reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
ja sie zywam, bo wymyslilam, ze zrobie do obiadu gotowana marchewke-juz sie ciesze na sama mysl:-)

nie umiem leniuchowac, caly czas mysle, co tu zrobic, zeby dzien nie uplynal na nierobstwie:sorry::szok:
juz gonilam P kopac warzywa, ale on dzis tez ma powera jak i ja:-D:-D:-D wiec chyba jednak posiedzimy;-)

piszcie, piszcie, niech reszcie oczy zbieleja z tylu stron naklikanych:cool2:
 
a my już po obiadku więc też znikamy korzystac jeszcze z tej pięknej pogody:-):tak:
tak sie zastanawiam czy syrop przeciwkaszlowy bedzie działał w herbatce???bo wlałam młodemu troszkę syropu do butelki z herbatą:sorry:
Donkat wszyscy mówią że Ola to taki aniołek i niemożliwe że ona potrafi byc niegrzeczna nawet dziewczyny na spotkaniu tak mówiły a wczoraj teściowa była w szoku jak widziała jak ona zabiera Mateuszowi zabawki jak mu dokucza i sie obraża
Agulka a jak Maja chyba jak zaczła chodzic znów do przedszkola to się spokojniejsza zrobiła co???
 
Kurcze chwilę sie zagadałam z siostrą przez telefon a Wy mi wszystkie znikacie:-( nagadałyście o jedzeniu i głodna sie robię:eek: ale dla mnie to trochę zawcześnie na obiad tym bardziej że takowego dziś ze sobą nie mam:sorry: bo zapomniałam a wszystko leży w lodówce w domu:wściekła/y: chociaż nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło zamówie sobie placka po węgiersku;-):-)
 
a my już po obiadku więc też znikamy korzystac jeszcze z tej pięknej pogody:-):tak:
tak sie zastanawiam czy syrop przeciwkaszlowy bedzie działał w herbatce???bo wlałam młodemu troszkę syropu do butelki z herbatą:sorry:
Donkat wszyscy mówią że Ola to taki aniołek i niemożliwe że ona potrafi byc niegrzeczna nawet dziewczyny na spotkaniu tak mówiły a wczoraj teściowa była w szoku jak widziała jak ona zabiera Mateuszowi zabawki jak mu dokucza i sie obraża
Agulka a jak Maja chyba jak zaczła chodzic znów do przedszkola to się spokojniejsza zrobiła co???
:tak::tak::tak::tak::tak::tak: to aniołki z rogami:rofl2:
Spokojniejsza, tzn mniej dokucza, ale wieczorem już marudna, bo wstaje o 6:30 do przedszkloa
 
Właśnie mnie przeraża fakt budzenia Tuśki rano do przedszkola:sorry: i zastanawiam się czy to nie problem żeby ją zaprowdzać na późniejszą godzinę bo w naszym wypadku to nie problem:no: M nie ma tak że musi byc w pracy na określoną godzinę.
 
reklama
Właśnie mnie przeraża fakt budzenia Tuśki rano do przedszkola:sorry: i zastanawiam się czy to nie problem żeby ją zaprowdzać na późniejszą godzinę bo w naszym wypadku to nie problem:no: M nie ma tak że musi byc w pracy na określoną godzinę.
trzeba dziecko doprowadzić do 8:30 na sniadanie, u nas jedno auto a przedszkole jest tuz koło bramy więziennej, więc ta sam droga, brame zamykaja punktalnie o 7 i jak ktos sie spóxni to wie o tym dyrektor i odliczane jest to z pensji, po trzecie Maja nie chce tak póxno jeździc, bo kto pierwszy ten lepszy:shocked2::tak::tak::tak: mozna wziąć ulubioną zabwakę, pomóc w przygotowaniu sniadania....... itp........ po czwarte i tak sie budzi po 6......

Nie wiem jak to bedzie za rok, bo J będzie przyjeżdzał do czarnego do pracy a ja szukac będę w Szczecinku i dzieci w szkole i przedszkolu też w Szcz-nku.................... trzeba będzie kupic male , tanie auto............. oczywiście dla J, bo ja juz mam, hihihihihihi
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry