reklama

Wrześniówkowe mamy

domysliłam sie ze do lezakowania, ale zdziwiłam sie że trzeba wszystko przynieść- chyba starej daty jestem...
ale to i lepiej bardziej higienicznie :))
ja juz zmykam miłego wieczorka :)
 
reklama
i ja witam
ale bede lepsza bo więcej napisze :)))))

na obiadek robie zupkę kalafiorową- niunia cos ostatnio nie chce mi jesc a to sie nam nie zdarza... całe szczęście ze na zupy lubi...

codziennie kupuje truskawki ale dzis po raz pierwszy trafiłam na taaakie beznadziejne- wodniste i bez smaku.....

na 15-30 do przedszkola a później na urodziny do mojego brata przyrodniego


Aga to sie nagadacie za wszystkie czasy :))
 
i ja witam
ale bede lepsza bo więcej napisze :)))))

na obiadek robie zupkę kalafiorową- niunia cos ostatnio nie chce mi jesc a to sie nam nie zdarza... całe szczęście ze na zupy lubi...

codziennie kupuje truskawki ale dzis po raz pierwszy trafiłam na taaakie beznadziejne- wodniste i bez smaku.....

na 15-30 do przedszkola a później na urodziny do mojego brata przyrodniego


Aga to sie nagadacie za wszystkie czasy :))

tyle o ile.............. zdążymy w ciągu 3-4 godzin

Ja na obiad serwuje dziś cycki. nic szczególnego, bo nie chce mi się wymyslać a piersi chłopaki zawsze wciągną;-)

U nas nadal sa takie wodniste i bez smaku, nawet te z działki naszej
 
reklama
U mnie pomidorowo z pulpecikami i makaronem gotowa:-) cieszę się, że się udała bo chce ją dziś na prezentacji robić a miałam wątpliwości czy mi się aby napewno mięso w cudzie kuchennym bez gotowania ugotuje;-):-D zraz idę z małą na spacerek a potem będę musiała się już szykować powoli;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry