reklama

Wrześniówkowe mamy

Za buraczki to dziękuję,ja już ze swoimi uporałam się. Została mi tylko wloszczyzna do wykopania. A z pora zrobię bigos w słoiki. I na grzyby jeszcze liczę i będzie po zaprawach już naprawdę. Ale u nas nie chce padać,więc nie wiem co z tych grzybów będzie. A ja mam w domu tylko 1. I to starego zrzędzącego:-p
Właśnie "zorganizowałam" sobie lekcje angielskiego słuchane i z opisami. Bo kurna jak pomyślę,że jakiś czas temu rozmawiałam po angolsku z klientami o zamowieniach, o płatnościach, o transporcie i dupie maryni,a teraz boję się pyska otworzyć do Patricka to wstyd mi.
 
reklama
Justyna skąd ja to znam miałam dośc długi przestój tzn ciągle trafiali się u nas Niemcy gadający po polsku:-D i jak teraz miała przyjechać grupa niemiecka to miałam lęki czy sobie poradze skoro ostatni raz ozmawiałam w tym języku chyba z rok temu:eek: ale jakoś wszystko samo się we łbie naszczęści układało i dałam rade:tak:
 
Donkat a mała śpi z Wami w pokoju?

niestety tak i tak pozostanie dopoki babka bedzie zyla, bo nie mamy innej mozliwosci. a widze, ze chyba ja szybciej zejde, niz ta stara:zawstydzona/y:

jak julitka sobie steka tylko dla stekania, to mnie nie budzi, ale ona ostatnio duzo gada przez sen, budzi sie i siada w lozeczku, wiec ja musze polozyc, inaczej zaczyna plakac i sie rozbudza, wola siku w nocy, ostatnio znow sie dopomina mleka:szok:. mam erazenie, z ejest tak od kiedy nie spi w dzien. chyba jednak jest zmeczona i ma duzo emocji do rozladowania na raz:sorry:.
teraz dodatkowo sama sobie ubzduralam, zeby ja ciagle przykrywac, bo jest zimno w nocy a wierci sie, wiec i rozkopuje.

Za buraczki to dziękuję,ja już ze swoimi uporałam się.

juz? u nas jeszcze rosna. w pazdzierniku zazwyczaj kopiemy warzywa

Została mi tylko wloszczyzna do wykopania. A z pora zrobię bigos w słoiki

pierwsze slysze:szok:.
my porow swoich nie mamy . ja lubie surowke z porem i majonezem

I na grzyby jeszcze liczę i będzie po zaprawach już naprawdę. Ale u nas nie chce padać,więc nie wiem co z tych grzybów będzie.

u nas juz dawno grzyby sa. choc przydalby sie deszcz, oj przydalby sie:tak:

Właśnie "zorganizowałam" sobie lekcje angielskiego słuchane i z opisami. Bo kurna jak pomyślę,że jakiś czas temu rozmawiałam po angolsku z klientami o zamowieniach, o płatnościach, o transporcie i dupie maryni,a teraz boję się pyska otworzyć do Patricka to wstyd mi.

mam to samo. niestety, jak nie uzywasz jezyka, to zapominasz i strach sie odezwac
 
witam!!!




ja jutro planuje zrobic barszcz czerwony z ziemniakami.
a ja planuję fasolkę po bretońsku

buraki nam w tym roku porosly jak wsciekle:szok::szok::szok:
ktoras chetna?;-)
możesz wysłac priorytetem poleconym


a mama moze sie nadwyrezac Ola?:sorry:
z Olą już nie ma problemu sama sie ubierze,umyje ,zje a jeszcze babci pomorze posprzątac. A mama bardzo się cieszy jak Ola u niej nocuje bo przynajmniej nie jest sama i nie jest jej smutno
dzieki za kciuki, czekamy na odpowiedz, czy sie udalo.
byl dzis gosciu z leasingu obadac sytuacje, czy sie nadajemy, bo maja obawy, z ebedziemy niewyplacalni

nie ogladaj, tylko siedz z nami:-)
już jestem:-)
ściągam jeszcze z chomika jutrzejszy odcinek BrzydUli bo D jutro będzie cały dzien w domu(wziął se 1 dzień wolnego bo siekło go w krzyrzu-korzonki)i pewnie nie będzie jak obejrzec. Może ktoś chętny na BrzydUle???
 
Majandra ty codziennie robisz obiad z 2 dań?
Codziennie nie robię, ale raczej codziennie jest zupa i drugie danie. Zupę robię na 2-3 dni (ale rzadko starcza na 3), a drugie na 2 dni. Inaczej bym nie wyrabiała :no:

ledwo sie polozy, zje mleko i usypia spokojnie bez wolania, placzu, wychodzenia...
I ząbków już po tym mleku jej nie myjesz?
 
Ostatnia edycja:
Monia dzięki Zuzia już lepiej jeszcze śmierdziel nie śpi to najlepszy dowód :sorry:śpiewa i gada coś do siebie leżąc w łóżeczku najgorsze że czeka ją jeszcze 6 zastrzyków no ale co zrobić
na kolacje pierwszy raz od dwóch dni coś zjadła bo wcześniej nie mogła przełykać nawet wody...a teraz negocjuje z ojcem żeby przeczytał jej piąty raz bajkę o rybaku i złotej rybce ;-)
 
reklama
niestety tak i tak pozostanie dopoki babka bedzie zyla, bo nie mamy innej mozliwosci. a widze, ze chyba ja szybciej zejde, niz ta stara:zawstydzona/y:

jak julitka sobie steka tylko dla stekania, to mnie nie budzi, ale ona ostatnio duzo gada przez sen, budzi sie i siada w lozeczku, wiec ja musze polozyc, inaczej zaczyna plakac i sie rozbudza, wola siku w nocy, ostatnio znow sie dopomina mleka:szok:. mam erazenie, z ejest tak od kiedy nie spi w dzien. chyba jednak jest zmeczona i ma duzo emocji do rozladowania na raz:sorry:.
teraz dodatkowo sama sobie ubzduralam, zeby ja ciagle przykrywac, bo jest zimno w nocy a wierci sie, wiec i rozkopuje.

Zapomniałam że na bilansie gadałam z lekarką o zlikwidowaniu małej drzemki bo myślałam o tym że może dzięki temu szybciej by chodziła spać;-)ale ona odradziła twierdząc że dziecko do 3 roku życia a czasem i dłużej potzrbuje takiego przerywnika w ciągu dnia a jeśli ją tego pozbawię i zacznę przetrzymywac to fakt przywyknie i szybciej wieczorem będzie szła spać ale z przepełnienia emocjami dnia może się pojawić problem z samym zasypianiem albo własnie liczne pobudki w nocy:-( i zrezygnowałam tym bardziej że zauważyłąm ostatnio że czasem w dzień śpi 2 godziny a czasem potrafi i 4:szok: a to nic nie zmienia i tak czy siak około 22 woła że chce spać:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry