reklama

Wrześniówkowe mamy

hruda co kobieta to uslyszysz inna opinie. Ja smaruje corci Sudocremem moze raz dziennie....ale to tylko dlatego, ze czesciej mi sie nie chce. Mam znajoma, ktora podczas zmieniania kazdej pieluszki smaruje sudocremem. NIektore mamy powiedza Ci, ze to krem tylko do stosowania CZASEM i bron boze w okolicach pupy...ja tam jak smaruje, to smaruje wszystko i Amanda NIGDY nie miala ani jednej krostki na pupie. Wiec mysle, ze czy i jak ten krem stosowac...to zalezy od skory dziecka i tego jak to stoleruje.
A poza tym...jest MNOSTWO kremow do pupy!Oprocz sudocrem, masz jeszcze pudry, wazeliny, krem bepanthen i inne, ale nazw teraz nie pamietam, bym musiala obczaic;)
 
reklama
hruda co kobieta to uslyszysz inna opinie. Ja smaruje corci Sudocremem moze raz dziennie....ale to tylko dlatego, ze czesciej mi sie nie chce. Mam znajoma, ktora podczas zmieniania kazdej pieluszki smaruje sudocremem. NIektore mamy powiedza Ci, ze to krem tylko do stosowania CZASEM i bron boze w okolicach pupy...ja tam jak smaruje, to smaruje wszystko i Amanda NIGDY nie miala ani jednej krostki na pupie. Wiec mysle, ze czy i jak ten krem stosowac...to zalezy od skory dziecka i tego jak to stoleruje.
A poza tym...jest MNOSTWO kremow do pupy!Oprocz sudocrem, masz jeszcze pudry, wazeliny, krem bepanthen i inne, ale nazw teraz nie pamietam, bym musiala obczaic;)
No wlasnie Larcia - co mama to inna opinia. Ja slyszalam zeby sudocrem stosowac doraznie jak pupa bedzie juz lekko podrazniona. A te specyfiki ktore wymienilas nie maja cynku wiec nie sa chyba najwlasciwsze dla Stacha zwazywszy ze mial juz pieluszkowe zapalenie pupy i o ta okolice musze dbac szczegolnie - unikac zawilgocenia (tu klaniaja sie kremy)i wietrzyc!
 
ja do pupy uzywam linomag zielony do kupienia tylko w aptece- rewelacja ale w angli mozesz miec problemy z dostaniem co do sudokremu to mam go w razie odparzenia ale jeszcze ani razu nie uzywalam bo nic nam sie nie przydarzyło:-):-)
w szokle rodzenia uczono nas ze sudokrem jest bardzo silny i nie powinno sie go stosowac profilaktycznie tylko w przypadkach odparzenia
 
Hruda, mi jeszcze w szpitalu mówili, że cynk wysusza i nie powinno się Sudocremu stosować profilaktycznie.

Asiek, czyli opinie położnych podobne co do Sudocremu. Ja też używam ten Linomag.
 
No to lipa bo tego nieszczesnego sudo mam cale widerko chyba;-)...tez slyszalam ze jest za silny. No nic to...jutro czeka mnie rundka do city 'obczaic', jak to Larcia mowi, nowy pupo-crem! Dzieki za rade!
 
hruda - od jakiegos miesiaca wpowadzilam jedna zasade... mycie pupy pod kranem jak najczesciej sie da., a ze moja mozna powiedziec robi klopsiki co 2 godziny to pupa jest myta co 2 godziny- woda +mydelko. Teraz nie uzywam prawie wogole kremu - czasem posmaruje jej pupe kremem Bubchen (dwie kropki powinny byc nad u) a dlaczego nie stosuje ? Bo ostatnimi razy jak jej smarowalam sudocremem jakies 2-3 razy dziennie, zaczela dostawac krostek na pupie :szok: choc wczesniej tego nie dostawala :baffled: wiec zdecydowalam sie na czescijesze mycie pupy

Jeszcze dzis wskocze na zamkniety :sorry2:
 
