reklama

Wrześniówkowe mamy

Dzień dobry
masakra jaki żar się leje z nieba:szok::szok::szok: ale żyjemy. Wczoraj popłudniu byliśmy chwilke nad wodą a dzisiaj poleciałam do sportowego po nadmuchiwana kamizelkę dla mojego rozbójnika. Mój łobuz kompletnie nie boi się wody a co gorsza nie patrzy czy głęboko czy płytko byle do przodu- opił się hektolitrami wody ale to nie przeszkadzało w niczym i aż siurka miał sinego bo nie chciał z wody wyjść:-D:-D:-D
Pozdrawiam BBonki i idę cycuchem poświecić:-)
 
reklama
witam!!

goraco, goraco!!!!!!!!!!!!!choc, tak naprawde, to nie jest mi az tak zle, bo sumie ten upal w domu przeczekujemy i jest OK.


objedzona jestem po wczorjaszje imprezce u mamy. a dzis leniu****emy:-):-). Bbacia sie nawierza wnusia i vice versa;-)

we srode weiczorem jedziemy do Kilec do Ali. i co najwazniejsze-autobusem z walizka:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D


Mój łobuz kompletnie nie boi się wody a co gorsza nie patrzy czy głęboko czy płytko byle do przodu- opił się hektolitrami wody ale to nie przeszkadzało w niczym i aż siurka miał sinego bo nie chciał z wody wyjść:-D:-D:-D

fajnie z jednej strony, ze Damianek taki odwazniak w wodzie. choc z drugiej strony, troche niebezpiecznie.

a jka Kornelcia? zlagodniala juz?
 
Donkat, mały to jest szatan niesamowity w wodzie; strach nawet obrócić głowę w drugą stronę. Fakt, pociesznie to wygląda jak taki szkieletorek skacze po wodzie, piszczy i się rechocze ale to szczęście w jego oczach nie powoduje uspokojenia strachu i paniki w moich:baffled:
A Kornelcia teraz po jedzonku próbuje się zdrzemnąć ale cos się męczy:cool2: chyba upał i jej doskwiera mimo, ze leży w samym pampersie.
Miłego leniuchowania życzę i uciekam poprasować póki gromadka będzie spała:happy2:
 
My tez jeszcze zyjemy:-)
U nas ok.Ranka Angelki pieknie sie goi i raczej nie bedzie wiekszego sladu:tak: Ale jeszcze puk puk w nie malowane.
Za dwa tygodnie juz bedziemy na wakacjach jupiiiii.
 
witam z samego rana
pewnie powiecie że wariatka że o tej porze ale ja już po kawie i zabieram się za mycie mebli bo jakos duszno u góry i spac nie mogę no i jeszcze D mi dał wczoraj do myslenia....chce w piątek w nocy jechac nad morze a we wtorek nocą wracac...nie wiem czy jechac czy nie bo ja jestem jakas dziwna i przejmuję się co powie mama że tu niby kasy nie mamy a nad morze jedziemy....ale D teraz robi od rana do nocy i trochę zarobił i uparł się że musi jechac się odstresowac:sorry2:
A i dzisiaj mamy 7 lat jak się z D poznaliśmy:-)
 
Monia no to z okazji rocznicy zróbcie sobie ten wypad nad morze :) z reszta jestem pewna że pojedziecie bo... kochasz je tak samo jak ja :)) a mamie możesz przecież powiedzieć , że teraz pare groszy wpadło- pewnie zrozumie w końcu Wam tez się cos od zycia nalezy :))))
 
Oj Asiu kocham morze tak samo jak Ty:) Ola też tęskni za morzem i plażą....ale teraz tak siedzę i myślę i problem jak narazie się rozwiązał bo jednak w piątek nie możemy pojechac bo zapomniałam że w poniedziałek rano mam i ja i Ola alergologa:( a później nie możemy bo w środe mamy urodziny,w niedzielę odpust no i później jeszcze teściowej urodziny:( a tak juz się psychicznie nastawiłam, już nawet w myślach byłam spakowana:-D ale jestem więcej niż pewna że pojedziemy po 30 lipca:tak::tak::-)no i mamy zamiar jechac w ciemno:rofl2:a mamę do tego czasu psychicznie przygotuję zreszta już jej cos tam napomknełam wczoraj że D chce jechac
 
reklama
Witam się i ja:-) niestety z pracy:crazy: wczoraj na parkingu pod domem koleżanki siostra otarła nam cały błotnik w samochodzie M wściekły bo dopiero co był zrobiony:wściekła/y: a teraz trzeba od nowa. Nie wiem jak ona to zrobiła bo miejsca było dużo:baffled: no i dobrze, że akurat sąsiad był przy swoim samochodzie bo mówił potem, że jak by jej nie zatrzymał to chyba by prysnęła:dry:
Monia zazdraszczam tych planów wakacyjnych ;-) ja też już odliczam czas do wyjazdu i mam nadzieję, ze szybko zleci a narazie pozostają nam tylko okoliczne jeziorka;-) ale lepszy rydz niż nic:-)
Asiek a jak Ty się czujesz?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry