Szkoda gadać

chodzi o pracę w Swięta i sylwestra najpierw mówią jedno a potem chcą robić drugie. Byłam przekonana że w sylwestra będę pracować do 20 i wreszcie będę mieć wolną noc i Nowy Rok bo w sylwestra u nas zawsze jest nocka do tej pory zawsze było sprawiedliwie w tym
roku wreszcie kierowniczce przypada nocka ja w zeszłym roku miałam nowy rok wiec uznałam za oczywiste że mam teraz sywka i dalej wolne

a tu jeszcze nie wiadomo kierowniczka mi powiedziała że musi sie jeszcze zastanowić i porozmawiać z Agą bo moje stanowisko już zna

a do cholery co to za nagłe konsultacje zawsze tak było i po koleji i było dobrze. No i okazuje sie jeszcze że mam mieć kolacje wigilijną no i z pewnością jedna ze wszystkim nie da rady ciekawe jak to rozwiążą ale już czuje że zamist jeść z rodziną kolacje będę siedzieć w pracy