blimka
Wrześniowe mamy'07
Nie ma mnie kilka tygodni zaglądam tu stęskniona i co widzę? wrześniowe dzieciaczki coś chorują!!
Życzę dużo zdrówka wszystkim maluchom i ich mamom

Atruviell jak przeczytałam w Twoim poście słowo "szpital" to mnie zmroziło... Cieszę się, że jesteś z powrotem

Widzę, że przybyło też kilka nowych mamuś, super że nasze grono wciąż się powiększa:-):-)
Co do książeczek to ja sama czytam namiętnie, chciałabym też miłość do książek zaszczepić smykowi dlatego ma już pełną półkę rozmaitych bajeczek. Większość po angielsku bo do polskich mam ograniczony dostęp. Ale Brzechwa Tuwim Konopnicka to obowiązkowo!. Książeczki do gryzienia też ma kilka takich w twardej oprawie o zwierzątkach a 2 gumowe do kąpieli
Na razie się ograniczamy do oglądania obrazków i opowiadania co na tych obrazkach jest, czytanie jeszcze malca nudzi a nie chce nic robić na siłę żeby się nie zraził to ma być dla niego zabawa i przyjemność a nie kara i męczarnia


Jeszcze szybko napisze co u nas
wróciliśmy już z Polski do IE i zauważyłam że mały od razu ma lepszy humor, cały czas gaworzy i się cieszy jak by wiedział że wrócił do domu (może wyczuwa??
)
Od taty się oderwać nie może, ciągle by go oglądał i obmacywał po głowie i twarzy i szarpał za ciuchy:-)
Wczoraj (pierwszy dzień po powrocie) cały dzień się razem bawili... Co mnie bardzo cieszy bo mogłam się w spokoju wyspac i odpocząć po męce lotu w środku nocy z przemęczonym dzieckiem...
Dawidek nadal nie ma ani jednego zęba... strasznie mu dokuczają dziąsełka i widzę że się męczy, ciekawa jak długo się jeszcze naczekamy w bólach
Życzę dużo zdrówka wszystkim maluchom i ich mamom


Atruviell jak przeczytałam w Twoim poście słowo "szpital" to mnie zmroziło... Cieszę się, że jesteś z powrotem


Widzę, że przybyło też kilka nowych mamuś, super że nasze grono wciąż się powiększa:-):-)
Co do książeczek to ja sama czytam namiętnie, chciałabym też miłość do książek zaszczepić smykowi dlatego ma już pełną półkę rozmaitych bajeczek. Większość po angielsku bo do polskich mam ograniczony dostęp. Ale Brzechwa Tuwim Konopnicka to obowiązkowo!. Książeczki do gryzienia też ma kilka takich w twardej oprawie o zwierzątkach a 2 gumowe do kąpieli
Na razie się ograniczamy do oglądania obrazków i opowiadania co na tych obrazkach jest, czytanie jeszcze malca nudzi a nie chce nic robić na siłę żeby się nie zraził to ma być dla niego zabawa i przyjemność a nie kara i męczarnia



Jeszcze szybko napisze co u nas
wróciliśmy już z Polski do IE i zauważyłam że mały od razu ma lepszy humor, cały czas gaworzy i się cieszy jak by wiedział że wrócił do domu (może wyczuwa??
)Od taty się oderwać nie może, ciągle by go oglądał i obmacywał po głowie i twarzy i szarpał za ciuchy:-)
Wczoraj (pierwszy dzień po powrocie) cały dzień się razem bawili... Co mnie bardzo cieszy bo mogłam się w spokoju wyspac i odpocząć po męce lotu w środku nocy z przemęczonym dzieckiem...Dawidek nadal nie ma ani jednego zęba... strasznie mu dokuczają dziąsełka i widzę że się męczy, ciekawa jak długo się jeszcze naczekamy w bólach
poza tym nie wiem czy wytrwałabym te 13 dni. A schudnąć można nawet do 20 kg to w tak krótkim czasie wg mnie nie jest to zdrowe. Moja znajoma podczas tej diety schudła 15kg, póżniej jej to wszystko wróciło 

pijemy szampanskoje bo J kupil .new' fure...najlepsza w jego karierze..a wiecie jak cieszy faceta nowy gadzecik;-)
