reklama

Wrześniówkowe mamy

. Jak dotknę mu dziąsła to zaczyna płakac, ma rozwolnienie i teraz gorączkę zbiłam i jest dośc pogodny. ."
Moj Stasiu ma juz dwie dolne jedynki a obecnie chyba ida gorne...nie mial ani goraczki, ani braku apetytu, walnal jedna wodnista kupale, moze byl ciutek marudniejszy no i wysypany na buzce...teraz jest podobnie.
Klavell - a nie mowilam? heheh - ubranka plazowe sa super!
 
reklama
Majandra - bardzo sie ciesze z odkrycia;-):-)...ju zdawno ci mowilam zeby zwiekszyc porcje jedzenia bo tak to glodny byl chlopina:-p...oboje moga sobie rece podac ze Stasiem:-)

Ja nie spodziewałam się, że on ma taki apetyt. Dziś po obiadku(cały mały słoiczek warzyw z mięsem) musiałam mu dorobić 100 ml mleczka, bo była histeria:szok::szok:. A godzinę przed obiadem wyżłopał 200 ml (rozcieńczonego) soku. Na drugie śniadanie o 12 też dorabiałam mleka. Roztyje mi się chłopak;-).

Kasia, do tej pory na I śniadanko dawałam małemu 135 ml mleczka i wyglądało, że wystarcza.

Ja czytam Maciusiowi, choć nie codziennie. Ma własne 4 książeczki, które służą mu za gryzaczki:-D. A czytam u po angielsku Kubusia Puchatka. Mąż czyta po polsku.
 
Witam się popołudniowo! Wyszliśmy ze szpitala! Juppiii! Normalnie, niemożliwe jak się cieszę. Tymuś nie całkiem zdrowy, ale na podstawie badań zdiagnozowali... trzydnówkę :baffled::szok::dry: Wirusów tego typu się nie leczy (tylko objawowo) tak więc stwierdzili, że mały - wobec dobrych parametrów i braku biegunki - może dochodzić do siebie w domciu. Jak pisałam w sobotę po przyjęciu nas do szpitala biegunka ustała, natomiast w niedzielę rano Tymcia wysypało na główce, brzuszku i pleckach. Lekarka stwierdziła, że to wysypka o podłożu wirusowym. Trzydniówka. To chyba pierwszy przypadek trzydniówki trwającej ponad dwa tygodnie:-):-):-). Ktoś powinien na ten temat magisterkę napisać. A na poważnie, po prostu kilkukrotnie dochodziło u Tymka do nadkażeń wirusowych. Z lekkiej infekcji oskrzeli wzięły się nadkażenia rotawirusem bodajże (nie wiem czy wynik na obecność rotawirusa z kału wyszedł pozytywnie, bo nikt mnie nie raczył poinformować, a wypis odbierzemy dopiero jutro). Dostaliśmy zgodę na spacerki i skwapliwie dzisiaj z tego korzystamy, bo pogoda przecudna.


Atru ale się cieszę!!!! To super, że jest lepiej :-D a w szpitalu to tak jest niestety. W ciągu tych trzech dób jakie trzeba spędzić po porodzie na oddziale miałam dosyć. Trzaskanie wszystkim i wszędzie coś okropnego.

[/quote]

Wiem, że takie zachowania to norma dlatego po porodzie wykupiłam sobie salę jednoosobową, do której personel pukał do drzwi chcąc wejść;-) Ale na pediatrii takich sal nie ma, chociaż akurat przebywałam w sali dla dwójki dzieci z mamami, a więc też nie w jakimś kołchozie. Razem ze mną leżała dziewczyna z 6-tygodniową córeczką i najbardziej wkurzał mnie brak wyczucia z ich strony. Bo jak ich córeczka zasypiała to ja na wszelkie sposoby starałam zachowywać się cicho, jak Tymo marudził to wychodziłam na korytarz. A oni widzieli dobrze, że Tymo ma problem z zaśnięciem przy ich głośnym zachowaniu i dopiero po mojej uwadze troszkę byli ciszej - choć często się zapominali. A najlepsze było to, że na noc nie pozwalali zgasić światła, czego Tymek już w ogóle nie toleruje, bo jak zasypia to w ciemności albo przy bardzo malutkim światełku z kontaktu. Rozumiem, że malutka cierpiała na bezdechy ale można sobie przynieść z domu małe lampeczki do gniazdka, które dają akurat tyle światła by widzieć co się dzieje w pobliżu (gniazdka dokładnie przy łóżkach były) ale poza obrębem metra jest już normalnie ciemno. Mi tam to nie przeszkadzało ale jak się Tymo w środku nocy przebudził i zauważył rysunki na ścianach to było na godzinę co najmniej po spaniu. Raz już miałam dość i zgasiłam światło, bo i tak zainteresowani spali w najlepsze, a my się męczyliśmy. To rano usłyszałam "a kto zgasił światło"?:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

Atru tak myślałam że wkońcu trafiliście do tego szpitala ale dobrze że mały już lepiej się czuje i że biegunka zastopowała i wiesz co tak sobie myśle o Tymu i widzę wiele podobieństw w objawach choroby co do mąłego mojej kolezanki i bardzo ciekawa jestem diagnozy
Trzydniówka, kochana. Taka była diagnoza. Ale jak pisałam wcześniej, zaczęło się od oskrzeli i potem się nadkaziło chyba rotawirusem.
Ja tez jestem;-) Od jutra musze zaczac przestawiac Zuzie na nowy czas .Dopiero przed chwila poszla spac , to znaczy lezy sobie w lozeczku i mam nadzieje ze zasnie...Jakas taka pobudzona dzisiaj jest chyba po tym basenie.
No, mój też się przestawił. Jak zasypiał między 17:00 a 18:00 to zasypia po 19:00 a budzi się o 4:00 (budził się już po 5:00):baffled::baffled::baffled: Chyba że to przez to światło zapalone i hałaśliwe towarzystwo w sali szpitalnej.

Potwierdźcie moje przypuszczenia, że to idązęby Adaśkowi a nie , że jest przeziębiony. Ma 38,5 stopni goraczki, majaczy, nie chce cycka, ciągle pije wodę i prawie cały czas dziś śpi.
CZY TO ZĘBY ???????

Agulka - biegunka to nie jest objaw ząbkowania. Prędzej, tak jak w naszym przypadku, to infekcja spowodowana spadkiem odporności w okresie ząbkowania. Zalecam wizytę u pediatry, bo może się skończyć jak u Tymka. A objawy bardzo podobne (taka sama temperatura, senność, brak apetytu, nawet z tym piciem), choć to majaczenie... brzmi zatrważająco.

Ok, uciekam, bo się Tymo budzi. Dzięki raz jeszcze za słowa wsparcia i otuchy!
Acha, i przekazuję pozdrowienia od Maraniko! Co tam u niej, to długo by pisać, a teraz nie mam możliwości, bo wyjec się domaga uwagi.
 
Atru - ciesze sie ze juz jestescie w domku. Pewnie Tymek sobie teraz juz pospi dluzej, co dla wszystkich wyjdzie z pozytkiem.
Agulku - wiesz to mogą być ząbki, ale opisujesz dosc powazne objawy u malego dziecka, wiec trudno, nikt nie lubi chodzic do lekarza :baffled: ale lepiej bedzie jak do niego pojdziecie. Choc zycze Ci aby jutro rano nie bylo zadnych objawow tylko nowa piękan perełka w buzi :happy:.
Majandra - czytam i nadziwic sie nie moge, Stas zjada mniej, choc powiem Ci ze wolalabym aby bylo inaczej. Powiem Ci, ze uwazam za swietny pomysl z tym czytaniem po angielsku. Ostatnio ... uczę Stasia czytać, wiem, brzmi absurdalnie ale co mi szkodzi. Moja siostra stosowała tę metodę u swojej córeczki - mala czytala sobie ksiazeczki w wieku 4 lat, a tak pojedyncze wyrazy juz gdy miala 3 lata.
Klaviel - bardzo udane zakupy, mała wygląda szałowo :blink:
 
"Majandra - czytam i nadziwic sie nie moge, Stas zjada mniej, choc powiem Ci ze wolalabym aby bylo inaczej. Powiem Ci, ze uwazam za swietny pomysl z tym czytaniem po angielsku. Ostatnio ... uczę Stasia czytać, wiem, brzmi absurdalnie ale co mi szkodzi. Moja siostra stosowała tę metodę u swojej córeczki - mala czytala sobie ksiazeczki w wieku 4 lat, a tak pojedyncze wyrazy juz gdy miala 3 lata. "

Dziewczyny tak sie zastanawiam , nasze dzieciaczki sa coraz bardziej ciekawe swiata moze zalozymy nowy watek o tym jak im w tym rozwoju pomoc? Chodzi mi np o wspomniana przez Ciorocie nauke czytania , ale nie tylko moglybysmy wymieniac sie pomyslami na zabawy z dzieciaczkami , tytulami ksiazek ktore warto przeczytac itd Co wy na to? Ja tez ucze Zuzie "czytac", znam tez inne metody ktore maja na celu wspomaganie rozwoj dziecka (glownie ze wzgledu na moje zainteresowania naukowe i moja przyszla prace) chetnie wymienie z wami opinie na ten temat. Co wy na to???
 
No fotelik zakupiony, ale niestety puzzli nie znalzłam :-( mimo to te co mamy idą do kosza,

Te książeczki zKKP przychodzą co miesiąc a dodatkowo jest miły upominek dla bobasa :-) my dostaliśmy plecaczek, płytę z bajką, którą czyta Marian Opania, naklejki i zabawkę tygryska :-) serio polecam pożądna rzecz.
 
Luandzia - to nie trac czasu i zakladaj watek:-p:-)...mi wlasnie brakuje podpowiedzi jak 'madrze' bawic sie ze smykiem!
...a tak w ogole to wszystkiego Najlepszego z okazji urodzin( wybacz ze z dwu dniowym opoznieniem:zawstydzona/y:)
 
Dzieciaczki juz śpią. Adaś usnął na rękach J , ale troszeczkę go przebudziłam, umyłam, cycuś, czopek i już śpi. Ciekawe jaka będzie noc. Kiedy go kładłam miał 37,6stopni.

Co do czytania dzieciom, to mój J codziennie od urodzenia Mai ( ponad 4 lata) czyta książeczki. Maja juz potrafi sama czytac łatwiejsze zdania. Nie rozumie jeszcze SZ, CZ itd, ale z resztą sobie radzi. Nawet jedną cała ksiżeczkę umie na pamięc, z kolekcji " A,B,C,... uczę się". Kiedy mamy gosci chwali się , żę już umie czytac , bieże ją do ręki i im czyta. Oni zachwyceni a ja MAMA jestem DUMNA z mego skarba.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry