majandra
Mamusia Maciusia 17/08/07
Właśnie doczytałam, że się obudził.
Tak się czasem zastanawiam, że my (a przynajmniej ja) trochę przesadzamy. Chcemy mieć dzieci idealne, takie co to ładnie jedzą, nie płaczą, same zasypiają, same ślicznie się bawią, rozwijają szybko i w ogóle super chruper (jak to mój J mówi
). A przecież my takie idealne nie jesteśmy. Każdemu się zdażyło zasnąć nie w łóżku, mieć humorki, zjeść coś niezdrowego i o nieodpowiedniej porze. Mogę tak wymieniać w nieskończoność. Chyb trzeba poluzować...
Tak się czasem zastanawiam, że my (a przynajmniej ja) trochę przesadzamy. Chcemy mieć dzieci idealne, takie co to ładnie jedzą, nie płaczą, same zasypiają, same ślicznie się bawią, rozwijają szybko i w ogóle super chruper (jak to mój J mówi
). A przecież my takie idealne nie jesteśmy. Każdemu się zdażyło zasnąć nie w łóżku, mieć humorki, zjeść coś niezdrowego i o nieodpowiedniej porze. Mogę tak wymieniać w nieskończoność. Chyb trzeba poluzować...



