• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wrześniówkowe mamy

eeee tam, uparciuch teraz nie chce mowic zadnych wierszykow, ani spiewac:baffled:.
dzis rano podstepem ja wzielam i troche mowila- po raz pierwszy, wiec widze, ze moje powtarzanie w kolko nie szlo na marne. jednak watpie, czy jutro powie:-p
musimy dzis jeszcze zrobic laurke i zapakowac prezenty:-)
a wy co dajecie babciom i dziadkom? my mielismy robic te kaledarze ale wkońcu zrezygnowałam Ola zrobiła tylko laurki Matuś da babciom sztuczne różyczki no i muszę kupic jeszcze jakies czekoladki
 
Ostatnia edycja:
reklama
eeee tam, uparciuch teraz nie chce mowic zadnych wierszykow, ani spiewac:baffled:.
dzis rano podstepem ja wzielam i troche mowila- po raz pierwszy, wiec widze, ze moje powtarzanie w kolko nie szlo na marne. jednak watpie, czy jutro powie:-p
musimy dzis jeszcze zrobic laurke i zapakowac prezenty:-)
Ja własnie myślałam że z Tuśką pójdzie łatwo bo ostatnio chetnie uczy sie piosenek i wszelkich rymowanek:tak: ale widać tak już z niej przekora;-) chyba po mamusi:-D
 
mnie kolzeanka przetlumaczyla, zeby nie robic drogich prezentow, bo przeciez Jultika jest malutka i nie zarabia. kupilam wiec drobne upominki: ramke na zdjecia dla P babci i komplet dwoch filizanek z psikuśnymi lyzeczkami dla tesciow. moja mame bedziemy widziec dopiero za jakis czas, ale pewnie tez kupie ramke- zapomnialam kupic od razu, gamon ze mnie:zawstydzona/y:
do tego laurki:tak:
 
Ja własnie myślałam że z Tuśką pójdzie łatwo bo ostatnio chetnie uczy sie piosenek i wszelkich rymowanek:tak: ale widać tak już z niej przekora;-) chyba po mamusi:-D

Julitka miala czas, ze z radoscia wszystko recytowala, a teraz nie moge sie doprosic.
uczyc sie szybko uczy, bo ja mowie,a ona sluchajac zapamietuje. w ten sposob umie cala Kaczke Dziwaczke: dzis podstepem ja zmusilam do powiedzenia- ja zaczynaalm wers a niunka swobodnie konczyla:tak:
 
A i mialam Wam mówić dzwoniłam dzisiaj po przedszkolach więc nawet gdyby sie okazało że teściowa już nie moze pomagać przy małej to mogę zapomnieć że gdzieś miejsce dla małej dostanę od wiosny:baffled: a od marca przyjmują zapisy na wrzesień. No i wreszcie dokładnie wypytałam ile to u nas kosztuje więc 150zł miesięcznie + 4zł za każdy dzień w który dziecko jest w przedszkolu na posiłki no i dochodzi 9zł miesiecznie rytmika + ubezpieczenie 40zl na cały rok i komitet rodzicielski kolejne 50zł na cały rok . Wię policzyłam że max miesięcznie 243zł to w sumie całkiem przyzwoicie:tak:
 
Justa, a moze to juz hormony skacza i..........?
i ciaza? Raczej nie. Nie mam w domu testu,ale zrobilam ten chmurkowy i ewidentnie chmurka na dole.
Ja sie nawrocilam i poszlismy na spacer. Co prawda dluzej ubieralismy sie niz bylismy,ale to szczegol. Zimno tak jak myslalam,ale mlodemu zachcialo sie banana wiec poszlismy. Nie bylo, dziadek przywiezie,bo na obiad ma wjechac. A i S bedzie na noc. Chyba,ze cos nie tak z zaladunkiem bedzie. A wieczorem.. [ame="http://www.youtube.com/watch?v=dHVXKolqQDA&feature=related"]YouTube- Blade loki - pieprz mnie[/ame] pamietam ta piosenke ze starych dobrych czasow:-D
 
Aneta, czyli po nadziei na przedszkole:baffled:
moze popytaj o jakas opiekunke wsrod znajomych?
a mama pracuje na etat?


