Witam i ja.
Co chcę coś napisać to któreś z maluchów o sobie przypomina;-)
Donkat, mała kąpie cały czas w Oilaltum i wczoraj na wizycie położne mnie "pocieszyła"

, że Mała może być skazowa

. Jutro idziemy na szczepienie wiec jeszcze zobaczę co mi powie szanowna pani pediatra. w każdym razie buźka ma się nie najgorzej już
Nuśka, jakoś dajemy sobie radę i mimo wszystko w naszej sytuacji obecność tesciowej w domu ma swój plus

-np jak kapie małą to wiem , że w tym czasie ona mi spogląda na Damiana i jestem spokojniejsza. No i np. dzisiaj jak pousypiałam gromadkę mogłam sobie skoczyc do lumpka bez ogonka. Ale wcale nie jest tak cukierkowo- Damian już dwa razy mi przeklnał


- ode mnie tego nie usłyszał bo się pilnuję a babka klnie jak szewc- ostatnio ją przyczaiłam jak rzucała *****mi do małego bo zrzucił niechcący talerz z kolacją za balkon

.
To tyle co pamiętam z zaprzeszłych czasów
Monia. to pogoda może tak na nas działać choc dobra kawka nigdy nie jest zła;-) Również uważam, że niebieski nie jest najlepszym połączeniem z czerwienią
Majandra, co sie przyczyniło do twojej decyzji?
Poza tym u nas jakosleci; Damian co raz więcej mówi, papuga się robi niesamowita. Teraz chyba przechodzi jakis kryzys w spaniu i cała noc latam po mieszkaniu od jednego do drugiego


. najpierw Młodą usypiam, później z Damianem zasypiam, po 2-3 godzinach zaś do Małej, po uśnięciu której wędruję do Damiana albo on przychodzi i go odnoszę i najczęściej z nim zasypiam

. Budzi mnie Nelcia, jest około 5 rano i Młody przychodzi mi do łózka i dusimy się w trójeczkę do rana. Ogólnie zaczynają mi wystarczać 3 godziny spania ciurkiem

. ale dzisiaj wpadnie na nockę M wiec zaszaleje i prześpię noc bez wędrówek:-)
Nelcia rośnie jak na drożdżach- chwila na rekach i zaczynają pobolewać

. Ponadto zaprzyjaźniliśmy się ze smoczkiem wiec wieczorne usypianie już nie jest straszne

ps. fotki gwiazdy mojej na odpowiednim wątku:-)