• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
No Aneta nie zazdroszczę sytuacji. W mojej 1 pracy tak zawsze było,że odgórnie miałam narzucone,bo najmłodsza,bo bez rodziny itd. że ja mam siedzieć w biurze w dni kiedy inne panie miały wolne. W ostatniej pracy było ok,bo wszystkie po kolei szłyśmy do pracy,a jak 1 była długo np. w Wigilię, to w Sylwka,czy Wielkanoc już nie.
Bardzo sympatyczna kierowniczka, czyżby dopiero miała poczuć jak to jest w święta bez rodziny? Na pewno przeraża dodatkowo wizja szykowania jedzenia. P.izda z niej i tyle
 
No Aneta nie zazdroszczę sytuacji. W mojej 1 pracy tak zawsze było,że odgórnie miałam narzucone,bo najmłodsza,bo bez rodziny itd. że ja mam siedzieć w biurze w dni kiedy inne panie miały wolne. W ostatniej pracy było ok,bo wszystkie po kolei szłyśmy do pracy,a jak 1 była długo np. w Wigilię, to w Sylwka,czy Wielkanoc już nie.
Bardzo sympatyczna kierowniczka, czyżby dopiero miała poczuć jak to jest w święta bez rodziny? Na pewno przeraża dodatkowo wizja szykowania jedzenia. P.izda z niej i tyle
No i tu właśnie jestem w szoku:szok: bo to moja najlepsza przyjaciółka i niesądziłam że może coś kombinować i zmieniać od lat ustalone zasady:no::wściekła/y: zobaczymy co ma być to będzie ale bez walki się nie poddam:no: a jeszcze M mnie nabuntował bo ja zapomniałam :sorry2: że w zeszłym roku w Wigilię akurat ja pracowałam i faktycznie wszyscy na mnie czekali do 19:-( a potem tak szybko na łapu capu bo dzieci już były marudne i śpiące:sorry2:
 
Ale tu dziś ruch:szok: obiadek gotowy, chatka ogarnięta i pazury zrobione więc przyszłam zajrzeć a tu echo:szok: u nas pogoda paskudna szaro buro, zimno i pada deszcz więc siedzimy w domu:tak: może jak młoda wstanie i nie będzie padać to choć na chwilę tyłki przewietrzymy;-) dowiedziałam się os mamy(bo siostra nadal się nie odzywa) że jednak miałam rację wygarniając jej i moje obawy się sprawdziły:-( z zapalenia migdałów u młodego rozwinęła się angina laryngolog powiedział że to ewidentnie wina latania z młodym po dworze:-( i teraz bidulek ma 2 tygodnie siedzieć w domu i brać antybiotyk a przez 3 tygodnie ma go nie daważ do żłobka:-( zła jestem na jej bezmyślność bo strasznie mi Szymka szkoda:crazy: ale nie ukrywam choć wstyd się przyznać że mam takie wewnętrzne poczucie a nie mówiłam:zawstydzona/y: tylko kij ma 2 końce bo teraz jestem przekonana że Gośka prędko się nie odezwie choćby dla tego że jej normalnie wstyd będzie przyznać że miałam rację opierdzie**** ją że dzień po wizycie u lekarza lata z młodym po dworze:-( zastanawiam sie tylko czy przyjdzie na urodziny Tuśki:baffled:
 
Hej! Tak zaglądam i podczytuję ale i tak nie wiem co u Was.
Zaglądam na bb jeszcze do marcówek i na wątek warszawski i za niczym nie nadążam :sorry2:

Buziaki w każdym razie!
 
Ostatnia edycja:
reklama
P: Jaka jest najczęściej spotykana wada postawy u żonatych facetów?
O: Dupa na boku.


Rozmowa dwóch kolegów:
- Słyszałem, że są w sprzedaży takie szkła, przez które
wszystko wydaje się piękniejsze, nawet własna żona...
- Znam je już od lat. Są dobre, tylko stale trzeba je napełniać..


Malzenstwo z dwudziestoletnim stazem: zona krzata sie w
kuchni, maz cos naprawia. W pewnej chwili maz wola:
- Stara! Chodz na chwile!
- Co?
- Potrzymaj ten drucik.
Zona poslusznie chwyta kabelek, po czym pyta:
- I co?
- Nic, widocznie faza jest w tym drugim...



Dzwoni telefon. Maz mówi do zony:
- Jak do mnie to powiedz, ze nie ma mnie w domu.
Zona odbiera i mówi:
- Maz jest w domu...
Maz:
- Czemu tak powiedzialas, przeciez mówilem?!?
- Bo to byl telefon do mnie! - odpowiada zona.


Facet umówil sie z kolegami na polowanie. W dniu
polowania wstal skoro swit, ubral sie wzial bron, wyszedl przed dom,
postal, postal... i stwierdzil, ze nie pojedzie, bo jest za zimno.
Wrócil do domu, rozebral sie i wszedl z powrotem do nagrzanego
lózka i przytulil sie do goracej zony. Zona po omacku
poklepala go po posladkach i pyta:
- To ty?
- Yhm, to ja.
- Zmarzles?
- Zmarzlem.
- No popatrz, a ten idiota pojechal na polowanie...
--------------------------------------------------------------


Naiwna
Spotykają się dwaj koledzy. Jeden mówi:
- Ty wiesz, jaka moja żona jest naiwna? Robi sobie prawo
jazdy i myśli, że jej dam samochód.
Na to drugi:
- To jeszcze nic. A moja jaka naiwna! Jutro jedzie do
sanatorium, zaglądam do torby a tam 10 prezerwatyw. I ona myśli, że ja przyjadę...

-----------------------------------------------------------------
Rozwód
Adwokat pyta swojego klienta:
- Dlaczego chce się pan rozwieść?
- Bo moja żona cały czas szwenda się po knajpach!
- Pije?
- Nie, łazi za mną!
------------------------------------------------------
Smutny
- Dlaczego masz taką nieszczęśliwą minę?
- Moja żona wyjeżdża na tydzień do swojej matki.
- I z tego powodu jesteś taki ponury?
- Muszę, bo inaczej nie wyjedzie.
------------------------------------------------------
Żona do męża :
- Zobaczysz, przyczepię kartkę nad naszym łóżkiem, że jesteś
idiota. Niech całe miasto się dowie
------------------------------------------------------
Facet wchodzi do urzędu i pyta się sekretarki:
- Naczelnik przyjmuje?
- Nie odmawia...
------------------------------------------------------
Trzy fazy otyłości męskiej:
a) nie widać, jak wisi;
b) nie widać, jak stoi;
c) nie widać kto ciągnie.
------------------------------------------------------
Kolega dzwoni do kolegi:
- Wpadaj do mnie, sa dwie znajome, zabawimy sie!!
- ladne???
- Wypijemy, bedzie ok...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry