reklama

Wrześniówkowe mamy

A, przypomniało mi się, że coś wcześniej pisałyście o hartowaniu dzieci i Gabids ma na to teorię, ale nie chce wywoływać dyskusji ;-) Otóż domyślam się jaka to teoria, po tym jak Angelka była ubrana zimą, gdy spotkałyśmy się w Polsce. I jestem tego samego zdania, że nie można dzieci przegrzewać. Maciuś od małego jest hartowany, po domu biega na bosaka, ubieram go na cebulkę i co jakiś czas sprawdzam czy nie jest mu za gorąco, jeśli jest natychmiast zdejmuję jedną warstwę. I nie zawsze czapkę zakładam. Moja mama niestety przesadza w drugą stronę i dziś założyła mu rajstopy, a było tak ciepło. Druga rzecz, dobrze jest kąpać w temperaturze do 37 stopni. A na koniec kąpieli spłukać letnią wodą. Maciuś niestety nie lubi prysznica, więc to na razie odpada. Poza tym dużo ruchu na świeżym powietrzu. W święta dowiedziałam się, że bratowa matki męża mojej siostry ;-):-D przez całą zimę nie wychodziła z córeczką na dwór :szok: Przez co mała teraz non stop choruje. Oczywiście odżywianie też ma znaczenie, przeczytałam dziś w Przedszkolaku, że napoje mleczne (kefiry, maślanki i jogurty) wpływają na odporność. No i na koniec długi, spokojny sen.
Ależ się rozpisałam :-D Jak ktoś nie chce, to niech nie czyta ;-);-);-)

:tak::tak::tak: z tym sie zgadzam jak najbardziej
i jeszcze chodzi mi o lekkomyslnosc polskich pediatrow ktorzy wrecz nagminnie przepisuja antybiotyk bez sprawdzenia odpowiednim testem czy choroba ma podloze wirusowe czy bakteryjne.Ale po co to robic wystarczy przepisac antybiotyk nawet na byle zielony katarek.A pozniej organizm jest tak wyjalowiony ze choroba goni chorobe i kolo sie zamyka bo znowu lekarz przepisze antybiotyk. A czesto naprawde wystarczy PARACETAMOL:tak:.
I jeszcze jak czasami czytam ze niektore mamy podaja po trzy rodzaje syropow - na kaszel,wykrztusny na przeziebienie i jeszcze jakies inne cuda firm farmaceutycznych w czasie przeziebienia to mi wlosy sie na glowie jeza:szok:
Amen:-p
 
reklama
Gabids już myślałam, że tylko ja mam takie podejście do antybiotyków. To prawda, że lekarze idą na łatwizne i dla świętego spokoju przepisują antybiotyki.

Asiu fantastycznie tak czuć ruchy maleństwa :tak: to jest coś czego mężczyźni mogą pozazdrościć :laugh2: a wyjazd świetna sprawa, odprężysz się i odpoczniesz.

Majandra gratulacje!!! To od kiedy zaczynasz nową prace???
 
i jeszcze chodzi mi o lekkomyslnosc polskich pediatrow ktorzy wrecz nagminnie przepisuja antybiotyk bez sprawdzenia odpowiednim testem czy choroba ma podloze wirusowe czy bakteryjne.
Wystarczy zrobić proste badanie z krwi na CRP.

Majandra gratulacje!!! To od kiedy zaczynasz nową prace???
Dzięki .Od 20.04. Ale mam 2 tygodnie wypowiedzenia w obecnej pracy, więc na 3 ostatnie dni będę musiała wziąć urlop na żądanie.
 
Monika wybacz, że wcześniej nie napisałam cieszę się, że badania mamy wyszły pozytywnie :tak::-D miło się czyta dpbre wiadomości.

A jak Ty się dziś czujesz??? Dalej masz takie parcie na pecherz???

Anetko jak zdrowie???? No i czy mąż już się wykurował??? Wyjaśniła się może sprawa z kasą kierowniczka oddała???

Majandra a powiedź jak w pracy przyjeli to, że odchodzisz??? Powiedziałaś już??

Ostatnio zastanawiałam się co u Aneczki i Nel. Ciekawe jak jej sprawy czy już po wszystkim.
 
No to dziewczyny zdjęcia. Sorki za wygląd, ale robiłam je teraz a dopiero wstałam :-p:rofl2:
 

Załączniki

  • DSC00242..jpg
    DSC00242..jpg
    20,9 KB · Wyświetleń: 35
  • DSC00239..jpg
    DSC00239..jpg
    23,8 KB · Wyświetleń: 35
  • DSC00233..jpg
    DSC00233..jpg
    20,1 KB · Wyświetleń: 35
  • DSC00232..jpg
    DSC00232..jpg
    22,8 KB · Wyświetleń: 37
Witam.

Monia, zapomniałam :zawstydzona/y:: cieszę się, że mamy wyniki są ok.

Kasiu, kierowniczka nie wie, bo nie mogłam się do niej dodzwonić, dowie się w poniedziałek. Góra już wie i zero reakcji, tzn. nawet nie zapytali czemu odchodzę. Bo oni w dupie mają pracownika. Wiesz, że będę zarabiać tyle co moja kierowniczka, a będę miała dużo mniejszą odpowiedzialność, mniej roboty i mniej stresu. Powiem szczerze, że ta praca moja obecna z drugiej strony lady wydaje się bardzo łatwa i przyjemna, a ***** prawda. Papierkowej roboty od groma, maile, telefony, obsługa durnego programu komputerowego itp. itd. Ja powinnam zarabiać co najmniej 1500 zł, a w tym miesiącu po odtrąceniu 50% prowizji (za złe wyniki inwentaryzacji w marcu) dostałam marne 1122 zł. Śmiech na sali, nie?

EDIT: O, Kasiu, bardzo ładna fryzurka, ale z lekka niewyspana jesteś, co? ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry