reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
O matko..ale sie stracha najadlam...sprztaam sobie chalupke a tu patrze:szok: - moj Stasiek zajada w najlepsze kabla od kompa...jakos sie przeturlal/przepelzal do kabli i mietoli w buzce...dobrze ze zeby jeszcze za slabe..o rrraaanyyy! wasze báble spadaja a moj (po tatusiu) woli kabelki!:rofl2:
Klavell - ja mimo dobrych checi bede musiala pojsc na latwizne i poszukac w tej calej UK kolorowych, gotowych pisanek...a rzerzucha pierwsza liga!
 
Ja tez mam. W Bolandii zdjelam taka ciezka z pozytywka i czasem wieszlam taka leciutka z Ikei..a tu tez mamy i co Stasiek czasem z nia wyczynia to boj sie boga...ale nic mu sie nie stanie, bo lekka i bez ostrych krawedzi.

Hihi Oskarek właśnie aktywnie włącza się do dyskusji na temat karuzel, bo właśnie w tym momencie jak tu siedzę na BB od 5 min prawie całkowicie już rozpracował swoją. :-)

A tak wogóle to robię małemu szkolenie pt. zabawa samemu zdrową alternatywą dla bycia ciągle noszonym. Jakoś od kilku dni mały na przemian śpi i wyje. Uspokaja się tylko wtedy kiedy jest noszony, pod warunkiem że osoba nosząca jest w ruchu. Wczoraj mąż go podpatrzył jak w przerwie na oddech zerka na niego żeby sprawdzić naszą reakcję na jego wycie i wrzask (inaczej nie da się tego nazwać). Jednym słowiem, tesuje nas. Jako że nie mam zamiaru go wciąż nosić, jak najwięcej dziś go zostawiam do zabawy samemu. Nawet spoko, działa.

mi się wydaje że tego typu metody wychowawcze nie są jakieś drastyczne. A tymczasem moja znajoma swojego 7 miesięcznego synka straszy (no na żarty) że jak nie będzie coś tak to przyjdzie ciocia Dorota i go przeszkoli :-):-) Może by się przydało, bo mały w nocy budzi się nadal co 2 godziny, śpi do 4, 5 rano i ani trochę dłużej, a do tego ciągle wisi na cycu. A koleżanka wygląda jak cień i "nie ma siły z nim nic robić" :baffled::sorry:
 
No i teraz juz na pewno wiem ze nie jestem w ciazy ...i z tej okazji kupilam sobie chalwe...Klevell do niedzieli to chyba nie wyrosnie chyba ze macie tam w Hamburgu specjalny mikroklimat :)))) (ale na pewno sie nie zmarnuje do kanapki jest super).Ide cos ugotowac bo W zaraz przyjedzie.Moja corcia tez namietnie dobiera sie do wszystkich kabli...
 
Dziewczyny palnijcie mnie w leb...juz 5 h siedze nad tym photoshopem...hehe widac topie w nim swe smutki:-D:-D czytam czytam cos tam kombinuje ale fakt trzeba miec leb nie od parady zeby to wszystko pojac...wlasnie sciagnelam wszystkie odcinki alfabetu mafii:-):-) wiec moze na jakis czas oleje moja pasje i skupie sie na analizowaniu wersji Masy:-D:-D
 
reklama
Iza az sie usmialam :D Dobre z ta niania.
Carioca My narazie niani nie mamy, bo mamy tylko 1 sypialnie, wiec Amanda spi z Nami w pokoju(ale oczywiscie u siebie w lozeczku). Ale niebawem przeprowadzka i bedzie miala swoj wlasny pokoik i juz zastanawiam sie nad niania. Wydaje mi sie, ze nie ma co kupy kasy wydawac, a taka podstawowa wystarczy.
Nuska ja tez jeszcze nie zdjelam tej karuzelki, ale corcia tak ja ciagnie juz chyba od 2 miesiecy, ze boje sie, ze zleci jej tona glowke. Chyba zdejme sama pozytywke, a zostawie zwierzaczki, bo mam materialowe zabaweczki na tym, nic z plastiku(oprocz tej pozytywki).
Kamila tez rekami i nogami podpisuje sie pod wszystkimi zyczeniami dla Ciebie !!!!!!!!!!!!!!sto lat!!!!!!!!!!!
klavell salatka gyros MNIAM, przepisik podaj jak mozesz :) a rzerzuche uwielbiam, ale nie mam pojecia, gdzie ja moge tu dostac...Jutro ide do Pl sklepu po sledzie i kielbase zywiecka, wiec moze tam bedzie!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry