reklama

Wrześniówkowe mamy

To nawet nie jest tak, że na złość, jakaś taka przekora mi się włącza i nie wiem dlaczego bo teściowa dobra kobieta jest, najważniejsze że troszczy sie o wnuka tylko czemu mnie to tak denerwuje...:dry::dry::dry::dry:

Co nie Blimka czemu to tak denerwuje :dry: ja też słucham teściowej jednym uchem a wypuszczam drugim. I w dodatku jestem taka przekorna, że niue zrobie czegoś choć wiem, że teściowa ma racje. Musi być po mojemu :-):tak: ale dzięki tym naumiałam teściową nie wtrącać się do ubrania, jedzenia mojego dziecka :-) bo jak widzi, że wali głową w ściane to se dała kobicina luzu.


No! Moja teściowa też niby się nie wtrąca i czasem delikatnie sugerując cośtam albo opowiada jak to ona robiłą jak jej dzieci były malutkie i ja też przekora :tak: taka że omijam szerokim łukiem wszystkie rady i sugestie ;-)

Przeglądając zdjęcie pokażę Wam pewną sytuację na którą natknęliśmy się podczas wycieczki do Kielc :tak: Same powiedzcie:gdzie te matki mają rozum (zdjęcie nijak owe,bo mąż zrobił w trakcie jazdy)

9bdf9a8019223736.jpg

URL%5D

Normalnie mam ochotę zatrzymać i nawrzucać takiem rodzicom :wściekła/y::angry: Jesuuuuu! Takie dziecko nia ma żadnych szans przy najmniejszej stłuczce :crazy:

Byłam i idę na spacer bo jestem wrakiem psychicznym od rana i musze odechnąć :-(:baffled:
Nie wiem czy to tu czy jak śpią dzieci pisałyśmy o wczesnym wstawaniu maluchów. W każdym razie ja położyłam wczoraj Łukasza później, ok 21.50. Wstał skubaniec normalnie :angry::no: I wyyyył jak go "namawiałam" żeby pospał jeszcze. Do tego rano podpadł mi Paweł bo zamiast przyniesc ubranie to wyjął wszystkie mokre chusteczki u siebie, a ostatnio mieliśmy rozmowę na ten temat.
 
reklama
Witajcie
Ja tez wpadan na chwile bo pedze do fryzjera,potem zawiesc Staska a wieczorem na to spotaknie klasowe a jutro do rodzicow...odebrac moja kochana zgube. Wiec bede jutro wieczorkiem...ale jak to weekendowo bywa nie nastukacie zbyt wiele wiec mam nadzieje nie bede miala duzo do nadrobienia...
Zycze udanych weekendowych spacerkow, szerokiej drogi dla wyjezdnych, opalonych buzi- malych i duzych, wysciskanych mezow...i pysznych goferkow:-D:-D:-D
paaaaa
 
Witam się i zaraz zmykam na targ jak się Bartek obudzi.
Potem zamierzamy sobie po południu pogrilować,popiwkować a jutro może gdzieś wybędziemy w góry jak będzie taka piękna pogoda:-D

Przeglądając zdjęcie pokażę Wam pewną sytuację na którą natknęliśmy się podczas wycieczki do Kielc :tak: Same powiedzcie:gdzie te matki mają rozum (zdjęcie nijak owe,bo mąż zrobił w trakcie jazdy)

9bdf9a8019223736.jpg

URL%5D

:szok::szok::szok::szok::szok:

A tak w ogóle to dzień dobry ja też zaraz zmykam na goferki rzecz jasna :-D:-)
za namowom Hrudej, a właśnie Hruda baw się dobrze i napisz koniecznie jak bylo pozdrawiam Was wszystkie i udanych spacerów życzę pa pa pa pa do później
 
Ciesze sie bardzo...ale to ta rybka z cebula i sosem pomidorowym, tak?...bo nie pamietam co podawalam:baffled::zawstydzona/y:

No wlasnie! Gdzie sa najsmaczniejsze gofry w 3Miescie? Sopot, Jelitkowo, Dlugi Targ...cos jeszcze? bo pretekst do wycieczki bede miala hehe
Enia - a to nie jest tak ze temp 37,1 to standart u maluszka? rozumiem ze 37,1 po odjeciu 0,5 jesli mierzysz odbytniczo, prawda?
No i rzeczywiscie mialas "przewaly" z szczepieniami...ja tez najchetniej bym ich w ogole nie robila - nie wierze szczepionkom do konca:sorry2::baffled:

No niby tak jest, że od 37,1 jest stan podgorączkowy:sorry2:, ale sama wiesz. Każde dziecko jest inne,a mały ma normalnie góra 36,8. Więc się truje:baffled:, ale dzisiaj od świtu jest dobrze

witam nocne marki , i znowu mnie cały dzień nie było z wami.
No ale cóż paulinka chora i cały dzień skakania z nią bo ma gorączkę 40stopni :-(i do tego zapalenie układu moczowego, tylko niewiem skąd to cholerstwo się do niej przyczepiło aż bidulka antybiotyk dostała :-(:-(:-(

Życzymy dużo zdrówka dla malutkiej;-)

bry bry!

u nas Stachu chyba jutro bedzie mial dzien dziecka, bo bedzie z dziadkami i nie wiem czy wykapia, tesc na pewno nie, a tesciowa moze nie dac rady.

Miłego dnia Bbony :tak:
A ja małego nie kąpie codziennie:sorry2:. Codziennie to myjemy pupke, rączki i buźkę:happy:.

Przeglądając zdjęcie pokażę Wam pewną sytuację na którą natknęliśmy się podczas wycieczki do Kielc :tak: Same powiedzcie:gdzie te matki mają rozum (zdjęcie nijak owe,bo mąż zrobił w trakcie jazdy)

9bdf9a8019223736.jpg

URL%5D
:szok::szok::szok:SZOK :szok::szok::szok::szok::szok::szok:
 
Hejloł, BaBeczki :)
Dzięki, kochane, za odpowiedzi w sprawie siadania :) Widzę, że jako guru na tym forum jestem już spalona:zawstydzona/y::sorry2:;-):-D Ale wiecie, z waszych postów wynikało, że wszystkie maluchy już siadają, tzn. wywnioskowałam, że robią to już samodzielnie, stąd ta panika:baffled::-) A poza tym ostatnio rozmawiałam z moją lekarką rodzinną (internistką) i tak się zgadałyśmy o dzieciach, bo ona ma córkę trochę starszą od mojego pierworodnego. No i ona stwierdziła, że Tymek powinien już siedzieć, ale może jej też chodziło o siedzenie a nie o samodzielne przyjmowanie pozycji siedzącej.


Atru
co Ty z tym siadaniem wymyśliłaś mój Igor sam nie siada próbuje owszem się podnieść i podpiera się rączka ale jeszcze upada. No i tak jak Twój posadzony może siedzieć i siedzieć i jak mu podasz jedna rączkę to też ale żeby tak sam usiąść to jeszcze nie:no::no::no: mam się martwić?????
No to żebyś widziała, jakie mój Tymek pozy odstawia leżąc w wózku i próbując usiąść. Na początek próbuje się przekręcić na bok, potem jedną ręką chwyta się "burty" wózka, a nogę zarzuca przez wózek i... muszę go powstrzymywać bo z takim siadaniem to by mi z wózka prędzej wypadł.


Szkoda, że nie ma tablicy rejestracyjnej na zdjęciu. Podesłałabym ja takie zdjęcie na e-mail zaufania miejscowej policji:wściekła/y: Głupole bez wyobraźni...

Enia - u niemowląt temp. 37,1 - 37,4 st.C jest idealna. A jak mierzysz w pupie i wychodzi ci np. 37,6 st. C to pamiętaj, że trzeba odjąć 0,5 st. C od wyniku, żeby mieć prawidłowy odczyt temperatury.

Ok, lecę nakarmić mojego małego głoda, bo wciął już trzy biszkopty i jeszcze mu mało więc to chyba coś poważniejszego...:-D
 
Hejka
Mój migrenowiec śpi ząbkowiec też a ja oczywiście zalegam przy kompie
Etka :szok::szok: niezłe to zdjęcie, a rodzice pewnie siedzą przypięci pasami... Niektórzy to w ogole nie myślą:wściekła/y::wściekła/y:

Hrudzia - miłej zabawy na imprezce!!!:tak::-):-)

Iza - do Czechowic na gofra też wpadne, odbiję sobie to jak tu cierpie kiedy wszystkie sobie dogadzają:-p:-p:-p
Atru - mój też jeszcze sam nie siada, niby próbuje zadziera głowę łapie się wszystkiego jak tonący ale jeszcze nie siada przewala się na bok albo na brzuch...
 
Oj uzależnienie górą mąż juz czeka w samochodzie a ja przed zamknieciem kompa musiałam tu zajrzeć:zawstydzona/y::-):-)
Hejloł, BaBeczki :)
Dzięki, kochane, za odpowiedzi w sprawie siadania :) Widzę, że jako guru na tym forum jestem już spalona:zawstydzona/y::sorry2:;-):-D Ale wiecie, z waszych postów wynikało, że wszystkie maluchy już siadają, tzn. wywnioskowałam, że robią to już samodzielnie, stąd ta panika:baffled::-) A poza tym ostatnio rozmawiałam z moją lekarką rodzinną (internistką) i tak się zgadałyśmy o dzieciach, bo ona ma córkę trochę starszą od mojego pierworodnego. No i ona stwierdziła, że Tymek powinien już siedzieć, ale może jej też chodziło o siedzenie a nie o samodzielne przyjmowanie pozycji siedzącej.
Właśnie powinien już siedzieć a nie sam siadać:-):-):-):-)


No to żebyś widziała, jakie mój Tymek pozy odstawia leżąc w wózku i próbując usiąść. Na początek próbuje się przekręcić na bok, potem jedną ręką chwyta się "burty" wózka, a nogę zarzuca przez wózek i... muszę go powstrzymywać bo z takim siadaniem to by mi z wózka prędzej wypadł.
:tak::tak: a mój zawsze nogi zarzuca na poręcz wózka i śpi:-):-) a poza tym w wózku siedzi grzecznie z taką poważną mina że aż mi się śmiać chce
Dobra zmykam bo sie mąż zdenerwuje pa pa pa pa pa

PS
A i faktycznie prosimy o częstsze wizyty bo nam brakuje naszego guru buźka pa
 
A u nas leje i chwilami jest burza:crazy:I siedzenie w domu,chyba ze przestanie padac i sie jakim cudem zrobi ladna pogoda.Bo tu w Irlandii wszystko jest mozliwe.
Etka normalnie bym tym rodzicom................Kiedys jak jechalismy z mezem samochodem to widzielismy jak dziecko chodzilo sobie po calym samochodzie, byl to duzy rodzinny samochod wiec mialo gdzie pochodzic.
Hruda baw sie dobrze na spotkaniu.

Dobrze ze moja tesciowa jest tak daleko i nie za czesto na odwiedza.Ale tez ja slucham jednym uchem a drogim wypuszczam,bo przeciesz nie mozna wszystkiego robic co ci ktos kaze.Ale jak przylatuje to nie moge narzekac bo mi sie do niczego nie wtraca,czasmi da jakas rade i na tym koniec.
 
Naomi też o tym pomyślałam że leje i niby burza ale za chwile może być piękna pogoda mimo ze sie nie zanosi... :-D:-D
Dobra ide się ubrać i coś zjeść:dry:
 
reklama
Hey hey!!!!
Witam sie w sobotni poranek!Amanda bawi sie na podlodze, a ja znalazlam chwile na kawusie i komputerek.

Atru, moja Amanda siedzi dopiero od jakichs 3 tygodni, ale i tak sie wywraca jeszcze. Sama nie usiadzie, trzeba ja posadzic i to calkiem normalne. Dopiero w ok 9-10 miesiacach dziecko samo potrafi sie podniesc, zeby usiasc. Sa oczywiscie wyjatki, bo mojej znajomej 9 miesieczny dzidzius i siedzi od dawna i sam sie podnosi i raczkuje i wstaje na nozki i stoi bez trzymanki itp. Kazde dziecko jest inne, rozwija sie w swoim tempie.

Juz za 3,5 miesiaca przyjezdzamy do Pl na 2 tygodnie i sie strasznie nie moge doczekac, zeby zobaczyc rodzinke i dawnych znajomych!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry