reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
hej Baby.

Olo w szpitalu, wiec i ja z nim.

Raz musialam jechac na wieczor do domu, ale sie cofnelam, bo nie wzielam spiochow do prania... a tam Olo juz byl przywiazany (!!!!!) do lozeczka, tak ze oddzielnie kazda konczyne. Jak na torturach, wiec nie zostawie go tam nawet na sekunde samego.

Ciezko nam strasznie, odezwe sie pozniej.

:szok::szok::szok:Wcale ci się nie dziwie że ci jest ciężko, bo każda matka czula by to samo co ty:wściekła/y:
Trzymaj się, myśl pozytywnie i niech Olo wraca do zdrówka no i uciekajcie z tego okropnego szpitala.
 
hej
Harsh - duzo sily zycze, cierpliwosci...a to co napisalas o tych pasach to myslalm ze sie skonczylo 100 lat temu...tragedia. Ale wine pewnie ponosi za to 'z polowania' oddzialowa albo inna pigula. Nie chce sie jej dupy podnosic tylko wyspac na dyzurze wiec...normalnie pod sad!!!! Harsh - modle sie zeby Olik juz wyzdrowial. Buziuchny dla was!!!!
Luandzia - cudnisty labradorek...biszkopcik jak to mowi moja kolezanka:-)
 
Ja już zapisałam Zuzie do przedszkola i to było jedno z ostatnich miejsc (ale to prywatne przedszkole może w państwowych jest inaczej)

Zuzka też ma jakąś fazę anty-mlekową jeszcze dostaje cycka ale ostatnio wypija o połowę mniej niż zwykle, może dlatego że je więcej zupki...?

Jak to zapisałaś już do przedszkola???!!!??! :szok::szok::szok: To tak wcześnie na 3-4 lata wstecz trzeba zapisywać???? :szok::szok:
hej Baby.

Olo w szpitalu, wiec i ja z nim.

Raz musialam jechac na wieczor do domu, ale sie cofnelam, bo nie wzielam spiochow do prania... a tam Olo juz byl przywiazany (!!!!!) do lozeczka, tak ze oddzielnie kazda konczyne. Jak na torturach, wiec nie zostawie go tam nawet na sekunde samego.

Ciezko nam strasznie, odezwe sie pozniej.

Harsharani Boziu kochana dlaczego pozwalasz maluszkom tak cierpiec, przecież one są takie bezbronne i uzależnione od nas. Proszę Boziu daj zdrówko Olkowi. Trzymaj się mamusiu.

BOŻE KOCHANY!!!!! Harsh poryczałam się jak zobaczyłam co napisałaś!!!! Ja pierdole jak te ci***y te dzieci traktuja!!!!!!!! Jak tak można przywiązać dziecko i co ma niby leżeć spoojnie!!!! Przecież w takich warunkach nie można leczyć dzieci.

Agulka znam taką przypowieść jak człowiek oglądający zbrodnie, głód, cierpienie na świecie pyta Boga dlaczego na to pozwala i nic nie robi wtedy Bóg mu odpowiedział "już coś zrobiłem - stworzyłem Ciebie" to my dajemy przyzwolenie i to my musimy coś z tym zrobić. Jak widzę to siostry od dzieci są takie same wszędzie. W szpitalu jak jeszcze leżałam z Kubusiem to kazali odwozić dzieci jak się wychodziło z pokoju np na odwiedziny rodziny. Raz wracałam do pokoju pielęgniarek po Kubusia z odwiedzin mamy, a tu widok do zabicia :wściekła/y: one świetnie się bawiły przy kawce a mój Kuba wrzeszczał w niebogłosy to ja się pytam czy nie słyszycie, że moje dziecko płacze!!! A one na to " a bo to tylko jedno" ZABIĆ!!!!!!!!
 
Atru zapomniałam napisać, że bardzo prawdopodobne, że Tymkowi nic nie jest bo Kuba raz prawie przez 2 tygodnie nie chciał jeść mleka obiadki, deserki, soczek, kaszke owszem, ale jak tylko zobaczył butelke z mlekiem dostawał szału .... pamietacie miałam ten problem jak dołączyłam do Was, a po ok 2 tyg problem minoł :-)

Etka jestem za przyłączeniem dziewczyn do zamnkiętego.
 
SKLEROZA!!!!

Pisałyście o psach ja mam Yorczke, która nie była nigdy tresowana i nie miała jeszcze kontaktu z tak małym dzieckiem, ale na punkcie Kuby oszalała :-) jest tak za nim. Cieszę się. Jak rano wpadnie do pokoju to leci do jego łóżeczka wkłada nos wszczebelki i jęzor jej lata jak łopata a tyłek o mało jej się nie urwie :-) tak ogonem macha. A jak Kuba siedzi na dywanie to jak nie spojrze potrafi w kilka sekund wylizać go od stóp do głowy a Kuba chichra się jak nie wiem.
 
Wpadłam tylko na moment, bo to co napisała Harsh tak mną wstrząsnęło, że nie moge przestać o tym myśleć. K...a mać!!!!!!!!!!!!!!!!! Takie potwory w ogóle nie powinny pracować z dziećmi!! Od razu mam ten widok przed oczami, chce mi się płakać i jednocześnie pozabijałam te babsztyle. Harsh kochana trzymaj sie dzielnie, żeby Twój Olafek jak najszybciej wyzdrowiał i uciekajcie z tego "obozu". Przesyłam dużooo ciepła wprost z serduszka!!
 
Trzymajcie kciuki za Maciulka, bo jutro jedziemy po wyniki rtg bioderek i do ortopedy.

Trzymamy.:-):-):-):-):-)

My dopiero po majówce zapiszemy się na zaległe badanie USG bioderek i do chirurga dziecięcego.;-)

Nie podoba mi się jego stópka, a szczególnie duży palec, Paznokc na nim jest jakby rozszczepiony i paluszek jest gruby , dziwny.:szok: Ma jakby dwa paznokcie jeden normalny a drugi obok niego taki mały, ma gdzieś 2 mm. Nasza lekarka mówi, że to nic takiego i na pewno niedługo się unormuje, ale dla mnie to jest nie normalne. Oby później za późno nie było.
 
reklama
hejka dziewczyny! melduje tylko, ze zyjemy i mamy sie dobrze ale czasu na bb brakuje :-(.
przeczytalam tylko ostatnia strone glownego watku i boze przenajswietszy! harsh! chyba bym sprawe pociagnela dalej. a na pewno uswiadomilabym inne matki co sie dzieje z ich dziecmi w tym szpitalu! przeciez to szok!!! mam tylko nadzieje, ze malutki wroci szybciutko do zdrowia.

a ja wczoraj dowiedzialam sie, ze synek mojej znajomej (12 lat) ma rozdwojenie jazni! i lekarze nie daja mu zadnych szans na wyzdrowienie, bo juz ponoc za pozno na leczenie (juz jest za duzy i zmiany w mozgu sa juz nieodwracalne). malego trzeba zamknac w zakladzie psychatrycznym!!! bo moze zrobic komus krzywde. boja sie nawet z nim spac w domu. straszne ludzie maja problemy, bogu dziekuje, ze mam zdrowe dziecko.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry