gabids
styczeń 2002, Wrześniowe mamy'07
Dzisiaj powtorka z rozrywki z przedszkolem:-( a wydaje mi sie ze jest nawet gorzej bo niunka wogole nie chce rozmawiac o przedszkolu i zapowiedziala ze juz tam nie chce isc.
Teraz oglada kubusia puchatka i oczki jej sie kleja wiec zaraz usnie.
Wlasnie sie staram zeby nie pokazywac emocji tylko caly czas sie usmiechac.Tez o tym slyszalam.
Teraz oglada kubusia puchatka i oczki jej sie kleja wiec zaraz usnie.
Gabids wg mnie nie powinnaś pokazywać małej, że cierpisz z powodu jej nieszcześcia czyt przedszkole. Wychowawczynie same doradzają rodziciom, aby nie rozczulac się bo wiadomo jak dzieciak zobaczy, że zmiekczenie mamy to kwestia głośnego krzyku to wykorzystuje tołatwo mi mówić bo Kuba jeszcze nie chodzi do przedszkola, ale tak czytałam i tak słyszałam od koleżanki, która pracowała w przedszkolu teraz pracuje w szkole.
Wlasnie sie staram zeby nie pokazywac emocji tylko caly czas sie usmiechac.Tez o tym slyszalam.
A od czego masz ten bol.Ja jako dziecko mialam skrzywienie kregoslupa i teraz wlasnie bardzo bolesnie to odczuwam takim palacym bolem.I tez nie moge dlugo siedziec.![]()
Gabids wierzę że Ci ciężko
Przepraszam że nie wiele piszę ale jestem zmęczona i bolą mnie plecy i to bardzo :-(
Ja tez tak myslam.Tylko ze na tych zajeciach zawsze byla ze mna.Gabids, mojej niunce pewnie tez ciezko bedzie-takie te nasze dzieciaczki maja charaktery:-(
a ja myslalam, ze skoro Angelka uczeszczala na spotkania w klubach malucha i imiala czesty kontakt z dziecmi, to bedzie jej latwiej![]()
Ona wogole sie nie bawi z innymi dziecmi od poczatku.A panie sa bardzo mile wiec chyba to nie tu problem.Gabids a może mała tak reaguje na kolegów czy koleżanki z grupy???? Nikt jej nie dokucza???? A panią wychowawczynie lubi???
łatwo mi mówić bo Kuba jeszcze nie chodzi do przedszkola, ale tak czytałam i tak słyszałam od koleżanki, która pracowała w przedszkolu teraz pracuje w szkole.

i odkładam to na później;-)
dwa razy dziennie pala i wietrzą.
zastanawiam sie z czego to może wynikać ale nic konstruktywnego mi do głowy nie przychodzi. Zastanawiające jest czemu Angelka nie chce bawić się z rówieśnikami? Może gdyby jakoś ją do tego zachęcić to poszłoby łatwiej

żartowałam, że pewnie na pokładzie będzie siedzieć obok klatki z kurczakami.