Justa, wstyd sie przyzac,ale nie znam tej piosenki:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:

kurcze, dalam w zeszly czwartek Jultiki krzeselko od karmienia do tapicera, bo sie ceratka juz calkiem podarla. mial dzwonic. czekam i nic.zle mi bez niego, bo stol mamy wyzszy niz standardowe i niunce zle jest jesc samej, musze ja trzymac na kolanach. malowac farbami tez nie moze:baffled:
jutro musze zajechac tam i spytac
 
kurcze, dalam w zeszly czwartek Jultiki krzeselko od karmienia do tapicera, bo sie ceratka juz calkiem podarla. mial dzwonic. czekam i nic.zle mi bez niego, bo stol mamy wyzszy niz standardowe i niunce zle jest jesc samej, musze ja trzymac na kolanach. malowac farbami tez nie moze:baffled:
jutro musze zajechac tam i spytac
my dalismy w sobote jeszcze pufy do obicia i wczoraj juz dzwonil,ze sa do odbioru
 
pamietam ta piosenke ze starych dobrych czasow:-D

Ach te dawne klimaty;-):-D dawno tego nie słyszałam:-)

Aneta, czyli po nadziei na przedszkole:baffled:
moze popytaj o jakas opiekunke wsrod znajomych?
a mama pracuje na etat?
Mama właśnie nie pracuje więc narazie spoko luzik nie panikuje:no: no i szczerze to jakoś nie czuję się gotowa jeszcze rozstać z Niuńką i posłac ją do przedszkola od września już tak ale teraz bym wolała mieć ją jeszcze w domu:zawstydzona/y: chociaż ona ciągle dopytuje kiedy pójdzie do pśećkola do dzieci:sorry2: mam nadzieję że teściowa wydobrzeje teraz twierdzi ze po niedzieli już przyjdzie do małej ale ja już umówiłam się z rodzicami ze mała będzie u nich do końca miesiąca. Zresztą mój tato oświadczył że nie ma problemu on sie może nią zajmować do września bo jak twierdzi z nią już może się dogadać i pampersów jej zmieniać nie trzeba;-):-D także wrazie czego jest jeszcze ta ewentualność choć przyznam że ze względu na sposób postępowania mojej mamy nie lubię jak młoda tam dużo przebywa:sorry2: ale cóż lepiej u dziadków niż w żłobku czy płacić za nianie przynajmniej narazie:tak:
 
reklama
Julitka miala czas, ze z radoscia wszystko recytowala, a teraz nie moge sie doprosic.
uczyc sie szybko uczy, bo ja mowie,a ona sluchajac zapamietuje. w ten sposob umie cala Kaczke Dziwaczke: dzis podstepem ja zmusilam do powiedzenia- ja zaczynaalm wers a niunka swobodnie konczyla:tak:
Aż Wam zazdroszczę gadułek- mój Młody jest tak oporny na mówienie, ze szok:szok: On nie chce mówić tak na co dzień a co dopiero recytować-o Matko moje niedoczekanie chyba:cool2:

kurcze, dalam w zeszly czwartek Jultiki krzeselko od karmienia do tapicera, bo sie ceratka juz calkiem podarla. mial dzwonic. czekam i nic.zle mi bez niego, bo stol mamy wyzszy niz standardowe i niunce zle jest jesc samej, musze ja trzymac na kolanach. malowac farbami tez nie moze:baffled:
jutro musze zajechac tam i spytac
Ja za namowa koleżanki, która ma starsza córke nie kupowałam takiego krzesełka dla Damiana ale powiedziałam sobie, ze przy Kornelci takiego błędu nie popełnię i choćby sie walio paliło muszę takowe mieć. bo mam dość nawoływania Młodego do siedzenia przy stole i spokojnego jedzenia.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry