reklama

Wrześniówkowe mamy

Melek - napewno wszystkie nerwy są na darmo, niech się Twoja dzidzia rozwija spokojnie :-)
A swoją drogą - czy ten babol sam ciaży nie przechodził? Nie można powiedzieć "dziś nic nie potrafię powiedzieć, proszę przyjść za tydzień"?
 
reklama
KatiNJ Hanulka Ewa 73 Melek witajcie i piszcie z nami:tak:
agaa82 od psa raczej toxoplazmozą sie nie zarazisz:tak:.Najbardziej prawdopodobne jest nabawienie sie tej choroby od odchodów kota i surowego mięsa.
agutkaZG zdjęcia super masz śliczną córeczke:tak:
MELEK nie martw sie prosze na zapas to jeszcze bardzo wczesna ciąża i moze byc widac sam pęcherzyk.To zupełnie naturalne.Jeśli chodzi o plamienia to ja w poprzedniej ciąży miałam takowe i urodziłam zdrową dziewczynke:-).Tak więc głowa do góry:tak:
 
Jejku zapomniałam Wam powiedzieć, ze bylam dzisiaj u lekarza:zawstydzona/y:. Ciąża została potwierdzona:-).Mam brać lek na podtrzymanie ciąży duphaston. A USG i kolejną wizytę mam za dwa tygodnie.re
Pozdrawiam Was serdecznie!
 
Doslownie czuje ze jestem w takiej samej sytuacji jak melek.
To chyba cos z tymi angolami ;)
a tak w ogole, to ja lece jutro tez do Poznania :)

Zaktualizuje liste.
Nie denerwujcie sie na mnie jezeli nie bede mogla tak szybko pozniej jej robic, ale wlasnie lece na badania itp i moja mama nie lubi strasznie kiedy siedze przed kompem a nie rozmawiam z nia ;)

Duphaston :) Wiele dzieciakow uratowal...
 
Obiecuje ze napisze..Poki co to strasznie nie lubie podrozowac sama i sie panicznie boje lotow jesli nie ma ze mna kogos bliskiego... Trzymajcie kciuki :) Najpierw musze dojechac do Londynu, a pozniej...pozniej tylko glupia odprawa gdzie bedzie mnostwo Polakow... tak sobie wmawiam ;)
 
Witam się z rańca z kawką:tak:
Pijecie kawę?Bez niej w głowie mi się kręci:confused:

A Tobie Harsharani życzę szczęśliwej podróży i żeby fasolka się prawidłowo rozwijala:tak: :tak: :-) Szybciutko daj nam znać że jest wszystko w porządku:tak: :tak: :tak: :tak:

Kurcze a ja mam kota w domu.......:szok: :szok:
 
Bardzo chciałabym pisać częściej ale niestety piszę z pracy a wiadomo jak to jest... W miarę możliwości będę do Was zaglądać bo to bardzo fajnie pogadać sobie z kimś kto ma te same radości, oczekiwania i nadzieje!
Dziewczyny, chciałabym powtórzyć moje pytania i jeśli odpowiecie będę wdzięczna...
1. Pracuje jako księgowa a to się równa bite 8 godzin dziennie przed komputerem. W pracy jeszcze nie powiedziałam o dzidziusiu więc nie ma mowy o zwolnieniu tempa. A poza tym to nawet jak się dowiedzą to nie sądzę żebym miała ograniczony czas przy komputerze! Bo niby co bym robiła przez 4 godziny? I to właśnie jest moja bolączka bo wiem że to za zdrowe nie jest a to ja jestem odpowiedzialna za to maleństwo w brzuszku! No i mam dylemat!:szok:
2. Chodzi o toksoplazmozę! Nie mam w domu zwierzątek ale moi teściowie mają kota. Ten kot jest bardzo czysty, "załatwia się" do kuwetki, ale problem jest w tym że wszędzie go pełno no i pojawiła się u mnie obsejsa. Nie odwiedzam teściów bo się boje! A badań jeszcze nie miałam robionych. Czy może wiecie jak to jest... czy można coś "złapać" w takich warunkach? Oczywiście ja nie czyszczę tej pioruńskiej kuwetki :-D !
Dajcie znać dziewczyny co o tych moich wątpliwościach myślicie a ja sobie przeczytam jak tylko znajdę chwilunie!
Całuski dla Was i Waszych Dzieciątek!!!
 
reklama
Hanulka - zrób sobie to toxo i bedzie po stresie. Napewno juz mialas z tym kotem kontakt, a jak nie to z innym, a tatara tez z pewnoscia jadlas - pewnie juz dawno temu przeszlas tą chorobę i nie musisz sie martwic :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry