reklama

Wrześniówkowe mamy

Witajcie
Doczytalam wasze nie-wypociny:sorry2: kobitki...ale metlik mam w glowie, nerwa...i wiadomo przez kogo:wściekła/y:...oczywiscie nie przez Stasia:-)
Asiek - mamy podobne nastroje:crazy:
 
reklama
A, rzeczywiście. To Ty o tym pisałaś. To wkurzył Cię dziś, ale chyba nie jest tak zawsze, nie?

zawsze nie i to chyba gorzej...
jak nie ma humoru to zmienia sie w calkowicie innego faceta a może jak ma humor to wlasnie sie zmienia... glupia pala

Witajcie
Doczytalam wasze nie-wypociny:sorry2: kobitki...ale metlik mam w glowie, nerwa...i wiadomo przez kogo:wściekła/y:...oczywiscie nie przez Stasia:-)
Asiek - mamy podobne nastroje:crazy:

oj to mogłybyśmy sobie pogadać. Ja na te moje smutki to aż piwo otworzyłam moze to pomoże... a wiecie kiedy ostatni raz pilam przed ciążą wieć domyślam się ze jedno i odlot będzie:-D:-D
 
ehhhh faceci...
ja sie z moim nie kłóce ostatnio bo się prawie nie widujemy:baffled: tyle co rano między 6 a 8
a teraz jest już prawie dziewiąta a jego jeszcze nie ma (siedzi z małym prawie do 10 rano w domu), potem przychodzi opiekunka ja ją zmieniam po piątej no ale mój musi swoje odpracować i za to ze rano jest w domu to wieczorem go widze 10 minut przed tym zanim się położe spać.
Dobrze że już niedługo sobota i na dodatek święto w poniedziałek więc się wytarzamy na łonie rodzinnym:tak::tak::-D:-D

Ale chaos mi wyszedł:szok::szok::szok: Ale chyba jestem zbyt zmęczona żeby się logicznie wypowiadać
 
witam wieczorowa pora :-)

Harlekiny kiedys czytala moja mama jak bylam jeszcze mala.Dobrze to pamietam.

Kod Leonardo da Vinci przeczytalam i nie moglam sie od niej oderwac.Zato film do bani.Strasznie duzo rzeczy brakowalo co bylo opisanych w ksiazce.
tez przeczytalam kilka harlequinow i niektore byly nawet spoko. w sumie to nie mam jakiegos ulubionego gatunu ksiazek. jak mam czas to czytam trudne ksiazki (polityczne, science fiction, kryminaly, thillery) a jak mam ochote na cos luznego, nad czym nie trzeba sie bardzo zastanawiac to czytam romansidla.
kod da vinci czytalam- spodobala mi sie bardzo ale film mnie tez rozczarowal. ksiazka wywarla na mnie ogromne wrazenie a film... juz wole ogladac przygody jamesa bonda :baffled:
 
ale mam dola. tzn niby nic sie nie dzieje ale jakas placzliwa sie zrobilam. wystarczy, ze maz mi zwroci na cos uwage, a ja juz becze. dzisiaj np chcialam, zeby mi poszukal w garazu zawieszek na doniczki na balkon bo nie moge ich znalezc i okazalo sie, ze bede jednak musiala kwiatki przesadzic jeszcze raz, bo nigdzie ich nie ma i po prostu zapytal czy bede je przesadzac a ja mu na to, ze przeciez nie beda lezaly na podlodze... i w ryk! okres dostane, czy co? :baffled:
 
Izabela, u mnie to samo. Też się dziś przez bzdurę poryczałam. No, a oprócz tego też przez to nieszczęsne karmienie:-(
to jest ogromny stres wiec wierze, ze trzymasz nerwy ostatkiem sil. i dlatego (przepraszam cie) ale wydaje mi sie, ze im szybciej z tym skonczysz tym lepiej bedzie dla was. dla maciusia to tez jest przeciez przezycie. a do tego ty jestes zdenerwowana i on to czuje.
 
reklama
ale mam dola. tzn niby nic sie nie dzieje ale jakas placzliwa sie zrobilam. wystarczy, ze maz mi zwroci na cos uwage, a ja juz becze. dzisiaj np chcialam, zeby mi poszukal w garazu zawieszek na doniczki na balkon bo nie moge ich znalezc i okazalo sie, ze bede jednak musiala kwiatki przesadzic jeszcze raz, bo nigdzie ich nie ma i po prostu zapytal czy bede je przesadzac a ja mu na to, ze przeciez nie beda lezaly na podlodze... i w ryk! okres dostane, czy co? :baffled:
Ja tak mam od ciąży i już mi zostało tak szybko się wzruszam same kłopoty przez to bo beksa ze mnie że hej a sa przecież czasami takie sytuacje że nie wypada a ja i tak wyje bo to silniejsze ode mnie wrrrrr mi wystarczy ze kos opowiada coś smutnego albo jakaś krzywda się komuś dzieje, a ja już słowa nie mogę wydusić z siebie:baffled::baffled::baffled::baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry