doti80
Wrześniowe mamy'07
Ja też myślę że odporność jest sprawą każdego dziecka i szczególne uważanie czy też nie takie wielkie niekoniecznie ma znaczenie.
Mam znajomą która zawsze bardzo dba żeby jej synek był ciepło ubrany itd i ręce załamywała jak widziała Oskara (zresztą razem z moją mamą ;-). Tymczasem jej synek dosyć często choruje, a Oskarowi zdarza się ale nieczęsto i zwykle to nic poważnego. (Oskar też gonił wieczorami w krótkich portkach i sweterku ;-)) Chociaż przyznam że ostatnio trochę kaszle ;-)
Donkat,Monia, jak się mają Wasze mamy?
Monia i co zasnął Wam Mati wczoraj? Oskarek też chodzi spać (prawie) ze mną, z tą różnicą że to ja odpadam o 20
Wiecie co siedzę w tym domu jak kołek i nie mogę za bardzo nawet nigdzie wyjść. Lekarz mi zabronił chodzić, auta nie mam bo ciągle go naprawiają powypadku (a lekarza wolałam nie pytać czy mogę prowadzić, bo pewnie tez mi zabroni...
). Chodziłam sobie do mamy (niedaleko) ale od tygodnia się trzymam od nieh daleko bo mama chora - i całe szczęście że do niej nie chodziłam bo okazało się dzisiaj że ma zapalenie tchawicy i początek zapalenia oskrzeli - nie chciałabym złapać. no i tak siedzę w tych 50mkw...
Mam znajomą która zawsze bardzo dba żeby jej synek był ciepło ubrany itd i ręce załamywała jak widziała Oskara (zresztą razem z moją mamą ;-). Tymczasem jej synek dosyć często choruje, a Oskarowi zdarza się ale nieczęsto i zwykle to nic poważnego. (Oskar też gonił wieczorami w krótkich portkach i sweterku ;-)) Chociaż przyznam że ostatnio trochę kaszle ;-)
Donkat,Monia, jak się mają Wasze mamy?
Monia i co zasnął Wam Mati wczoraj? Oskarek też chodzi spać (prawie) ze mną, z tą różnicą że to ja odpadam o 20

Wiecie co siedzę w tym domu jak kołek i nie mogę za bardzo nawet nigdzie wyjść. Lekarz mi zabronił chodzić, auta nie mam bo ciągle go naprawiają powypadku (a lekarza wolałam nie pytać czy mogę prowadzić, bo pewnie tez mi zabroni...
). Chodziłam sobie do mamy (niedaleko) ale od tygodnia się trzymam od nieh daleko bo mama chora - i całe szczęście że do niej nie chodziłam bo okazało się dzisiaj że ma zapalenie tchawicy i początek zapalenia oskrzeli - nie chciałabym złapać. no i tak siedzę w tych 50mkw...
nie obraź się Anatesa ale moim zdaniem nie masz prawa krytykowaś siostry pomimo tego że siostrzeniec jest Ci bliski ja nawet nie potrafię sobie czegoś takiego wyobrazić że np siostry mojego męża mówią mi coś takiego
i wiem że gdyby cofnąć czas zrobiłabym to samo choćby dla spokoju własnego sumienia
odrębną kwestią jest to czy ona weźmie pod uwagę moje zdanie czy nie to już jest jej wybór i tak jak piszesz jest dorosła i sama podejmie decyzje ale wierz mi że są osoby którym jak się oczu nie otworzy na pewne sprawy to same ich nie dostrzegają
ze szwagierkami też i oczywiście bywa że np coś mi doradzą czy ja coś powiem ale na pewno nie na zasadzie "wygarniani" sobie czegokolwiek
obiadek gotowy, chatka ogarnięta i pazury zrobione więc przyszłam zajrzeć a tu echo
może jak młoda wstanie i nie będzie padać to choć na chwilę tyłki przewietrzymy;-) dowiedziałam się os mamy(bo siostra nadal się nie odzywa) że jednak miałam rację wygarniając jej i moje obawy się sprawdziły:-( ....
troche mam za krótko i nierówno



czasem to juz slow brakuje, taka jest nieposluszna
teraz poprostu powiedziałam to co powiedziałam ze względu na ten żłobek bo ona musi mieć świadomośc że mały pewnie teraz częściej będzie chorował a ona powinna szczególnie właczyć w sobie czujnośc i go nie narażać