reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
Wiecie, Stasiu jest zywe srebro, on nie chodzi, on biega. Ma swoje pomysly na trase spaceru i nie daj Boze spotkac gdzies psa po drodze, bo musi do niego biec. W dwojke z mezem, to spacer bylby realny, ale ja sama z nim za raczkę a drugą pchać gondolkę - marnie widzę taki spacer albo zakupy :no: Wiecie - jakbym nie musiala kupowac wozka, to bym jakos pociagnela na normalnym, ale skoro i tak trzeba kupic, to wydaje mi sie ze dobrze zrobie.
Ja czegos nie rozmumiem...podwojny wozek jest dobrym rozwiazaniem ale przezciez malenstwo przez pierwsze 3-5 miesiecy musi jezdzic w gondolce, tzn na lezoco...a to co wybralas to 2 spacerowki. A jak juz bedzie mialo dzieciatko odpowiedni wiek to i Stas przestanie lubic jezdzenie w wozku.
Ja swojego czasu szukalam podwojnych wozkow ale takich gondolka + spacerowka- ale one sa bardzo drogie.:baffled:
W ogóle co to za lato w tym roku. Nakupowałam tyle krótkich spodenek i bluzeczek dla małego, ale praktycznie żadnego użytku z nich nie będzie. :wściekła/y:
Ja to sie wycwanilam...bo nawet sandalkow jeszcze mlodemu nie kupilam.

A u nas szal ogranizacji bo gabinet, dotacja, wesela, koncerty i nianie...a z mezem bardzo przyjemnie -dawno tak nie bylo:szok::sorry2:
 
Witam się i ja:-) u nas pogoda nadal okropna ale już tak nie lejej choć pada nadal praktycznie 70% w ciągu dnia:wściekła/y: dziś ma przejśc ponoć ostatnia już fala silnych opadów ale skoro przetrzymaliśmy w piątek kiedy opady były 100l na m kwadratowy to dzisiejsze zapowiadane są na 35l więc powinno być ok:sorry2: najważniejsze że stan rzek powoli opada:tak: a no i chciałam tylko dodać że w telewizji są straszne przekłamania:wściekła/y: całą sytuację u nas przedstawiają w znacznie gorszy sposób niż faktycznie jest:wściekła/y: wczoraj np podawali że Żelazno i Ołdrzychowice są odcięte od świata a guzik prawda fakt ludzie nie mają tam prądu i wody ale odcięci od świata nie są:no:
Kończe już relacje z terenów powodziowych i napiszę wreszcie trochę co u nas. Wczoraj była u mnie koleżanka fryzjerka zrobić mi kudełki powrzucała mi trochę pasemek miodowego miedzianego blondu i całkiem mi się podoba chyba następnym razem przerobię się na lekkiego rudzielca;-) o ile mi wystarczy odwagi:sorry2: młodą na ten czas odstawiłam do dziadków a popołudniu byliśmy na imieninach u mojego taty było całkiem sympatycznie i nawet Tuska całkiem grzecznie się zachowywała no i wolę nie liczyć ile wciągnąła wczoraj jedzenia ale cóż poradzić jak babcia przyszykowała tyle smakołyków:-) z gorszych wiadomości moja siostra wczoraj wróciła z nad morza młod6y znów chory i na antybiotyku:-( ponownie zapalenie gardła:wściekła/y: właśnie wczoraj rozmawiałyśmy i musi chyba sie z nim wybrać do laryngologa bo coś zaczęsto Szymek łapie te infekcje gardła.
ogladam wiadomosci, duze szkody po powodzi.
Anetasa - pisalas ze mieszkasz na parterze? czy droga z pracy do domu jest przejezdna i bezpieczna?

Carioca ja mieszkam na parterze ale jeśli by do nas miała dojść powódź tzn na nasze osiedle to już by chyba był armagedon:sorry2::baffled::szok: to osiedle jest poprostu zbyt daleko od rzeki:tak: a co do drogi z pracy do domu to już wrazie powodzi robi się problem:wściekła/y: mam dwie możliwe drogi dojazdu i obie przebiegają przez teren który wrazie powdzi na bank będzie zalany:-( narazie droga jest bezpieczna i przejezdna choć tak jak pisałam jeśli się jedzie w trakcie nawałnicy to jest niebezpiecznie:-( wczoraj w trakcie rozmowy z sąsiadami wszyscy byli w szoku że ja jechałam w ten piatek sama w tę nawałnicę:szok: sąsiad który też wracał do domu po 22 z Kudowy czyli tą samą trasą co ja mówił że bał sie jak cholera i ledwo jechał także byli pod wrażeniem że ja dojechałam w jednym kawałku:tak: z drugiej jednak strony wcale sie nie cieszę ze byli pod takim wrażeniem bo feministka gdzieś tam głęboko przeze mnie przemawia:baffled:

Anetasa dzieki za sofe Julcia już na niej śpi:-D

Cieszę się że jesteś zadowolona i oby Wam dobrze służyła:-)


Niczym to przecież nawet ten sam model:-)
 
Witam się i ja.
Cud- u nas słonce się próbuje przebić przez chmury:szok::szok::szok:

Ja to sie wycwanilam...bo nawet sandalkow jeszcze mlodemu nie kupilam.