Mamusie mam pytanie jak wyglada dzien (papusianiowy)waszych malenst, tz od pierwszego posilku do nocki,
pytam bo moje malenstwo cos mi ostatnio marnie je i sam sobie pozmniejszal ilosc posilkow i ich wielkosc, no i sie troszke martwe _ fakt zle nie wyglada przybiera na wadze i dobrze sie czuje, ale marti mnie to niejedzenie
U mnie jest tak okolo:
4:00 mleko 120 ml
8:00 mleczko 90-120 ml
11:00 kaszka owocowa przyzadzona na 120 ml mleczka + herbatka
14:30-15:00 obiadek + soczek z marchwi
17:00-17:30 deserek + herbatka
20:00-20:30 150 ml mleka
zaraz po mleczku idzie spac w nocy sie budzi to dostaje wode

Co do kremu na pupe to ja nie stosuje nie ma takiej potrzeby cale szczescie czasem jak ma pupke podczerwieniona to smarje kremem penaten przed porodem kupilam jedno opakowanie i do teraz mam jeszcze polowe tego kremu

a ja mam znow do was pytanie mianowicei czy objawy ktore wam napisze to swiadcza o zabkowaniu czy jakies chorobsko nadchodzi
hanifka lewy polczek ma czerwony mocno czerwony taki placek goracy do tego dzis mi zrobila 3 kupi z czego jedna byla luznawa no i katarek sie hanifki trzyma
 
Ja też słyszałam że te Sudokremy i inne maści cynkowe są tylko w razie cięższych odparzeń. My stosujemy ok. 1 raza dziennie krem Bambino ochronny (też z cynkiem, ale jest lżejszy niż Sudokrem-mam cały czas 1sze opakowanie) jak wiem, że niedługo może się pojawić kupka. Z kolei kiedyś stosowałam Linomag, ale pediatra zalecił nam robioną maść: wazelina, lanolina i kwas borny-jest wyśmienita, starcza na długo i kosztuje tylko 5 zł (na receptę). My zużywamy 2gie opakowanie, a 1sze kupiliśmy w 4 tyg. życia Filipka.:tak:
 
Hruda - ja Sudocrem stosowałam non stop w przypadku Kuby i nic się w sumie nie działo. Sudocrem jest doskonały w przypadku otarć, odparzeń, oparzeń, odleżyn itp. Jedyne "ale" to jego konsystencja - kremik gęsty, trudny do rozsmarowania, czasem pod wpływem wilgoci (np. w gorące dni albo jak pieluszka wyjątkowo zsiurana) robiły się takie grudki, jakbyś pudrem posmarowała, co prowadziło do podrażnienia skóry. Poza tym, jak już się robiły jakieś porządniejsze odparzenia, to skóra zdawała się nie reagować na Sudocrem, jakby z powodu codziennego używania na niego się uodporniła. Wtedy musiałam sięgać po Tormentiol. Teraz w przypadku Tymka zaczęłam od bardzo delikatnych ochronnych kremików o bardzo delikatnej konsystencji, takich jak Penaten czy Hipp. Chodziło głównie o to, żeby po rozsmarowaniu nie zostawała biała widoczna warstwa. Najlepszym kremikiem okazał się jednak NIVEA Sensitive SOS (czy jakoś tak). Jest rewelacyjny, naprawdę. Dzięki niemu Tymo ma 6 m-cy a jeszcze nie miał poważniejszych kłopotów ze skórą. Na dodatek można go stosować go na wszelkie zaczerwienienia na ciele, w okolicach ust, pod paszkami, w pachwinkach, pupie itd. Oczywiście, prawdziwa wartość kremu wyjdzie przy 30-stopniowych upałach. Jak już się przy odbycie robią krostki to tylko Tormentiol lub Linomag ten z czerwonym paseczkiem. Oba zawierają kontrowersyjny kwas borny, ale używane jedynie w wypadku prawdziwej potrzeby a nie na co dzień, na pewno nie zaszkodzą, a szybko poradzą sobie z poważnymi podrażnieniami. Ufff, ale się rozpisałam. Trzy lata doświadczeń przeze mnie przemawia:tak:;-):-D:-D:-D Tyle, że pewnie Angole o takich specyfikach nawet nie słyszały:baffled::baffled::baffled:

Co do rozkładu posiłków u mojego Tyma to wygląda to mniej więcej tak (jak jest zdrowy i nie ma problemu z apetytem):
5:30 100 ml mleka + Nutrition
7:30 j.w.
9:30 j.w.
11:30 mały słoiczek owoców
13:30 100 ml mleka + Nutrition
15:30 mały słoiczek warzywny lub warzywno-mięsny (taka godzina, bo staram się małego przyzwyczajać do jedzenia obiadku w porze, kiedy zwykle całą rodziną jadamy główny posiłek dnia, a jadamy go zawsze wszyscy razem przy stole, Kuba też odkąd tylko nauczył się siedzieć i trzymać jako tako łyżeczkę)
17:30 130 ml mleka + Nutrition
Ok. 18:00 młody zasypia i śpi do mniej więcej 5:00 bez przerwy na jedzenie. Pomiędzy posiłkami w ciągu dnia zależnie od potrzeb podaję Tymkowi niewiele, bo od 30-50 ml na raz herbatki ziołowej, w sumie ok. 100 ml dziennie. Ale bywają dni, że poza mlekiem żadnych płynów nie dostaje, albo takie kiedy potrzebuje więcej pić.

Klavell - jeśli chodzi o objawy ząbkowania to są one zwykle tak podobne do infekcji, że ja nigdy nie mogłam się wykapować, gdzie kończy się związek z wychodzeniem mleczaków, a zaczyna choróbsko. Poza tym tak się składało, że jak Kuba ząbkował to co kolejny ząbek mieliśmy do czynienia od razu z infekcją, ponieważ w trakcie wyżynania się ząbka bardzo spada odporność dziecka i praktycznie z każdą nową perełką Kuba miał albo zapalenie oskrzeli, albo krtań albo porządne przeziębienie. Prawie każdy objaw ząbkowania może być objawem infekcji, np. podwyższona temperatura (wyżynanie się ząbka jest de facto stanem zapalnym w organizmie), pokasływanie (nadmiar śliny powoduje odkrztuszanie, od kaszlu chorobowego odróżnia go to, że maluch ząbkując nie kaszle przez sen, ponieważ we śnie produkcja śliny zostaje bardzo ograniczona), nadmierne ślinienie (jest to jeden z głównych objawów groźnego dla maluchów zapalenia nagłośni), biegunka (tak naprawdę nie jest to sam w sobie objaw ząbkowania a infekcja wirusowa spowodowana spadkiem odporności organizmu w okresie ząbkowania), rozpulchnione, opuchnięte, tkliwe dziąsełka, krwiaki na dziąsełkach, widoczny zarys ząbka pod powierzchnią dziąsła. Nie wiem, czy ci to wszystko jasno napisałam, ale chodzi mi głównie o to, że jedynym w pełnym tego słowa znaczeniu objawem ząbkowania jest pojawianie się kolejnych ząbków, natomiast reszta może być objawem towarzyszącej ząbkowaniu mniejszej lub większej infekcji. Taka jest moja teoria, którą potwierdził mój lekarz pediatra. Czy w związku z tym panikować? Nie, po prostu obserwować, obserwować i jeszcze raz obserwować. W razie jakiegoś poważniejszego stanu -od razu kontakt z lekarzem.
 
reklama
czesc dziewczyny... ja znow chora. No normalnie w du*ie mam te pogode.
ledwo wyszlam a od nowa kurna...

ja uzywam na zmiane sudocrem i taki kremik johnsona..ale ten drugi nie jest ok... a sudocrem po kapieli jedynie...

nie...chyba tez musze na zamkniety isc albo co... bo taka nie do pisania o pierdolkach jestem...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry