reklama

Wrześniówkowe mamy

Ja też już jestem...obżarłam się że hej:no::no::no: A na przyszły miesiąc kupuję rower stacjonarny za parę groszy...oj!!!!To sie będzie działo:rofl2:

Atru życzę zdrówka...mnie też jakieś katarzysko się do mnie przyplątało i muszę lecieć do apteki po tabletki na katar żebym dzieciaków nie pozarażała:angry:

Harsh wielkie współczucie...:szok:ja bym go chyba ze skóry obdarła....:no::no:załóż sobie najlepiej osobne konto....:tak:

I dopiero teraz nadrobiłam bo w święta na kompa nie mogłam wejść:angry:
 
reklama
Cześć dziewczyny. Masakra właśnie słuchałam w Dzień Dobry TVN o fanaberiach Jennifer Lopez w związku z narodzinami dzieci-nadmiar pieniędzy odbiera normalne myślenie- na porodówce plazma i komp z netem:baffled::baffled::baffled: a może to ja jestem dziwna:-)
Poza tym wracamy do życia po świętach; na szczęście nikt sie nie pochorował(oprócz wczorajszego bólu głowy i sushi u tatusia), maleństwo zostało podkarmione przez chrzestną, która uważa że małemu powinnam już podawać mleko modyfikowane a nie cyca:crazy:.A teraz wracamy do codziennych obowiązków.:rofl:
 
Kobitki mam jeszcze pytanko-mój mały jak rano sie budzi to po chwili zaczyna mi wyginać ciałeczko i zaczyna wydawac odgłosy typu yyyyyyyyyyyyy. Kupki nie robi, pieluszka jest zmieniona, cyc wypluty i w ogóle niby wszystko jest oki a ta zołza mała nie da pospać mamusi( tak sie zachowuje o 5-6 rano!!!!!). może któraś z was tez tak ma?Bo ja już nie wiem czy go coś boli czy porostu tak musi rozpocząć dzień:baffled:
 
Święta święta i po świętach. Nie lubie świąt, choelrni mezczyzni maja duzo latwiejsze zycie, kobiety sie krzataja, przykotowywuja, do tego musza jescze ladnie wygladac, a panowie siedza sobie przed tv i swietuja. Na szczescie moj maz nie reprezentuje tego typu, ale moj tata to najciezszy przypadek.

I jeszcze w dodatku 2 kilo na plus :crazy:


A Stasiek dal mi dzis wycisk, budzil sie 3 razy, raz sie obudzilam jak go mialam spiacego na sobie, zmarznieta, ale ni cholery nie pamietam jak go wyjmowalam z lozeczka. Rano zdecydowal sie wstac o 5tej :baffled: to zrobilam mu poranne "wietrzenie pupy" i przysnelam, jak sie obudzilam to moje dziecko taplało się we własnej kupie i bylo calkiem zadowolone z siebie i z zycia.

Gagulcu - ja nie wiem co ten Twoj malec wyrabia, moj tez zawsze rano trzeszczy, ale to raczej takie marudzenie, az matka zlezie z wyrka i sie nim zajmie.
 
Witam po dluzszej przerwie wszystkie mamy:)
spoznione zyczenia wielkanocne:)
jednak powrot do pracy wysysa ze mnie wszystkie sily witalne,
rano moje male szczescie ustalio sobie pore wstawania na 5,20:) wiec mamunia oczywiscie wstaje z nim:)
potem zabawa odciaganie pokarmu zeby maly lobuziak mial co jesc, no i szykowanie sie do pracy, zostawienie instrukcji dla tesciowe- i wypad do pracy,
po powrocie wszystkie sli skierowane na malego zabawa do 19,30, kapanie, jedzenie, spania - i niby moglabym sie zajac troszke domem, mezem jakis film obejzec - a tu nic z tego wystarczy ze przysiade na chwilke na fotelu i po mnie, maz o 23,00 budzi mnie zebym sie przeniosla do lozka:)
No nic to takie moje male marudzenie na ta brutalna rzeczywistosc mam pracujacych....
pozdrawiam
 
Carioca no to musialas byc niezle ztyrana po swietach,ale przynajmniej Stachu mial ubaw:-)
Cina daj sobie jeszcze troche czasu a juz niedlugo wszystko ogarniesz i wpadniesz w rutyne i o 23 bedziesz z nami na BB :-)a nie w lozeczku.:-)

Gagulec wydaje mi sie ze on Ciebie tak wola i prosi o uwage.
 
Witajcie babony:-);-)!
Ale sobie dzis pospalam:-)...tzn o 6 byla pieluchy i mleko ale potem ja i moj synek spimy...a dzos az do 10tej:-)...ale nie ma to tamto - zaraz trzeba ogarnac flat'a i do skelpu...a pogoda..iscie angielska brrr:baffled:
Atru - wy to moze powinniscie cala trojka pojsc na kontrole:tak:lekarska
Gagulec - taki trik malego cwaniaczka co by mamuska juz przybyla i potulia tudziez dala papu...a co do JLO...ja jej zycze latwego porodu...ale zobzcymy czy ta plazma jej sie na cos zda przy bolach, chocby znieczulonych...az zdrugiej strony, co za swiadome macierzynstwo? rodzisz swoje ukochane dzecko a w tv napieraja mecz jakis yankesow z kims tam..o matko:szok::szok::szok:...moze jeszcze kubek popcornu?
Harsh - opier...s dziada????
Justyna - powodzenia w ...PUPie:-)
 
Czesc dziewczyny ja tez skladam spoznione zyczenia.
Zuzka zostala przz swieta wyraczkowana na maxa :dry:i chyba zapomniala wszystko czego sie nauczyla na tych rehabilitacjach...ale za to gada caly czas : baba buba bubu i takie tam. Wczoraj bylismy na chrzcinach no i swietowalismy urodziny W.Jeszcze jestem u mamy ale dzisiaj juz wracamy do domu ( na szczescie).
U nas tak jak napisala Doti pogoda paskudna (Doti wyslalam Ci wiadomosc na priva) .
Atru duzo zdrowka , zeby to nie byla grypa zoladkowa(rota czy cos takiego).
 
Cina - no podziwiam... czase tesknie za pracą, za ludzmi i odskocznia od tematu kaszek i kupek (jakze dzis aktualnych)
Luandzia - no to z moim by sie dogadali, Stachu ma jazde na "ba, ba, ba" "aba, aba, aba" "be,be,be" itd
Hruda babonie :-pdo tylu jestes bo JLO ma juz blizniaki, a prawo do opublikowania zdjec sprzedala za grube miliony zielonych, mnie tez by odbilo jakbym nie wiedziala co z TAKA kasiora robic. Ja tam dzien zaczynam od BB i Pudelka :rofl2:
Gabdis - a co tam u Was?
Atru - no życzę zdrówka wszystkim...
 
reklama
No to jestem z powrotem. Byłam z Tymkiem w przychodni. Nic w oskrzelach już nie słychać, gardło troszkę zawalone ale poza tym nic, co wskazywałoby na infekcję bakteryjną. A więc zapewne nadkażenie rotawirusem. Mam dzisiaj obserwować małego pod kątem wymiotów i temperatury (rano miał w odbycie 38,1 st. C, czyli po odjęciu standardowego 0,5 st. wychodzi stan podgorączkowy 37,6 st.C). Z leków to zamiast Eurespalu mam podawać małemu Clemastinum + Trilac, a tak poza tym to od nowa Nurofen, Deflegamin i Drosetux. Dużo poić, a brakiem apetytu się nie przejmować. Gdyby wieczorem temp. wzrastała a wymioty nie ustawały, to jutro z powrotem do przychodni.

Gagulec - a zwracałaś na to wyginanie uwagę pediatrze? I w jaki sposób to robi - czy na boki, czy też próbuje robić mostek na główce i stópkach? Jak mój Tymo się w taki sposób wyginał to dostaliśmy skierowanie na rehabilitację. Być może u twojego dziecka to tylko niewinne przeciąganie się i próba zwrócenia uwagi mamusi, natomiast nie zaszkodzi skonsultować tego z lekarzem.

Cina - witaj z powrotem. Eh, sama wiem dobrze, jak ciężko wyrobić, kiedy się wróci do pracy. A ja dzisiaj naskrobałam podanie o urlop wychowawczy i chcę jutro podrzucić do tyry. Pewnie będę musiała zdać stempel dzienny i pieczątkę funkcyjną, a w ogóle to pozabieram swoje prywatne śmieci. Bardzo się boję tego momentu, to zamknięcie jakiegoś etapu w moim życiu. Mam nadzieję, że finansowo wyrobimy i nie będę musiała skracać urlopu ani wracać do pracy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry