reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
A propos brzuszków; jeszcze jakieś trzy miesiące temu mówiłam do znajomej, ze przerażałoby mnie teraz bycie w ciąży- panikowanie czy z dzidzia jest wszytko w porządku, czy się rusza , czy nie ( i dlaczego), a co powie lekarz itd. itd. Ale teraz mam w otoczeniu mam znajome, które są ciężarówkami ( 6 miesiąc, 9 miesiąc i jedna już po terminie 5 dni) i jak oglądam te brzuszki to aż mi sie jakoś tak dziwnie robi i gdyby nie to ,że jeszcze jesteśmy na jednym pokoiku to pracowalibyśmy nad moim brzusiem:tak:
Tym bardziej, ze ciąże przechodziłam bardzo dobrze i nie mam żadnych złych wspomnień z tego okresu. Najbardziej uciążliwa dolegliwością ciążowa były częste wizyty w siuślandi i bezsenność. Poród też był szybki i łatwy.
 
Ale teraz mam w otoczeniu mam znajome, które są ciężarówkami ( 6 miesiąc, 9 miesiąc i jedna już po terminie 5 dni) i jak oglądam te brzuszki to aż mi sie jakoś tak dziwnie robi i gdyby nie to ,że jeszcze jesteśmy na jednym pokoiku to pracowalibyśmy nad moim brzusiem:tak:
moja przyjaciolka tez jest w ciazy z drugim dzieckiem, tyle ze w 3 miesiacu a ja tylko patrze... ah!
 
Ja też tęsknie za ciążą :-) i za tą cerą jaką miałam hmmmm normalnie nigdy tak idealnej cery nie miałam!!!!! Żadnego wyprysku, przebarwień. Po prostu ideał. Natomiast teraz jest coś strasznego!!!!! Nie mogę sobie poradzić z wypryskami :-(
 
od 2 dni to tylko Was czytam bo tyle produkujecie ze na odp to juz mi czasu nie starcza:baffled::baffled:
u mnie bez zmian praca -dom dom- praca... dalej walczę z Julia co do jej leżenia na brzuszku i juz widac postepy bo jakies 15min wytrzymuje :-):-)
a i zaczęłam się odchudzać trzymajcie kciuki może się uda:-D
buziaczki dla Was i życzę miłego dnia


ps nie piszcie za dużo.... haha
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry