reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
Zapomniałam dodać,że oczywiście ma "bardzo mocno niedrożny kanalik łzowy" i gdyby nasza cudowna:wściekła/y: pani pediatra prawidłowo pokazała mi jak masuje się ten kanalik żeby go odepchać to już byłoby po sprawie
 
Ja jestem. Dzieciaki śpią, a my z mężem na zmianę pocinamy na Playstation w Pandemonium 2:-):-):-) Teraz jego kolej więc zasiadłam przed lapka. Nie ma to jak w produktywny sposób wieczór spędzać.

Kasiu - no faktycznie, zapomniałam o tym jednym warunku, że trzeba przed urodzeniem dziecka co najmniej pół roku pracować. Ale ten warunek tyczy się też macierzyńskiego, a nie zajarzyłam, że ty byłaś na bezpłatnym:-(:-(:-( Szkoda, że na niewiele się przydałam. Ale czy te babki w twoim ośrodku pomocy nie mogły wcześniej ci tego wyjaśnić, tylko pieprzyły, że nie wyglądasz na potrzebującą?:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: A co do twojego klocuszka, to nie martw się, bo mój Kuba ważył tyle samo, jak był w wieku twojego synka i teraz już się wyciągnął jako tako. Takie ruchliwe dziecko, aż dziw, że ten tłuszczyk się gdzieś odkłada, nie?

Etka - ja też mam plana posiedzieć do września na wychowawczym a potem zakręcić się za nową pracą. Jestem już taka zakręcona, że pisząc podanie o urlop wychowawczy pomyliłam się o jeden dzień - napisałam wniosek o urlop od 18 kwietnia, a tymczasem dzisiaj raz jeszcze wyliczyłam i wychodzi mi, że 17-go powinnam być w pracy już:baffled::-(:crazy: Nie wiem jak ja to liczyłam, ale muszę coś pokombinować, bo jeszcze przyjdzie mi na ten jeden dzień do pracy pójść, a tego bym nie zdzierżyła. Chyba więc wybiorę się na wizytę lekarską i poproszę o L4 konkretnie na ten dzień. Mam nadzieję, że to rozwiąże ten problem. A że mam parę dolegliwości, które i tak zamierzałam skonsultować, to przynajmniej będę miała motywację, żeby się udać do lekarza sama ze sobą.
 
Atru - dobrze ze wypoczals...mnie sie moje zegar zupelnie przestawil:rofl2::errr:...nie zasne przed polnoca..ale rano spie do 10..bo moja latorols jest na tyle wyrozumiala...albo lubi spac po prostu.
Gagulec - dobrej nocki
 
cześć dziewczyny:blink:
Mój Mateuszek byl dziś tak zmęczony ze polożylam go do lóżeczka i on po chwili usnol. w szoku bylam bez bujania bez niczego i nawet smoczek mu nie byl potrzebny. Toż to szok.:szok::szok::szok:
Ale wcale mu się nie dziwię bo tak dzisiaj wyrabial.Dostal już takiejwprawy w raczkowaniu że prawie już biega na tych swoich malych kolankach.
DZiś zeszlam do jego poziomu tzn. na czworaka i gonilam go po mieszkaniu. Mial uciechy co nie miara a ja to chyba więcej od niego:-):-):-D
 
reklama
hruda spać do 10 gdy ja musze wstac o 5 30 nie ma sprawiedliwości:-(:-(:-(:-( ile ja bym dała żeby chociaż do 8 się przespać ahhh marzenia.....
No bez przesady - tez wstaje o 6.30 slyszac jeki glodowe z lozeczka...ale potem oboje idziemy w kimono:-):sorry2:
Monia - juz to sobie wyobrazam hehehe...fajnie ze wlasne dziecko daje nam przyzwolenie na uwolnienie z siebie dziecka
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry