Witajcie kobitki,
Mnie znowu nie bylo 2 tygodnie ale po powrocie do Polski mialam taki kociol, ze nie bylo mowy o wchodzeniu na net. Dodatkowo wiedzac, ze mam dostac w pracy laptopa sprzedalismy nasz domowy i przez tydzien bylam bez kompa.
Podziwiam Was, ze macie czas na BB i siedzenie przy komputerze. Ja nie wyrabiam i stad ta moja nieobecnosc. Dzisiaj mam troche luzu w pracy wiec do Was stukam ;-)
Ja niestety 20 marca wrocilam do pracy. Strasznie mi smutno, ze nie jestem z synkiem - tym bardziej, ze z dnia na dzien uczy sie nowych rzeczy, odkrywa, ze moze sie przemieszczac i pewnie za kilka dni zacznie raczkowac a ja nie zobacze jego pierwszych krokow. Jedynym pocieszeniem jest dla mnie to, ze spedza czas z moja siostra, ktora dobrze sie nim opiekuje i jest "swoja".
W pracy wszyscy przyjeli mnie bardzo cieplo. Na dodatek okazalo sie, ze 3 dziewczyny z zespolu spodziewaja sie bobaskow :-). Jak zaczynamy gadac o ciazach, porodach, dzieciach to faceci (bo mamy dwoch w zespole) wymiekaja



. Poniewaz karmie jeszcze piersia wychodze godzine wczesniej, dostalam laptopa wiec jak bedzie ptaka potrzeba to bede mogla pracowac z domu, nie bede miala nadgodzin, dyzurow i pracy w swieta (co niestety bylo na poprzednim projekcie). Tak wiec ogolnie rzecz biorac jestem bardzo zadowolona bo nie moglam lepiej trafic ale z drugiej strony dala bym wiele, zeby moc posiedziec jeszcze z pol roku z Patrykiem.
Postanowilam sobie, ze w koncu znajde troche czasu dla siebie i wykupilam sobie karte na zajecia fitness. Mam bardzo mocne ostanowienie , zeby regularnie cwiczyc i w koncu zaczac wracac do mojej przedciazowej figury. Chcemy tez chodzic z Patrykiem do parku wodnego - juz nawet kupilismy pieluszki do plywania. Mam nadzieje, ze w sobote nam sie uda :-)
Mam nadzieje, ze juz teraz bede mogla czynnie uczestniczyc w naszym forum bo bardzo za Wami tesknie.