reklama

Wrześniówkowe mamy

POMOCY
nie wiem co sie stalo z hanifka od kilku dni mamicyc sie zt niej stal do nikogo nie pojdzie cal czas musin mnie widziec jak znikne jej z oczu to zaraz placz sama bawic sie nie chce nie moge isc dzis nawet do ubikacji bo placze w glos tak zalosliwie i nie umie sie uspokoic a jak sie pojawie to raczki wyciaga do mnie nie wiem co jej sie stalo nigdy nie mialam z nia takich problemow co najgorsze nie wiem jak jej oduczyc tego poradzcie cos blagam
 
reklama
Klavell - slyszalam ze kazde dziecko to przechodzi tzw kryzys separacyjny. Mozesz do niej mowic jak jestes w innym pokoju zeby wiedziala ze jak cie nie ma ( obok) to przeciez jestes.
 
podpisuje się pod Hrudą też o tym słyszałam i myślę że właśnie teraz jest najłatwiej nauczyć dziecko noszenia na rękach... z jednej strony to miłe że jesteś tak ważna dla malutkiej ale jednak też potrzebujesz jakieś swobody spróbuj zrobić tak jak Ci napisała Hruda dużo do niej mów, niech cię widzi a jak musisz wyjść z pokoju to daj jej jakieś fajne zabawki dla odwrócenia uwagi...
 
hehe zludzenie ale tez zauwazylam ze mam ta dziwnie wydety brzuchol choc wtedy nie mialam z nim problemu:laugh2:...w ogole musze odswierzyc te fotki bo mi sie znudzily do zrzygania:baffled:
Stas juz spi bo zaczal buczec ze zmeczenia mimo ze spal w dzien przyzwoicie:szok::happy:...no i mam problem z myciem Stasiowych zebow bo juz mu sie to przestalo podobac - odwraca glowke i zaciska usteczka...a ja pajacuje i spiewam mu "szurum-burum" a on ma na to wywalone:-D:baffled:

Na pocieszenie powiem Ci, że Kuba też przeszedł już fascynaje nowym sprzetem i również odwraca główkę od palca ze szczoteczką :-( martwie się tym i to bardzo bo tyle się naczytałam o próchnicy butelkowej :-( a Kuba nie nie nie a na siłę przecież nie będę bo byłby to koniec.

a nasza Wika dziś zajadała dorosły obiad
zwykła zupka z botwinką i szparagami na drugie kartofelki z koperkiem i masłem i rozdrobniony bez panierki schabowy na deser biszkopt z galaretką i pół grzeska a co mi tam niech i ona ma coś z życia a świy spokój od gotowania mikro wersji dla niej
a zapomniałam wam napisać że gofrownica ok i przez 4 dni chłopaki nic innego nie jedli tlko gofry i sandwiche ze wszystkiego a i dziś patrze i ostatnie 1 1/5 szkl mąki zużyłam na biszkopt bo wszystkie zapasy posżły na gofry
a i przyjechała szwagiera i mnie zdrażniła bo niby kupiłam sobie badziewną gofrownice bo nie identyczną jak oni i nie w sklepie a ja jej mówię że mam tej samej firmy co oni i na allegro są dużo tańsze niż w sklepie nawet z kosztami wysyłki bo bez ośrednio od imprtera ale takim nie przegadasz tylko mnie rozdrażnili a zresztą jak coś ma się popsuć to i tak się popsuje nieważne za ile kasy lexusy też siadają co nie wszystko zalezy od uzytkowania
hrudzi aty to masz szczęście zgubić i odzyskać

No to super!!! Grarulacje!!! Kuba też już jada tak jak "my" oczywiście w wersji dla malucha :-) niestety moje postanowienie, że słodycze wprowadzą po 3 roku życia spaliły na panewce bo ostatnio R dał mu trochę batonika i czekoladkę z czego Kuba był wniebozwięty :dry:

Maciuś zjadł dziś normalnie kolację,ale znów był okropnie śpiący i troszkę popłakiwał przy przebieraniu:-(

Oj to chyba teraz taki okres mają te Nasze dzieciaczki :-( Kuba też jest ostatnio bardzo marudny, ale nie ze względu na zabki jak myslalam a ze względu na to, że cigle chce być na podłodze i "chodzić" otwierać półki, szuflady itp.... naturalnie jak go włoze do łóżeczka bo musze np siu siu to jest taki ryk jakby go ktoś ze skóry obdzierał :dry:

NO I ZAJEBISCIE MAZ MI WLASNIE PRZYWIÓZŁ mc donalda (czy jak to sie pisze) no i dupa znowu urosnie:-p:-p:-p:-p

Asiu :* dziękuję za miłe słowo!!!! A i niech ta pupka rośnie jesteś tak zgrabna, że przyda Ci się trochę fałdek :-p :-);-)

A i dobre fludy Wasze poskutkowały dziś czuję się rewelacyjnie!!! Mięśnie nie bolą wczoraj zobilizowałam siły i poćwiczyłam trochę brzuchol i chyba to przyniosło ulge bo dziś jest super. Trochę gardło mnie boli, ale nie tak jak wczoraj. Ogólnie oki.

Etka bardzo mi przykro z powodu malutkiej :-( a Ci lekarze normalnie mózg stracili!!!!!

Dziewczyny ja nie powinnam przebywać w obcności urządzeń elektrycznych :-( dziś chciałam włączyć TV a tu dupa!!! Nie działa :-( najpierw laptop zepsułam, ale już jest po naprawie i ok, a teraz telewizor. Dzwoniłam do R bo nie mam pojęcia czy obejmie Nas jeszcze gwarancja jak nie to trzeba będzie zabulić za naprawe mamy LCD Samsung więc nie wiem czy takie telewizory są droższe w naprawie, ale mam nadzieję, że gwarancja jeszcze jest.
 
Klaviel, tak jak Hruda uwazam, ze opisujesz ksiazkowy etap rozwojowy zwany lękiem separacyjnym.

Wiesz, jak znikasz Hanife z pola widzenia, to jej sie wydaje, ze juz nie istniejesz, wiec kiedy musisz cos zrobic poza zasiegiem jej wzroku, to mow cos do niej, spiewaj, zeby Cie slyszala. Baw sie z nia w a-ku-ku.
Napewno minie jej niebawem, jak sie nauczy, ze mimo ze Cie nie widzi, to jednak jestes.
 
Oj Hrudzia probowalam nie raz i nic, nie pomaga
i taksie zastanawiam moze jej kolejne zabki ida juz sama nie wiem
cos takiego znalazalm:

„Kryzys 8 miesiąca „ jest zjawiskiem rozwojowym – pojawia się
właśnie w okolicach 8 miesiąca życia i trwać może ok. 3 miesięcy . W
tym czasie dzieci stają się bardziej płaczliwe i nie tolerują braku
obecności bliskiej osoby.
Dzieje się tak ponieważ maluszek odkrywa własne „ja” – zaczyna sobie
zdawać sprawę, że jest odrębną istotą i to powoduje w nim niepokój.
Maluszek zaczyna rozumieć, że mama jest dla niego najważniejszą
osobą i bardzo protestuje gdy jej nie ma.
Rozumiem, że jest to dla Pani ciężki czas :( warto jednak pamiętać,
że to minie.
Może uda się Pani podzielić z kimś swoje obowiązki – córcia będzie
protestowała ale na pewno po pewnym czasie zaakceptuje „pomocnika”.
Jak to zrobić?:
- wybrany „pomocnik” powinien przez kilka dni przyglądać się i
powoli uczestniczyć w waszej (Pani i dziecka) aktywności. Gdy
zauważy Pani, że córcia ma ochotę np. na zabawę z „pomocnikiem”
proszę spróbować stopniowo wycofać się. I takie próby należy
podejmować przez kilka dni
- za jakiś czas może Pani spróbować wyjść z domu (czas nieobecności
powinien być stopniowo wydłużany)
Oczywiście córcia może płakać i protestować jednak proszę się tym
nie zrażać i jeśli zależy Pani na możliwości wyjścia z domu próbować
ponownie. Za jakiś czas zaakceptuje „pomocnika” i Pani wyjścia.
- po powrocie z wyprawy warto powiedzieć córci „zobacz już jestem ,
bardzo Cię kocham i cieszę się, że jesteśmy razem”

i jeszcze to:
BabyBoom: Kryzys ósmego miesiąca
 
Asiu zapomnialam gratulacje pierwszego tata :dry::-D niedługo mała będzie za Tobą biegała i krzyczała mama mama mama doczekasz się. A słyszałyście może o tym, że płeć drugiego dziecka zależy od tego jakie pierwsze słowo powie pierwszy maluch :laugh2: naturalnie to taka zabawa, ale często się sprawdza wśród moich znajomych bo "tata kup mi brata" :laugh2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry