Witajcie, "siostry"
Uch, miałam się wczoraj zjawić i złożyć wam jajcarskie życzenia ale jakoś tak wyszło, że nie dałam rady, bo jak wyszliśmy z domu po 8:00 rano to wróciliśmy przed 23:00. A u rodziców nie ma internetu, niestety:-(
A tak poza tym to wczoraj przyjechała do nas moja ukochana kuzynka, z którą wspólnie dorastałyśmy, a w zeszłym roku w czerwcu byłam jedyną ciężarówką na jej weselu. No i pamiętacie jak pisałam wam, że układałam ubranka po Tymusiu. Tak sobie myślałam wtedy, że cholibka mogłaby kuzyneczka w końcu zaciążyć, bo nie mam już co z tymi łaszkami robić, a tu ona mi wczoraj mówi, że jest w 3 m-cu ciąży, a jej maleństwo urodzi się w październiku!!! Juppiii!
Zaraz będę musiała uciekać, bo na obiad idziemy do teściów. Tymek ciągle kaszle i raz na jakiś czas odmawia mleczka. Nie wiem, co z tym fantem robić... Daję mu ciągle leki, a tu ciągle to samo. Nic gorzej nic lepiej. Może to ząbki idą? Bo my też ciągle czekamy.
Gabulec - witaj wśród nas!
Oki, uciekam. Postaram się zaglądnąć wieczorkiem. Papatki!