reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
Tygrysek - ja też mam zawsze wyrzuty sumienia, że niepotrzebnie na siebie wydaję. Choc nie pamiętam kiedy coś sobie kupiła. Po ciąży moja garderoba jest strasznie zaniedbana. Ale jak przyjdzie wiosna, to chyba się odkuję i sobie cos kupie dla poprawy samopoczucia.
 
Skad ja znam te wyrzuty sumienia po zakupach ;-) Tez musze sobie kupic jakas koszule do pracy i ciagle to odwlekam (za to Patrykowi moge kupowac i kupowac i sumienie mnie nie gryzie :-)). Ale postanowilam sobie, ze od poniedzialku zaczynam chodzic na solarium zeby troche opalic to moje blade dupsko

Tygrysku trzymam bardzo mocno kciuki. Daj znac jak Ci poszlo.

A ja dzisiaj po pracy jade odwiedzic moja kolezanke i jej prawie 2 miesiecznego synka. Przez nasze zimowe wakacje nie widzialam jeszcze maluszka i juz sie nie moge doczekac :-).
 
Dzieńdoberek!

Tygrysku - nie możesz mieć żadnych wyrzutów sumienia. Pracujesz i nowa garderoba jest niezbędna, żeby stosownie wyglądać na stanowisku pracy. Nikt nie może ci zarzucić rozrzutności.

Ja ostatnio kupiłam sobie bluzeczkę i dwie pary spodni dresowych (krótkie i długie), głównie na potrzeby pobytu z Tymkiem w szpitalu, bo nie lubię chodzić w jeansach w warunkach domowych. Wydałam w sumie ok. 70 zł i też nie w żadnych sklepach firmowych tylko na ryneczku miejskim. Mam tam kilka sprawdzonych stoisk, gdzie za nieduże pieniądze można kupić naprawdę dobrej jakości odzież.

Na koniec- jak wasze dzieci przystosowały się do zmiany czasu? Bo Tymek zasypia teraz między 18:30 a 19:30 i pośpi do 6:00 rano. Choć przebudza się kilkadziesiąt minut wcześniej, ale wtedy biorę go do naszego łóżka i teoretycznie dosypia do tej 6:00-6:30. Pierwsze mleczko dostaje właśnie w okolicach 6:30. W sumie fajnie, bo przecież tyle czasu z nim walczyłam, żeby go o tą godzinę przestawić.
 
Atru ale mnie zmartwiłaś :-( tym spadachroniarzem :-( ponieważ Kuba również tego nie robi. On co prawda już sam siada i zaczyna podnosić się do raczkowania, a nawet już się sam podnosi i stoi w łóżeczku, ALE.... czy myslisz, że powinnam udać się z nim do rehabilitanta???

Tygrysku bardzo dobrze Cię rozumiem z tymi wyrzutami bo sama jak sobie coś kupię myslę, że lepiej by było jakbym kupiła coś Kubalce niż sobie, ale należy Nam się coś od życia :-) więc czasem trzeba nawet po to aby poprawić sobie humor :-)

Hruda jak tam Twoje samopoczucie????

Asiu :-) hej!!! Jak tam Twoja Perełka???? Pozdrowienia i ucałowania dla Julii. Czasem oglądam sobie jej zdjęcia na NK ale ona jest słodka!!!!

U Nas ok, tzn choróbsko powoli zanika, ale dziś mały coś pociąga noskiem :dry: mam nadzieję, że nie nasili się od nowa bo tak się cieszę, że bez antybiotyku jesteśmy.

Czym odciągacie wydzieline z noska???Ja mam gruszkę, ale zastanawiam się nad tym aspiratorem :confused2: czy jakoś tak. Kuba na widok gruszki zaczyna płakać :-(

Tygrysku czy te buciki są na słupku???? podobno taki obcas jest teraz modny :sorry2: osobiście bardzo mi się podobają takie buty z odsłoniętym paluszkiem i na słupku :-D ale u mnie są niestety bardzo drogie, a teraz na buty nie wydam jak kiedyś 200zł. Ile za swoje dałaś????
 
Kasiu my odciagamy Frida ale Patryk tez placze jak zaczynam mu odciagac nosek:-(. Niestety to (ubieranie bluzeczek przez glowe i smarowanie buzi kremem) jest najbardziej znienawidzona prze niego czynnosc.

Atru Patryk to ostry zawodnik, ktory przeszed w sumie 4 zmiany czasu i to dwie takie hard corowe wiec godzinna nie robi to na nim jakiejs wiekszej roznicy. Nadal chodzi spac po 21 a budzi sie miedzy 5 a 7.
 
Witam. Maciuś przed zmianą czasu chodził spać o 20, tuż po zmianie nadal o 20,ale od tamtego momentu codziennie zaczyna marudzić o kilkanaście minut wcześniej, ale wciąż zasypia o 20. Za to dziś wpadłam na pomysł (niektóre z Was tak robią), żeby dać małemu raniutko, tzn. o 6:30 mleczko i wyobraźcie sobie pospał do 8:15:szok::szok::szok::szok:. Obudził się wcześniej po 5 i tak cycał z nami w łóżku do tej 6:30, ale nie spał, tylko tak drzemał przy cycku. Czułam, że już długo nie pośpi, więc poszłam zrobić 135 ml mleczka i tym sposobem wszyscy jesteśmy w miarę wyspani.:-D. Tak więc od dziś będę dawać małemu 5 razy dziennie jedzenie (plus 1 karmienie nocne, choć ostatnio znów budzi się dwa razy, coś czuję, że mam coraz mniej pokarmu:-()
 
Ja też mam wyrzuty sumienia, jak sobie coś kupię, ale z drugiej strony myślę, że zadowolona mama to zadowolone dziecko, więc czasem skuszę się na jakąś szmatkę, kremik, czy bucik. Właśnie wczoraj zakupiłam sobie czarne pantofelki na słupku, narazie niestety bardzo niewygone, mam nadzieję, że się rozejdą.
Atruviell-z tym spadochroniarzem, to mój Olaf to swego czasu robił ale zauważyłam, że już przestał, on z kolei miał i troszkę nadal ma problemy z podporem (chyba u AsiKC było to samo). Nie ćwiczę już z nim i nie byłam też już u Różyłowej. Uważam, że rozwój Olafa jest w ramach normy (tak twierdzi też pediatra) nie chcę go męczyć. Jesli chodzi o ćwiczenia przygotowujące do pełzania, to ja niestety wymiękłam. Po pierwsze nie mogłam zapamiętać tego ułożenia i punktów, bo byłam tak przerażona wyyyciem Olafa. Życzę Ci dużo siły i wytrwałości!!
Xeone-z tego co pamiętam dalej karmisz Patryka piersią, bo widzisz solarium może niestety zaszkodzić laktacji, nie powinno się w tym czasie opalać, ale oczywiście zrobisz jak uważasz. Ja też mam blade dupsko, ale zaczęłam smarować się balsamem brązującym.
 
Xeone-z tego co pamiętam dalej karmisz Patryka piersią, bo widzisz solarium może niestety zaszkodzić laktacji, nie powinno się w tym czasie opalać, ale oczywiście zrobisz jak uważasz. Ja też mam blade dupsko, ale zaczęłam smarować się balsamem brązującym.


Xeone chyba karmi jeszcze 2 razy dziennie. Pamiętam, że Aneczka poszła na solarium i chyba jej się pokarm "zagotował":szok:

 
reklama
Witam. Maciuś przed zmianą czasu chodził spać o 20, tuż po zmianie nadal o 20,ale od tamtego momentu codziennie zaczyna marudzić o kilkanaście minut wcześniej, ale wciąż zasypia o 20. Za to dziś wpadłam na pomysł (niektóre z Was tak robią), żeby dać małemu raniutko, tzn. o 6:30 mleczko i wyobraźcie sobie pospał do 8:15:szok::szok::szok::szok:. Obudził się wcześniej po 5 i tak cycał z nami w łóżku do tej 6:30, ale nie spał, tylko tak drzemał przy cycku. Czułam, że już długo nie pośpi, więc poszłam zrobić 135 ml mleczka i tym sposobem wszyscy jesteśmy w miarę wyspani.:-D. Tak więc od dziś będę dawać małemu 5 razy dziennie jedzenie (plus 1 karmienie nocne, choć ostatnio znów budzi się dwa razy, coś czuję, że mam coraz mniej pokarmu:-()


No właśnie :-) u Nas tez to działa, jak dam małemu mleczko jak z rana marudzi to śpi jeszcze ok 2 do 3 godzin :-) a nawet to sprawnie poszło po zmianie czasu. Pare dni szedł spać później ok 22, ale terz już jest oki zasypia tak między 20 a 21 :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry