machał ;)

photo.jpg
 
E no ja tez nie mam az takiego parcia na dziewuszkę,po prostu fajnie by było miec pareczkę w domciu:tak:
W pierwszej ciąży byłam praktycznie pewna że będzie chłopczyk wiec potwierdzenie to była tylko formalnosc.
Matik jak będzie chłopczyk i już się urodzi to nawet przez myśl ci nie przejdzie że mógłby byc dziewczynką,pokochasz tak szaleńczą miłością od pierwszego wejrzenia,ze bardziej juz kochac chyba nie można:tak:
Moja mama ma chyba bardziej parcie na dziewuszkę bo za miesiąc rodzi jej się czwarty wnuczek;-)I dlatego doping rodzinki o dziewuszkę że może tym razem
 
Dziewczyny potrzebuje rady.
Byłam u swojej gin, żeby potwierdzić ciaże. Powiedziała, że to 6 tydzień. Z dzidzią wszystko ok, ale ponieważ we wrześniu miałam poronienie, to zapisała mi luteinę dowcipnie 3xdziennie i kazała przyjść na następną wizytę za 4 tygodnie (23 lutego). Ponieważ mi nie pasuje, to pojadę do niej 21 lutego. Chodzi mi o to, że dziś kończy mi się luteina, którą mi przepisała i do wtorku nie będę brać wcale. A to będzie dopiero 10 tydzień. Z tego co czytałam, to mówiłyście, że nie powinno się tak od razu odstawiać leku. Nie wiem co robić, czy moja gin źle obliczyła sztuki, czy nic się nie stanie jak przez 4 dni nie będe brała. W sumie to nie wiem nawet czy ona dalej mi zapiszę te leki.
Bardzo was proszę o radę, bo strasznie się stresuje przez to wszystko i bardzo chcę, żeby z dzidzią było dobrze.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry