anetasa
Wrześniowe mamy`07
Witam sie i ja tylko trudno powiedzieć czy w dobrym nastroju
jakoś ciężko teraz przywołać uśmiech na twarz :-( dobrze, że w domu jest mały człowieczek, który nie jest świadomy tego co się wydażyło i szaleje jak zawsze jednoczęśnie dając nam powód do radości. Ale przyznam, że jak pomyślę o wszystkich dzieciach, które w tej katastrofie straciły rodziców to znów łzy cisną się do oczu:-( co do przepowiedni to jestem przerażona tym co napisałyście
mam nadzieję, że to się jednak nie sprawdzi
jakoś ciężko teraz przywołać uśmiech na twarz :-( dobrze, że w domu jest mały człowieczek, który nie jest świadomy tego co się wydażyło i szaleje jak zawsze jednoczęśnie dając nam powód do radości. Ale przyznam, że jak pomyślę o wszystkich dzieciach, które w tej katastrofie straciły rodziców to znów łzy cisną się do oczu:-( co do przepowiedni to jestem przerażona tym co napisałyście
mam nadzieję, że to się jednak nie sprawdzi


Poza tym niby sceptycznie do tego podchodzę ale zawsze coś zostaje w głowie i męczy
