reklama

Wrześniówkowe mamy

Cześć kobitki ja jak zwykle witam sie z rana. Mały jak na razie leży grzecznie w łóżeczku i gryzie zabawki które ma pod ręka i chyba wyczuwa, że mama jest zła. Wiecie co juz trzecia noc pod rząd nie zmrużyłam oka bo moje dziecko oszalało na punkcie cycka już na maksa- nawet 5 minut nie wytrzyma bez niego:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: i wygląda to tak,że jak tylko wypuści sutka z buzi albo mu wyciągnę to zaraz jest mega wrzask i szybciutko szuka cyca i nie uspokoi sie dopóki nie dostanie!!!! A dzisiaj jeszcze na dokładkę o 4 rano zrobił sobie pobudkę i on już wyspany i do 5 godziny to albo ciągnie te cycki, albo fika na brzuszek albo coś sobie gada albo zaczyna marudzić i tak do piątej. Próbowałam mu jeszcze nos wyczyścić bo jakiegoś katarku dostał i myślę sobie, ze mu glutki w nosie przeszkadzają, ale narobił takiego wrzasku, ze szok.Masakryczne sie robi to moje maleństwo.

hej Baby.

Olo w szpitalu, wiec i ja z nim.

Raz musialam jechac na wieczor do domu, ale sie cofnelam, bo nie wzielam spiochow do prania... a tam Olo juz byl przywiazany (!!!!!) do lozeczka, tak ze oddzielnie kazda konczyne. Jak na torturach, wiec nie zostawie go tam nawet na sekunde samego.

Ciezko nam strasznie, odezwe sie pozniej.

Mój Boże współczuję z całego serca. Harsharani ja sobie nie wyobrażam co bym zrobiła na twoim miejscu.W każdym razie bądź dzielna i trzymamy kciuki za szybki powrót Ola do zdrówka.

Podoba nam się ten piesek może w przyszłym tygodniu pojedziemy go obejrzeć:-):-):-):-):-) Teraz zostaje tylko czekać na zwrot podatku;-)

Ja uwielbiam labradorki:tak::tak::tak: I powiedziałam ,ze jak już będziemy mieli własny kącik to psiaczek obowiązkowo musi być, Bo moim zdaniem dzieci sie lepiej rozwijają ze zwierzętami w domu no i ja jestem psiarą totalna:zawstydzona/y:

Trzymajcie kciuki za Maciulka, bo jutro jedziemy po wyniki rtg bioderek i do ortopedy.

Idę spać, dobranoc.

majandra, biedzie dobrze:-)
 
reklama
Nuska - tak sie zlozylo ze nikt do mnie nie pisze do NK z NIEznajomych, ta dziewczyna byla pierwsza ale widzialm ze Gabdis ja ma i Klavell chyba, nie pamietam... wiec co taaam
.
tak tak mam ja w znajomych dostalam od niej zaproszenie wczesniej widzialam ja u nas na profilu wrzesniowek wiec ja przyjelam

Harsh twoja historia mna wstrzasnela co to za potwory do lozka biedne dziecko przywiazuja nie dosc ze dziec w szpitalu cierpia bo sa chore to pielegniarki im tego cierpienia jeszcze dokladaja
 
Iza szkoda mi tego chłopczyka :-( naprawde nawet czasem nie zdajemy sobie sprawy jakie ludzie mają problemy :-( dziekuje Bogu, że Kuba urodził się w pełni zdrowy i że tak zdrowo się rozwija.
 
Właśnie robię pranie, bo pogoda do tego dobra no i sporo ciuchów trzeba wziąc, bo to nigdy nie wiadomo jak będzie nad tym morzem. Jak ja spakuję te wszystkie rzeczy:baffled: moje, J , Mai i małego:szok:. Jadę na 4 dni, a walizek będzie na pewno jak na wypad dwu tygodniowy.:tak:
 
Agulka fajny taki wyjazd :-) a my w majowy dłuuugi weekend planujemy wypad do ZOO :-) w Chorzowie i na spacerek ze znajomymi do Morska na zamek. Może mało atrakcyjne przygody Nas czekają, ale zawsze to coś ;-)

A zapomniałam napisać. Ostatnio jak byłam w lesie na spacerku drogę przebiegł Nam ogromny zając :laugh2::laugh2::laugh2: na początku najadłam się strachu, ale póxniej jak patrzyłam na niego (przykucnoł sobie koło drzewa) to żałowałam, że nie mam przy sobie aparatu. Ale normalnie GIGANT!!!!
 
Dzień dobry ja tylko wpadłam się przywitać no i poczytać a za chwilkę na spacerek wybywamy:-)

Ja już zapisałam Zuzie do przedszkola i to było jedno z ostatnich miejsc (ale to prywatne przedszkole może w państwowych jest inaczej)

Zuzka też ma jakąś fazę anty-mlekową jeszcze dostaje cycka ale ostatnio wypija o połowę mniej niż zwykle, może dlatego że je więcej zupki...?
Juz do przedszkola to trzeba tak szybko??:szok::szok::szok:

hej Baby.

Olo w szpitalu, wiec i ja z nim.

Raz musialam jechac na wieczor do domu, ale sie cofnelam, bo nie wzielam spiochow do prania... a tam Olo juz byl przywiazany (!!!!!) do lozeczka, tak ze oddzielnie kazda konczyne. Jak na torturach, wiec nie zostawie go tam nawet na sekunde samego.

Ciezko nam strasznie, odezwe sie pozniej.

To zrozumiałe że Ci ciężko musisz być silna ja jak przeczytałam Twojego posta to łzy same poleciały po policzkach a co Ty musiałaś czuć widząc tak własne dziecko straszne :-(:-(:-(:-(
Życzę dużo zdrówka dla małego i czekamy tu na Ciebie.

Trzymajcie kciuki za Maciulka, bo jutro jedziemy po wyniki rtg bioderek i do ortopedy.

Idę spać, dobranoc.

Majandra
ja trzymam pewnie juz masz wyniki napisz koniecznie co tam?

Właśnie robię pranie, bo pogoda do tego dobra no i sporo ciuchów trzeba wziąc, bo to nigdy nie wiadomo jak będzie nad tym morzem. Jak ja spakuję te wszystkie rzeczy:baffled: moje, J , Mai i małego:szok:. Jadę na 4 dni, a walizek będzie na pewno jak na wypad dwu tygodniowy.:tak:
Tak to prawda na 3-4 dni trzeba spakować tyle co na tydzien bo przecież nie wiadomo czy będzie słonko czy deszcz a trzeba być przygotowanym na każdą ewentualność , a przy maluchach to już wiadomo ile tego trzeba zabrać.
 
reklama
zapomniałam napisać. Ostatnio jak byłam w lesie na spacerku drogę przebiegł Nam ogromny zając :laugh2::laugh2::laugh2: na początku najadłam się strachu, ale póxniej jak patrzyłam na niego (przykucnoł sobie koło drzewa) to żałowałam, że nie mam przy sobie aparatu. Ale normalnie GIGANT!!!!
A moze mial zegarek i byl we fraku;-):-D...a ty jestes Alicja z Krainy Czarow?:-D:-D:-D:-D

a ja wczoraj dowiedzialam sie, ze synek mojej znajomej (12 lat) ma rozdwojenie jazni! i lekarze nie daja mu zadnych szans na wyzdrowienie, bo juz ponoc za pozno na leczenie (juz jest za duzy i zmiany w mozgu sa juz nieodwracalne). malego trzeba zamknac w zakladzie psychatrycznym!!! bo moze zrobic komus krzywde. boja sie nawet z nim spac w domu. straszne ludzie maja problemy, bogu dziekuje, ze mam zdrowe dziecko.
To bardzo smutne ale nie przesadzajmy sprawy...do psychiatryka nie idzie sie na zawsze, przynjamniej nie kazdy. Moj znajomy swego czasu zwariowal, no coz, mial rozdwojenie jazni tj schizofrenie paranoidalna a atakami szalu. Dostal jej na emigracji, wczesniej byl spokojnym najnormalniejszym mlodym czlowiekim! Trafi do psychiatryka w UK!!! ( moj maz go odwiedzal - mowil ze koszmar jak z filmu, wokol snujacy sie w szlafrokach ludzie...) a potem eskortowali go do Polski. Tu bodajze trafil do psychiatry i dostaje leki. Jest zupelnie normalny i pracuje.
Majandra - trzymam i Stasko teeez:-)
A sprawa szpitala Harsh...wiem ze teraz ona nie ma do tego glowy i zupelnie to rozumiem ...ale sprawe trzeba rozglosnic! Nie wiem,moze telewizja? toz to taka najgorsza szuja prawda? ...choc najpierw moznaby bylo zaskrzyc do dyrektora oddzialu lub szpitala? no cos trzeba zrobic:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Klavell - tu sie spytam...badz tak mila:happy: - czy glutenhaltig to znaczy ze z glutenem czy bez? Rodzice mi przywiezli kaszke Hippa i wlasnie nie wiem...choc bezglutenowa znaczy chyba glutenfrei, prawda?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry