reklama

Wrześniówkowe mamy

Melduję się z domku:-) u nas też burza okropna:szok: a ja oczywiście ze swoim szczęściem musiałam w nią wracać do domu:wściekła/y: wycieraczki ledwo nadąrzały :szok: ale dobrze niech popada bo ten deszcz był już naprawdę bardzo potrzebny:tak: idę się kompać i palulu bo normalnie ledwo siedzę:baffled:
 
reklama
Uffffff jak goraco, puuuuuuf jak goraco.....
Wczoraj przyjechala moja kuzyneczka ze swoim chlopakiem. Poszlismy nad jezioro, pozniej zrobilismy grila. Zakonczyl sie o 24,bo mlody zasnal na krzesle,a ja potulilam troche kibelek,ale bylo super. Nawet tance byly. Dzisiaj szybka kawka i pojechalismy do mojej ciocia na ogrod,bo przyjechal mamy brat z corka i jej rodzinka. Jestesmy umowieni tez na jutro. Mam nadzieje,ze bedzie ladna pogoda,bo dzisiaj byla duchota niesamowita, a zakonczylo sie deszczem i burza, jeszcze sie mocno blyska, wiec w nocy moze przyjsc kolejna. Monia moj Mateusz tez bardzo boi sie burzy. Aneta fajnie z robota dla mamy. Nawet zazdroszcze,ale kozystamy z S chorobowego i robimy codziennie. Moze sie uda.
 
Justyna, szwedam sie po twoim chomiku :)

Zazdroszcze Wam tego powietrza po burzy, tak, zeby bylo goraco, ale mokro. Marzy mi sie taki spacer...

Aneta, jakby mnie burza w samochodzie zlapala, to bym w tym samochodzie siedziala i kwiczala :) Bardzo sie boje, a poza tym to nienawidze jezdzic jak nie widze co sie przede mna dzieje.
 
Witam się:-) u nas nici z jeziorkowych planów bo od wczoraj leje, ale w sumie to nawet dobrze bo ten deszcz był już bardzo potrzebny:tak: tyle, że szkoda dnia bo kisimy się w domu:baffled:
Harsch ja burzy się nie boję ale i jeździć w warunkach kiedy praktycznie nie widzę co przede mną nie lubię:no: jedyny plus sytuacji to taki, ze trase do pracy mam już opanowaną na pamięć po tylu latach i chyba mogłabym ją przejechać z zamkniętymi oczami;-)
Justa owocnych staranek;-)
 
my też mieliśmy dzis jechac nad jeziorko i to w dodatku pierwszy raz w te wakacje no i nie wypaliło bo cho nie pada to słońca brak i jakis taki wiaterek jest........
Justyna działajcie działajcie i obyście coś zdziałali:tak:;-):-)
 
Witam.

Miło , że nikt nie tęsknił:-p;-):-)

Monia pisałam z Ustki, bo na hollu był jeden ogólnodostępny komputer, ale oblegany bardzo.

Tyle co doczytałam to Aneta gratki dla mamy z powodu pracy, Justa 100 lat.

Urlop minął szybko , było gorąco ale znośnie, na plaży nie odczuwało się aż tak bardzo tej gorączki.
Dzieci już znudzone wczoraj były i nie miały już ochoty na plazowanie.

Czas wrócic do szarej rzeczywistości i zacząc się pakować.
 
Jak ja wam zazdroszcze plazowania. Juz mam dosc siedzenia w UK, pojechalabym sobie gdzies na wies, albo pochodzic w gory..albo cokolwiek...

Ja nie wiem jak Olo przezyl kilka ostatnich dni. Nie je absolutnie nic poza platkami. Rano, poludnie, wieczor. No i pije.
Walczylam z nim podczas obiadu... moze zaraz mu jakas pizze zrobie...tylko juz 9.. a on za 30 minut do lozka idzie..
Nie mam juz pomyslow w ogole.
 
Witam o poranku:-) u nas wreszcie przestało padać na szczęście wraz z deszczem nie poszła sobie przyjemna temperatura i jest 20 stopni i aż chce się żyć po takich upałach:-) ale straszą, że znów ta fala upałowa idzie do nas także pewnie sie długo nie naciesze:baffled: miłego dnia dziewczyny i zaglądajcie tu od czasu do czasu do mnie;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry