anetasa
Wrześniowe mamy`07
Pocieszyłaś mnie że jestem taka zwyrodniała matka;-)witam kobietki!!!
ja tez czesto kontrolowanie pozwalalm jej na przekonanie sie , ze cos jest niebezpieczne, inaczej dziecko nie potrafi sobie wyobrazic co je czeka![]()
a pamiętam jak kiedyś w technikum nauczycielka opowiadała że pozwoliła córeczce pótora rocznej się poparzyć żelazkiem i wtedy myślałam co z niej za matka a teraz sama tak robię tzn w sposób kontrolowany no bo jak ma się przekonać że dotykając czegoś zrobi sobie krzywdę.



tak tak w pracy ale nałóg górą:-)