A ja po prostu z reguły nie akceptuję kogoś kogo nie znam bo po co przecież to maja być moi znajomi a nie zbiór ludzi jakiś tam.A ja zaakceptowalam bo to w koncu tylko profil na NK a nie jakies sekrety.
Klavell - o matko..ze niby taki luksusowy eksbicjonista? zamiast czarngeo plaszcza samochod? Szkoda ze nie parsknelas smiechem...ale rozmumiem twoj szok!
Wiecie jak to jest nie moc calowac wlasne dziecko???:-( Ze wzgledu na chorobe nie moge sie z nim migdalic...tak mi smuuutno:-(Ale czuje sie lepiej bo goraczka spadla.
A co tam lekarz powiedział co Ci jest i co zapisał? I masz rację to okropne nie moc pocałować maluszka przecież to tak odruchowo wychodzi. Życzę dużo zdrówka.
Nie martw się Hruda jak wyzdrowiejesz to Staśka tak wycałujesz, że mu na jakiś czas starczy. hihihihi
Ja już na weekend będę miała z własnego ogródeczka rzodkiewkę i sałatę o szczypiorku nie wspomnę, bo już mam od dawna.
Właśnie J zagląda przez ramię ( jak ja tego nie lubię) i pyta się jak ja wytrzymam bez Was od czwartku do niedzieli. Mówi, że jestem już chora i uzależniona a on poszedł w odstawkę.
A mnie ostatnio rodzice rozczulili bo kupili do ograodu specjalnie dla Stasia poziomeczki...a rzodkiewke, salate i inne warzywka sadza bez jakikolwiek nawozow - ekologocznie, bo to w koncu dla wnuka. A sasiadke od ktorej zawsze biora truskawki tez namowili na beznawozowa ziemie.Normalnie wariactwo
Agulka - masz ladne nowe suwaczki
A gdzie sie wybieracie w czwartek, jesli mozna spytac?
Ale fajnie ja też chcę
kiedyś tak miałam a teraz hmmm
.
:-( Ze wzgledu na chorobe nie moge sie z nim migdalic...tak mi smuuutno:-(Ale czuje sie lepiej bo goraczka spadla.




