doti80
Wrześniowe mamy'07
Byłam dzisiaj w pracy powypełniać papierki, pogadałam trochę z szefami i jakiegoś doła złapałam. Nie wiadomo co będę robić, bo moje obowiazki robi dwóch chłopaków i już się wdrożyli. A poza tym to złapałam lenia i zwyczajnie nie chce mi się wracać. Nie przepadam za moją pracą. BLE.
Powinnam pewnie założyć jakiś biznes i sama sobie być szefem, ale jakoś mi brakuje... początku. 
Lecę bo dziecię mi łka.
Powinnam pewnie założyć jakiś biznes i sama sobie być szefem, ale jakoś mi brakuje... początku. 
Lecę bo dziecię mi łka.


. W kazdym razie teraz przestalam sie tym przejmowac.
Na razie nie szukam nikogo innego,bo Matys nie choruje,a do badania przed szczepieniem wystarczy mi ona.
Normalnie zbldłam. Kobitka(taka młoda) pyta jak tam z moją dyspozycyjnością... No jak?? Mam półroczne dziecko to chyba może sobie to wyobrazić. Przecierz ja nie chce do pracy. Niech mi dadzą kuronia i do zobaczenia za jakieś pół roku. Babka powiedziala,że rozumie moją sytucję,bo sama ma 2 młych dzieci i,że narazie mi dopuści,ale muszę liczyć się z tym,że nie mogę cigle odmawiać. O matko z córką,czy oni tam pocipieli?