reklama

Wrześniówkowe mamy

Klavell ja na temat wspólnego kąpania się z dziećmi nago mam takie zdanie że dopóki są takie malutkie jak teraz to ok bo i tak później tego nie pamiętają ale jak juz są starsze (bardziej "kumate") to nie, ja osobiście nie kąpałabym się z małym nago jakoś tak mam i już. Np moja kuzynka kapie się ze swoja córcią ( 3latka) i ta ostatnio opowiadał jakie to mama ma cycki itd itp i tak jakos nie fajnie było. . Ale oczywiście szanuję Twoje zdanie na ten temat i jak uważasz ze to jest ok to dobrze.
 
reklama
KAmila wszystkiego co sobie tylko wymarzysz samych trafnych decyzji w życiu dużo siły do pokonywania przeszkód i jak najwięcej pociechy z JASIA tego wszystkiego i wiele więcej z okazji (....) urodzin życzy NuŚka i Igor.
PS
(...)właśnie które to urodzinki?

 
Ja mysle pdobnie jak Nuska, chociaz to tez zalezy od tego czy to chlopiec czy dziewczynka...
Ja w ogole jestem jakas dziwna pod tym wzgledem...
Nagosc jest naturalna i w ogole, ale jesli np ktos z rodziny jest w domu (ale nie tej najblizszej), to widze problem w obnazaniu Olafa.
Jak jeszcze bylam w ciazy to przeczytalam fajny artykul, o szanowaniu malucha jako czlowieka i o tym, ze Male tez musi miec poczucie godnosci.

Ale wracajac do kapieli, ja sie z Olafem kapalam nago. Pozniej bede zakladac bielizne pewnie...
Tylko u mnie jeszcze w rodzinie, jakas ciotka kapala sie z corka. Dziewczynka do 1 klasy chodzila... no i niby to bylo fajne i w ogole...ale tak jak u Nuski.. Dziewczynka opowiadala w towarzystwie, ze nie chce miec takich wlosow jak mama.. Wiadomo gdzie:P
 
Witam!!!
Znowu nie masz szans żebym nadrobiła...jak nie porządki wiosenne to jeszcze mi komp szwankuje...dziś odbędzie sie komisyjne formatowanie...a potem znowu wszystko na nowo robić...masakra!!!! Dobrze , że chociaż jeszcze mogę napisać kilka słów, przypomnieć się ,że istnieję i że o Was nie zapomniałam:-)...a poza tym może spróbować przeczytać coście nadrukowaly...
Dobra, uciekam , odezwę się później jakoś...
 
Witam

Klavell ja na temat wspólnego kąpania się z dziećmi nago mam takie zdanie że dopóki są takie malutkie jak teraz to ok bo i tak później tego nie pamiętają ale jak juz są starsze (bardziej "kumate") to nie, ja osobiście nie kąpałabym się z małym nago jakoś tak mam i już. Np moja kuzynka kapie się ze swoja córcią ( 3latka) i ta ostatnio opowiadał jakie to mama ma cycki itd itp i tak jakos nie fajnie było. . Ale oczywiście szanuję Twoje zdanie na ten temat i jak uważasz ze to jest ok to dobrze.
ja sie pod tym podpisuje...
Gabdis - moze sprobuje ale olej kokosowy do gotowania nie rowna sie ten do pilegnacji niestety, ale oblukam:tak:

Kamila - 100 lat w szczesciu, milosci i spelnieniu!!!!
 
Ja kapie sie z mala w wannie ale czesciej robi to moj maz , bez ubrania oczywiscie. Takie male dzieci przeciez nie wiedza co to wstyd czy to ze tatus czy mamusia jest nago to ok czy cos zlego.Kapanie sie w wannie w bieliznie wdaje mi sie nienaturalne.Dzieci nie sa jakimis bezplciowymi stworami , nie sa tez aseksualne.Co do podanych przez was przykladow kolezanek ktore mialy z tego powodu jakies krepujace sytuacje to wydaje mi sie ze aby tego uniknac nalezy dziecku tlumaczyc co i jak : np to sa twoje takie i takie czesci ciala o nich nie opowiadamy innym bo...itd .Oczywiscie jak we wszystkim trzeba znalezc umiar , ja nie wyobrazam sobie np kapieli z moim dzieckiem w wieku szkolnym.Mysle ze teraz kiedy Zuzka nie umie jeszcze stabilnie siedziec przy kapieli w wannie jestesmy jej niezbedni ale kiedy podrosnie i bedzie potrzebowac wiecej przestrzeni sama nas wyeksmituje....:))))))))
 
Kamila - zdrówka, szczęścia i samych radości!
Iza - dzieki za przepis na "zapobieganie" celulitu, stosowalamdoisc podobny i bylam tez zadowolona z rezultatów: smarowalam sie oliwka ziaji antycelulit, na to taki pilling z mielonej kawy (na sucho) i tez owijałam folią spozywczą, po czym intensywnie ćwiczylam. Niech mnie ktos zagoni do ćwiczeń... a kawa... idę się napić :-D
Klaviel - nie ma zadnych przeciwskazan co do kapania sie z dzieckiem jesli samemu jest sie zdrowym, tak mawia ten mój guru Paweł Zawitkowski :nerd:
Tygrysku - ale jestem w szoku, ze moze sie dziewczyna brzydzic karmienia piersia, ale kazdy jest inny i kazde macierzynstwo jest inne, szkoda dla dziecka.
Majandra - ja tez tak podchodzilam do karmienai piersią, chyba dobrze ze sie tak nastawilam, jak dla mnie to na początku 2 tygodnie było jazdy, kombinowanie z nakakładkami, jeszcze trosze a bym wymiękła. Baaardzo mnie bolały sutki.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry