reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
To nawet nie jest tak, że na złość, jakaś taka przekora mi się włącza i nie wiem dlaczego bo teściowa dobra kobieta jest, najważniejsze że troszczy sie o wnuka tylko czemu mnie to tak denerwuje...:dry::dry::dry::dry:
I ja umykam ułozyć sie przy boku ukochanego chociaż żadnej terapii nie bedzie bo go boli glowa....:angry::angry::angry::angry:
Jedyny facet, którego znam cierpiący na migreny i na dodatek musi byc moim mężem....:crazy:
No nic laseczki, śpijcie dobrze
papa:happy::happy:
 
ja wiem czy szybko...wazne, ze dobrze! :D
hruda dobranoc i nie smutkaj sie...niebawem bedziecie juz na zawsze OBOK i RAZEM!

Uciekam, bo widze, ze zostalam sama...DOBRANOC
 
Ach, zapomniałam was spytać co o tym myślicie, bo strasznie się martwię a "przegapiłam" wizytę w ośrodku rehabilitacji. Czy to normalne, że 7-miesięczny szkrab jeszcze samodzielnie nie siada??? Tzn. podciągnięty za rączki albo posadzony Tymek sprawnie i stabilnie siedzi, potrafi to robić baaardzo długo i sprawia mu to ogromną frajdę, ale jak się gibnie na plecy, to nie potrafi jeszcze sam wrócić do pozycji siedzącej. Ja pamiętam, że Kuba też jakoś później zaczął samemu siadać, tak w okolicy 8 miesiąca ale on był sporo cięższy niż Tymek teraz. Nie wiem, czy to "dziedziczne", czy też może coś mi się Tymo opóźnia... Ale zauważyłam, że teraz jak go podciągam za ręce do siadu to on olewa siadanie i próbuje stawać:szok: Bardzo lubi stać na własnych nóżkach i wtedy się od razu uspokaja, oczywiście, podtrzymuję go pod pachami więc nie staje całym ciężarem swojego ciała.

a jeśli dziecko samo wstaje????/

Atruspokojnie po prostu nie nadszedł jeszcze jego czas na samodzielne siadanie. Kuba co prawda usiadł tak sam jak miał 6 miesięcy i 3 tygodnie, ale on w ogóle rwie się do wszystkiego. Miał chyba 6 miesięsyc jak już skakał na stojaka w łóżeczku :dry: a teraz to staje przy wszystkim nawet przy ścianie nie potrzebna mu jest już poręcz i o dziwo wie jak usiąść aby nie upaść :szok:

witam nocne marki , i znowu mnie cały dzień nie było z wami.
No ale cóż paulinka chora i cały dzień skakania z nią bo ma gorączkę 40stopni :-(i do tego zapalenie układu moczowego, tylko niewiem skąd to cholerstwo się do niej przyczepiło aż bidulka antybiotyk dostała :-(:-(:-(

O jeju :-( życzę zdrówka dla Pauli szkoda maleństwa!!!

To nawet nie jest tak, że na złość, jakaś taka przekora mi się włącza i nie wiem dlaczego bo teściowa dobra kobieta jest, najważniejsze że troszczy sie o wnuka tylko czemu mnie to tak denerwuje...:dry::dry::dry::dry:
I ja umykam ułozyć sie przy boku ukochanego chociaż żadnej terapii nie bedzie bo go

Co nie Blimka czemu to tak denerwuje :dry: ja też słucham teściowej jednym uchem a wypuszczam drugim. I w dodatku jestem taka przekorna, że niue zrobie czegoś choć wiem, że teściowa ma racje. Musi być po mojemu :-):tak: ale dzięki tym naumiałam teściową nie wtrącać się do ubrania, jedzenia mojego dziecka :-) bo jak widzi, że wali głową w ściane to se dała kobicina luzu.

Hruda najlepsze gofry w Z-ciu na Marszałkowskiej!!!:tak::tak::tak: Mam pomysł przyjedzcie do Zawiercia :-)
 
gofry sofry !:-p:-p:-D:-D
Tez bede jadła:-p mama mi zrobi jak pojade do domu:-D:-D:-D:-D
i gdziekolwiek bede to bede szła na gofra az sie porzygam:-p
naszego młodego chyba cos opetało:crazy: strasznie źle sypia co chwile ryczy rzuca sie na wszystkie strony ehhh
jak zwykle sie nie wyspałam ale chyba juz sie przyzwyczaiłam:baffled::baffled:
 
Witam

Czy to normalne, że 7-miesięczny szkrab jeszcze samodzielnie nie siada??? jak go podciągam za ręce do siadu to on olewa siadanie i próbuje stawać:szok: Bardzo lubi stać na własnych nóżkach i wtedy się od razu uspokaja, oczywiście, podtrzymuję go pod pachami więc nie staje całym ciężarem swojego ciała.

Atr u nas jest identycznie!!! Jak narazie nie sieję paniki, a po przeczytaniu odpowiedzi dziewczyn na forum zapominam o słowie panika:dry:


witam nocne marki , i znowu mnie cały dzień nie było z wami.
No ale cóż paulinka chora i cały dzień skakania z nią bo ma gorączkę 40stopni :-(i do tego zapalenie układu moczowego, tylko niewiem skąd to cholerstwo się do niej przyczepiło aż bidulka antybiotyk dostała :-(:-(:-(

życzymy szybkiego powrotu do zdrowia;-)

A ja wykorzystuje chwilkę , ze Damianucha bawi sie w łóżeczku i jestem na BB. Co prawda miałam trochę posprzątać ale jeszcze o nic sie nie rozbijam także chwila na BB nie zaszkodzi tym bardziej, ze jestem masakrycznie do tyłu z waszymi postami:sorry2::sorry2:
Dzisiaj mały będzie miał dzień dziecka-tzn. dzień bez kąpieli- idziemy na imieninowego grilla i pewnie wrócimy po porze kąpielowej. Jakoś nie mam zbytniej ochoty na łazikowanie wieczorne, ale czasem trzeba sie poświecić dla idei :blink:
 
bry bry!

u nas Stachu chyba jutro bedzie mial dzien dziecka, bo bedzie z dziadkami i nie wiem czy wykapia, tesc na pewno nie, a tesciowa moze nie dac rady.

Miłego dnia Bbony :tak:
 
Witam się i zaraz zmykam na targ jak się Bartek obudzi.
Potem zamierzamy sobie po południu pogrilować,popiwkować a jutro może gdzieś wybędziemy w góry jak będzie taka piękna pogoda:-D

Przeglądając zdjęcie pokażę Wam pewną sytuację na którą natknęliśmy się podczas wycieczki do Kielc :tak: Same powiedzcie:gdzie te matki mają rozum (zdjęcie nijak owe,bo mąż zrobił w trakcie jazdy)

9bdf9a8019223736.jpg

URL%5D
 
W uczy Zuzke raczkowac i twierdzi ze robi postepy:rofl2:
a jak on to robi?

Mój ma ciemną karnację po mężu,jego łapki wyglądają jakby miał brudne niedomyte,buzia ciemna i wszyscy jak chodzę z nim po mieście czy gdziekolwiek to "ojejku,jaki już chłopczyk ślicznie opalony"
u nas od urodzenia jest to samo! i zastanawiam sie jak mozna powiedziec o miesiecznym dziecku, ze jest opalone :szok:

A mi ta sprawa z Klavell brzydko pachnie. Myślę, że nie wszystko jest tak OK, wbrew temu co odpisała Klavell. Choć mam nadzieję, że są to tylko głupie niczym nie uzasadnione przeczucia. Jej wpis na blogu brzmi jakoś tak... Sama nie wiem, obym się myliła, ale myślę, że coś się dzieje w jej małżeństwie. Tfu, na psa urok:-(:baffled:
ja tez o tym samym pomyslalam :baffled:
 
reklama
witam sie z rana :laugh2:
kurde wczoraj braklo u nas pradu i nie doczytalam co tam u was. ale na szczescie juz nadrobilam :-)
ja tez robie wszystko na odwrot niz mowia moja mama i tesciowa. albo zrobie tak jak one mowia, ale sie nie przyznam :-D a taka przekora ze mnie ;-)
a gofry kochane moje najlepsze sa U IZY W CZECHOWICACH!!! ZAPRASZAM!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry