Harsh - ojej, rzeczywiście paskudztwa się ciebie w tym kraju trzymają:-
no:
Idź, idź na zamknięty, ja też zaraz zajrzę.
Tygrysku - kiedyś pisałaś o ząbkach Szymka, że próchnica i takie tam. Ja się wtedy cieszyłam, że Kubuś ma takie bialutkie ząbki, że chętnie je myje i tak dalej. A wczoraj zobaczyłam, że jego 5-tki zaczyna brać jakieś cholerstwo. Na górnych pojawiły się ze dwie dziureczki i jedna czy dwie maleńkie ciemne plamki. I właśnie wychodzi na to, że mimo mycia zębów zaczynają się psuć. Winowajca? Picie mleka z butelki przed snem (niestety, po myciu zębów), bo Kuba bez tego nie chciał nigdy słyszeć o zasypianiu:-
-
-(. Oczywiście, od wczoraj Kuba już nie pija mleka z butelki przed snem. Histeria nie z tej ziemi. Ale zdecydowanie za późno zabroniliśmy mu tej fanaberii. Żałuję cholernie, że nie miałam na tyle silnego charakteru, by pozbyć się tego picia mleka przed snem zdecydowanie wcześniej. No i co mam teraz robić? Czy mleczaki leczy się u dentysty? Przecież jak czegoś nie zrobimy, to zaczną się psuć kolejne, no a szkoda by było, żeby w wieku 3-4 latek miał takie okropne czarne szczerby... Ot, kolejny błąd wychowawczy.
Idź, idź na zamknięty, ja też zaraz zajrzę.
Tygrysku - kiedyś pisałaś o ząbkach Szymka, że próchnica i takie tam. Ja się wtedy cieszyłam, że Kubuś ma takie bialutkie ząbki, że chętnie je myje i tak dalej. A wczoraj zobaczyłam, że jego 5-tki zaczyna brać jakieś cholerstwo. Na górnych pojawiły się ze dwie dziureczki i jedna czy dwie maleńkie ciemne plamki. I właśnie wychodzi na to, że mimo mycia zębów zaczynają się psuć. Winowajca? Picie mleka z butelki przed snem (niestety, po myciu zębów), bo Kuba bez tego nie chciał nigdy słyszeć o zasypianiu:-
)
Co podajecie?