justyna800717
Mama Mateuszka 6.09.07.
Ufff! Jestem obżarta i więcej w siebie nie zmieszczę. Rano byliśmy z Matysem w kościółku,później na śniadanku u moich rodziców i na 15 stawiliśmy się u teściów na 2 x imieniny + 1 urodziny. Na całe szczęście Matys zrobił się marudny i mogłam się ewakuować

A wczoraj to myślałam,że S zabiję
Wyganiałam go do mycia,bo później chciałam w spokoju doprowadzić się do porządku i jeszcze zakurzyć jak będzie spał. Ale mój cudowny mężuś stwierdził,że postawi na swoim i nie będzie się mył wtedy jak ja mu każę,że jakiś film jeszcze ogląda,że ja mam iść pierwsza i po takiej przepychance poszliśmy spać o 3.30,po czym o 4.30 synulek obudził mamę na mleczko,a o 7 miałam wsstać,bo na 8.30 do kościoła. MASAKRA


A wczoraj to myślałam,że S zabiję

Wyganiałam go do mycia,bo później chciałam w spokoju doprowadzić się do porządku i jeszcze zakurzyć jak będzie spał. Ale mój cudowny mężuś stwierdził,że postawi na swoim i nie będzie się mył wtedy jak ja mu każę,że jakiś film jeszcze ogląda,że ja mam iść pierwsza i po takiej przepychance poszliśmy spać o 3.30,po czym o 4.30 synulek obudził mamę na mleczko,a o 7 miałam wsstać,bo na 8.30 do kościoła. MASAKRA
:-)
...zagladam tu co rusz ale widze ze wybylo Marianny i inne skowroneczki;-)