reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
Witajcie kochane babeczki...:-D
Hanifka sie dzi najedzona i sie bawi ja zmywarke nastawilam obiad robie na dwa dni bo jutr wielkie sprzatanie mnie czeka bo w czwartek gosci z polski mam kolega turek z zona polka do nas przyjezdzaja nie ciesze sie w cale z tego powodu:no:...
od wczoraj sie odchudzam daje jakos rade ale dzis kupilam sobie zapas batonikow z musli by miec jakas przygryske:-) waze 65 kg:szok::szok::szok: czyli w bedac w turcji przytylo mi sie 4-5 kg i to zrzucic musze + jeszcze jakies 3-4 kg ekstra
 
Majandra dzieki za informacje.A powiedz mi jeszcze jedno.Jak juz mnie moderator doda do zamknietego to przyjedzie mi jakas wiadomosc z powiadomieniem????Bo inaczej zkad mam wiedziec ze jestem juz upowazniaona do pisania na tym profilu.

Ja tez czasami sadze takie bledy ze glowa boli.Ale wiem ze niektorzy sadza takie ze dziecko by wiedzialo ze to jest zle napisane.I wiem ze to jest w pewnym sensie choroba i jest mi przykro.
 
Klavell życzę powodzenia w odchudzaniu i silnej woli!!! :-)

Nuśka przyszły buty czysta rewelacja!!!! :-):laugh2::-) Jeszcze raz ogromne dzięki!!!!

A u mnie pogoda się poprawia, ale damy sobie dziś luzu ze spacerkiem bo po prostu padam na twarz.... wczoraj pisałam, że dostałam kopa do pracy bo chyba goście się zjawią i miałam racje dziś dostałam @ :dry:

Naomi tak przyjdzie Ci PW od Etki :-)
 
Klavell wazymy tyle samo:tak:Ale ja jak podchodze do odchudzania sie t jakos nie potrafie wytrwac w swoim postanowieniu:sorry2:

Dzieki dzewczyny za pomoc we wszystkim,zginela bym bez was.:-D
 
Witajcie:)
właściwie to nie wiem co mam napisać:dry:
totalna pustka w głowie
nawet wypiłam red bulla żeby się bardziej lotna zrobić ale nic
zero skrzydeł
więc tylko sobie poczytam...
 
hej
Harsh słów brak jak można w tych czasach dzieci wiązać

nasz córcia też się panoszy na raczkach po całym domku, wszędzie jej pełno

no i brat kupił Szymkowi papuga nowego, ten jest większy i zielono żółty i nie dziobie oby nie był za stary i nie zdechł ze starości hehehhe
mała dziś ładnie spała w nowym miejscu i chyba nie zwróciła uwagi że już nie ma mamy obok a jest brat za to Szymek się zmienia i jest grzeczniejszy więc był bardzo zazdrosny o to że ona spała u nas w sypialni
ja też saze błędy bo poprstu często nie czytam tego co napisze i potem się sama z siebie śmieje, no i już nie mówiąc o tych błędach co mi się alt nie wciśnie i nie ma polskich znaków
 
Witajcie kochane babeczki...:-D
Hanifka sie dzi najedzona i sie bawi ja zmywarke nastawilam obiad robie na dwa dni bo jutr wielkie sprzatanie mnie czeka bo w czwartek gosci z polski mam kolega turek z zona polka do nas przyjezdzaja nie ciesze sie w cale z tego powodu:no:...
od wczoraj sie odchudzam daje jakos rade ale dzis kupilam sobie zapas batonikow z musli by miec jakas przygryske:-) waze 65 kg:szok::szok::szok: czyli w bedac w turcji przytylo mi sie 4-5 kg i to zrzucic musze + jeszcze jakies 3-4 kg ekstra
A dlaczego ? Nie lubisz ich? Chyba że to osobiste problemy to nie odpowiadaj.
Klavell życzę powodzenia w odchudzaniu i silnej woli!!! :-)

Nuśka przyszły buty czysta rewelacja!!!! :-):laugh2::-) Jeszcze raz ogromne dzięki!!!!

A u mnie pogoda się poprawia, ale damy sobie dziś luzu ze spacerkiem bo po prostu padam na twarz.... wczoraj pisałam, że dostałam kopa do pracy bo chyba goście się zjawią i miałam racje dziś dostałam @ :dry:

Naomi tak przyjdzie Ci PW od Etki :-)
Cieszę się że już doszły dzięki za info bo już się bałam że będą długo szły bo coś u nas mówili o strajku poczty. Poproszę fotkę Kubusia w nowych butkach:-):-)

Witajcie:)
właściwie to nie wiem co mam napisać:dry:
totalna pustka w głowie
nawet wypiłam red bulla żeby się bardziej lotna zrobić ale nic
zero skrzydeł
więc tylko sobie poczytam...

A witaj kochana dobre i to ważne że dajesz znać o sobie:-):-):-):-)
 
reklama
Czytam że tu kilka dziewczyn karmi piersią. A czy Wasze dzieci mają już zęby? jak Wam idzie karmienie zębatych maluszków? Bo ja usłyszałam już 2 opinie że będę musiała odstawić małego :crazy:bo będzie mnie gryzł.
Czy Wy macie taki problem?

Ania, Oskarek ma 4 zęby z dołu i nic u góry. Wcale nie czuję tych zębów jak je. Raz miał taki dzień że specjalnie mnie gryzł i to bolało barrrdzo. Ale mu przeszło.


Myślę, że tak:tak::tak: :-) Dzisiaj się do niej śmiał na głos, pierwswzy raz bo już była na kilka godzina w ubiegłym tygodniu. Codziennie przychodzi na pare godzin, pobawi się z nim zabierze na spacer da coś do zjedzenia, przewija go. Jutro pierwszy raz ich zostawie samych na pare godzin i wskoczę do fryzjera podciać grzywkębo mi włazi w oczy. A w środę rano już do pracy. Ale już się mocno nie stresuję bo widzę, ze jest ok dają sobie radę Dawidek i niania hehe:-):-)

Blimka, powodzenia w pracy! Nie stresuj się, da się przeżyć. Ja zasuwam od poniedziałku. Tak naprawdę to mam luzy, przez 2 dni próbowałam przebrnąć przez maile (ponad 1000... - przez 10 miesięcy nieobecności się nazbierało), udało się. Rozmawiałam z szefem o tym co mam robić i wychodzi na to że jak narazie to co mam robić to oceniam na jakieś max 2 dni pracy... Wcześniej byłam sama jedna odpowiedzialna za logistykę całego nowo rozkręcającego się zakładu, dwóch chłopaków mnie musiało zastąpić, bo jeden nie wyrabiał. A teraz... mam być taka bardziej do pomocy :crazy: Z jednej strony to fajnie, bo nie będę musiała być na wysokich obrotach i niezbędna zawsze w pracy. W razie drugiej ciąży nie będę się ciągle stresowała tak jak w pierwszej. A z drugiej strony... patrzę na tego chłopaka co robi "moją" ulubioną pracę i mi żal. Nie umiem zrezygnować, chciałabym dalej mieć taką fajną władzę jak miałam.
Ach, to się wygadałam trochę, wybaczcie. Muszę sobie tłumaczyć że rezygnuję dla Oskarka, a to zmienia postać rzeczy.

Hejloł! Ja tylko na moment, bo muszę starszego kłaść spać już. Donoszę tylko, że żyję i już mam nowy, mega szybki internet, z czego się ogromnie cieszę.
U mnie kolejny dzień walki z Tymkiem o mleko. Niestety, nie chce jeść niczego z butelki co ma kolor biały.

Atru, ja Ci nie pomogę bo mam podobny problem - od początku choroby Oskar nie chwyci się mleka, a raczej butelki. Wybrał najgorszy moment, akurat jak wróciłam do roboty. Dodam że kubka niekapka też nie chce. No i jak mu dawać pić?

Harsh, współczuję pobytu w szpitalu. Wiem co czujesz, sama miałam niedawno tą (nie)przyjemność. Bądź dzielna, musicie to jakoś przejść dla dobra maluszka. Ale zwiewajcie stamtąd jak tylko się uda.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry