witam kobietki!!!
my dzis prawie caly dzien poza domem. julitke zostawilismy u tesciow i jezdzilam z P, a potem kilka spraw na miescie i tak zeszlo.
. Co do dnia babci i dziadka to w zeszłym roku dostali ramki ze zdjęciami wnusi a w tym roku może faktycznie pomyślę o tych kubeczkach tylko muszę się rozejrzeć gdzie to u nas robią

.
a ja wlansie nie chce nic ze zdjeciami, bo te dostaja regularnie bez okazji
mysle, mysle i mam zacme.
caly czas jestem otwarta na propozyjce:-)
Zapomniałam sie pochwaliś, że weekend majowy juz zaplanowany mamy. Jak zwykle (od 4 lat ) jedziemy najpierw do Darłówka na basen a potem do Ustki. To juz tradycja - z firmy J.
ooo, fajnie wam.
my jecsze nie planowlaismy. zazwyczaj myslimy o tym okolo wiosny. choc juz mamy kilka mijesc, wktore trzebaby zabrac julitke na weekendowe wycieczki: do zoo, do Baltowa, do Kazimierza n/Wisla
witam wieczorowo.
M doleci na miejsce za 2 h, ale nie wiem czy doczekam na jego tel,padam na ...buzie
doelcial szczesliwie?
Doti, duzo zdrowka, szczescia, pociechy z Oskarka, kolejengo maluszka, realizacji w nowym zawodzie i spelnienia marzen...
Umrzemy śmiercią naturalną

:-

-

-

-(
oleeee, olleeeolleeeooo leeee, nie damy sie, nie damy sieee!!!!!!!!!!
Cześć dziewczyny.
Staram się na bieżąco was podczytywać, ale na pisanie kompletny brak weny

Poza tym stosunkowo mało jestem na necie bo staram się być z małym jak najwięcej poza domen-dzisiaj też, zaraz po drzemce małego spadamy z domu bo już niby-szwagier wrócił narąbany jak stodoła ( a dopiero południe) i klimaty w domy do dupy




Porażka.
wspolczuje, oby tylko pogda wam dopisywala, zebyscie mogli jak najwiecej byc poza domme:-(
Witam sie i ja
No i za Twoja rada kupilm sobie bluzeczke zielona bluzeczke z takim fikusnym zabocikiem tylko nie wiem co do tego i jaki kolor najlepiej by pasowal?do butelkowej zieleni?
orocz tego, co pisala hruda, to jeszcze braz, czern
Moje dziecie dzisiaj mnie wykonczy.Ciagle cos chce.Pokazuje ze chce to a jak dam to nie chce i odkladam a ona zla bo to jednak chciala. i tak ciagle cos wymyslaWRrrrrrr
moj nerwusek tez ostatnio nie wie co chce i sie zlosci,ze ja tez nie wiem

A na domiar zlego Staskowi znow kluja sie kielki i chodzi i poplakuje - dalalm mu ibum przeciwbolowo...i tak sobie oboje chodzimy i jeczymy:-

baffled:...oj te zeby...pan Bog zle je wymyslil
oj, jak J z wami wytrzyma???????????
O rany...ja mialam kanalowe raz, podczas ostatniej wizyty w pl i nie chce juz nigdy wiecej.Znieczulenie znieczuleniem, ale i tak bylo okropnie.Pierwsza wizyta jeszcze jakos jakos, ale to drugie jak czyscila kanaly czy wypelniania czy nie wiem co ona tam robila...to szarpanie kuzwa ledwo wytrzymalam,az mi mozg pulsowal!Nigdy wiecej!
ja kanalowe wspominma bardzo milo. oprocz tego, ze czesto musialam sie stawiac na wizyty, to nie bylo nieprzyjemnie
Dotarłam...
Pojechałam po wypłatę. Jak wybyłam o 10.30 to wróciłam po 13. Popłaciłam rachunki, obkupiłam nas na miesiąc + imieniny S, trochę chemii,bo mi powychodziła, małemu kupiłam samolot i kubek-bidonik (2 kubki z babyono nam padły) i w biedronce są takie resoraczki fajne to dostali z Mikołajem po 2 (bo AKURAT jest u babci

). Zamówiłam torbę na Vitayu. A sobie kupiłam kpl. noży. Też w Biedronce. 5 za 10zł. Przyjechał kumpel na kawkę. Mój adorator z czaasów liceum. Głupia byłam, oj głupia,bo zaradny niesamowicie, zmężniał no i zawsze super dogadywaliśmy się,cokolwiek nie działao się między nami,ale... Jak to mówia nie placze się nad rozlanym mlekiem. jutro mamy kolendę i muszę migiem skoczyć do Gniezna na podpis. Zobaczymy jak to wyjdzie czasowo.
kochana, ales sie dzis sprawila na medal
Choć od kiedy jest Natalka mam już odpowiedź na pytanie co by było gdyby. Napewno bym nie miała takiej Tuśki więc jak mnie nachodzą takie myśli to patrzę na nią i już mam 100% pewność że tak jak jest jest najlepiej:-)
ja pamietam, ze bedac mala dziewczynka czesto myslalam, jaka bym byla, gdybym miala innego ojca?

nie pomyslalam, ze to nie bylabym ja


oko za oko, zab za zab

czasem i tak trzeba
świadomie pozwoliłam Tuśce poparzyć się moją prostownicą

ciągle mi się do niej pchała tłumaczyłam że si i nie wolno bo gorące 3 razy zabrała łapy ale za czwartym nie wytrzymała a ja czułam że tak to się skończy:-( a jednak nie zabrałam tej prostownicy. Małej nic się nie stało bo w sumie nawet paluszki nie były czerwone .
ja tez czesto kontrolowanie pozwalalm jej na przekonanie sie , ze cos jest niebezpieczne, inaczej dziecko nie potrafi sobie wyobrazic co je czeka
Maciuś wykąpany, nakarmiony śpi:-) Czekam na męża. Niedługo powinien być.:-)
tak pozno wraca??