justyna800717
Mama Mateuszka 6.09.07.
Za buraczki to dziękuję,ja już ze swoimi uporałam się. Została mi tylko wloszczyzna do wykopania. A z pora zrobię bigos w słoiki. I na grzyby jeszcze liczę i będzie po zaprawach już naprawdę. Ale u nas nie chce padać,więc nie wiem co z tych grzybów będzie. A ja mam w domu tylko 1. I to starego zrzędzącego
Właśnie "zorganizowałam" sobie lekcje angielskiego słuchane i z opisami. Bo kurna jak pomyślę,że jakiś czas temu rozmawiałam po angolsku z klientami o zamowieniach, o płatnościach, o transporcie i dupie maryni,a teraz boję się pyska otworzyć do Patricka to wstyd mi.

Właśnie "zorganizowałam" sobie lekcje angielskiego słuchane i z opisami. Bo kurna jak pomyślę,że jakiś czas temu rozmawiałam po angolsku z klientami o zamowieniach, o płatnościach, o transporcie i dupie maryni,a teraz boję się pyska otworzyć do Patricka to wstyd mi.
i jak teraz miała przyjechać grupa niemiecka to miałam lęki czy sobie poradze skoro ostatni raz ozmawiałam w tym języku chyba z rok temu
ale jakoś wszystko samo się we łbie naszczęści układało i dałam rade

. mam erazenie, z ejest tak od kiedy nie spi w dzien. chyba jednak jest zmeczona i ma duzo emocji do rozladowania na raz
.