A u nas szal ogranizacji bo gabinet, dotacja, wesela, koncerty i nianie...a z mezem bardzo przyjemnie -dawno tak nie bylo:szok::sorry2:
No ja kupiłam sandałki i mały miał je na nogach może ze 4 razy:szok: A moje nowe sandałki leżą jeszcze w kartoniku i zastanawiam się czy ja je w ogóle założę w tym roku:baffled:
Hrudzia,:tak::-):-):-)
My wczoraj byliśmy na grillku urodzinowo- imieninowym- Damian się wypiszczał, wyszalał i poszedł spać o 22!!Ostatnio późno chodzi mi spać, ale i w południe przesuwa sobie godzinę spania nawet na 2 i śpi do 5, wiec spanie o godz 20 odpada.Ale w tygodniu wrócimy do normy.
Poza tym u nas bez specjalnych rewelacji:sorry2:

GoogleSearchIconShadow.gif
SuperSearchIconShadow.gif
 
Dzisiaj mamy gosci, bo jutro są imieniny meza. Ale ja robie tylko makijaz i paznokcie, maz robi obiad, a tesciowa upiecze ciasto :-) Plusy ciazy zagrozonej.

Hruda - to tylne siedzonko rozklada sie na plasko i mozna w nie wpiac taką gondolkę-nosidelko, jak w niektórych wozkach wielofunkcyjnych. Tu jest to lepiej pokazane: http://www.bobowozki.com.pl/product_info.php?cPath=380&products_id=597&
Ale jeszcze sie mocno zastanawiam nad tym:
http://www.allegro.pl/item664453048_tandem_deluxe_k74_wozek_dla_dwojga_z_gondolka.html


Anetasa - to dobrze, ze mieszkanie macie bezpieczne. jak ogladalam relacje z wczoraj i widzialam tych podlamanych ludzi, to sobie wyobrazam co czuje Twoja tesciowa, jak pewnie pol dorobku zycia sie zmarnowalo w 97 roku. Mam nadzieje, ze tesciowie sa ubezpieczeni? Mam nadzieje, ze sie wreszcie wezma za te zbiorniki retencyjne. Jak mi pokazywali jak bylam w Kłodzku dokad woda dochodziła, to mi się wierzyć nie chciało. We Wrocku byłam rok po powodzi i byly jeszcze widoczne na domach ślady poziomu wody.
 
Ostatnia edycja:
Carioca w 97 to woda teściowej zbrała wszystko:-( nie byli przygotowani na taką ewentualność i niestety cały dobytek poszedł się :wściekła/y::-( na szczęście byli ubezpieczeni:tak: a co wózka to ten bardziej do mnie przemawia z uwagi na tą gondolkę:tak: bo w końcu maleństwo będzie w niej jeździć głównie zimą;-) więc warto żeby było osłonięte odpowiednio od wiatru, śniegu itp:tak:
 
witam kobietki!:-)

kope lat!;-)

dzieki superowemu pomyslowi i checiom Majandry, mniej wiecej wiem, co u Was:-p. dzieki kochana:tak:

ale dzis goraco. wscielke parno i duszno. na dworze sie nie da wysiedziec:no:

bylismy na poprawinahc, ale nasza gwiazda zrobila sie spiaca i marudna i jedyne slowo powtarzane w kolko to bylo: DOM:sorry2:. zwinelismy wiec manatki i wrocilismy.

wesele bylo super! dawno sie tak nie bawilam:-)
i nie obzarlam:zawstydzona/y:

oj, musze popracowac nad swoim lakomstwem, bo sie zaokraglam:zawstydzona/y:

jutrzejszy dzien przeznaczam na doprowadzenie domu i obejscia do porzadku. przez ten wyjazd i wesele to wszystko zaniedbane: kwiatki, tunel.....
 
one niczym się nie różnią:no:no i są bardzo fajne. :-)

..a z mezem bardzo przyjemnie -dawno tak nie bylo:szok::sorry2:
super oby tak dalej:-):happy2:

Donkat a może pochwalisz sie jak było nad morzem no i oczywiście czekamy na zdjęcia:tak:
 
Właśnie tak sobie myślę że o tej porze nikogo nie ma a tu proszę Monia zawitała;-) ja mam dziś dość:wściekła/y: raz że poszalałam i zamiast siedzieć szukałam sobie ciągle roboty a dwa od rana odbieram tylko telefony od gości z zapytaniem jak dajemy sobie radę z powodzią:wściekła/y: bie dalej jak pół godziny temu rozmawiałam z naszym stałym klientem który chciał odwołać rezerwację bo w tv usłyszał że Kłodzko nie przejezdne:wściekła/y: już mam dosyć tłumaczenia ludziom że nic takiego jak w 97 się tu nie dzieje:no: fakt szkoda mi tych ludzi których pozalewało po okolicznych wioskach ale nie można tego przedstawiać ani porównywać do sytuacji jaka tu była 12lat temu a w mediach tak to przedstawiają przez co założę się że przynajmniej do połowy lipca będzie bryndza bo ludzie będą bali się tu przyjeżdżać:wściekła/y:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry