reklama

Wrześniówkowe mamy

pisałam sms do Agulki :
>>hej Nasz domek jest na szczęście na górceale plac zabaw zalany i sąsiedzi podtopieni trochę. W mieście tragedia.>>

dokładnie, dzięki Monia za przekazanie info. Godzinę temu przestało padac i mam nadzieje, że na dobre.

Co do naszego weekendu na nowym................ nie chciało się dziś wracać, bo juz się zadomowiluiśmy............. z piątku na sobotę poszliśmy spać po 2 ( dzieci spały, "nianię" pożyczyłam od sąsiadów)............. bo nasi sąsiedzi przygotowali nam przywitanie z ogniskiem, graniem w lotki i pifkiem, było bardzo sympatycznie.
NIE PAMIĘTAM CO MI SIĘ ŚNIŁO, bo za krótki sen był i myślalam tylko czy młody zląduje z nowego wyra, ale dał radę:-)
 
reklama
Witam o poranku:-) u nas dziś zanosi się na paskudny dzionek bo od rana pada:wściekła/y: wczoraj byłyśmy z małą na urodzinach jej koleżanki Matyldy:-) wszystko odbywało się na sali zabaw dla dzieci, więc dzieciaki miały świetną zabawe. Doszłam do wniosku, że w tym roku i Tuśce urządzę tam urodzinki:-)
 
Ostatnia edycja:
Dzień dobry:)))
Witam z pracy:-):-):-)
Powrót bardzo miły, czuję się jakbym wróciła z dłuższego urlopu i z wdrozeniem się do tenmatów nie mam zbytniego problemu:tak::tak::tak: co mnie bardzo cieszy.
Cieszy mnie również, ze Nelcia jak na razie jest grzeczna dziewczynka:) Byla już u mamusi na cycusiu i poszła do parku na spacerek.
Zastanawiam się tylko co z Damianem bo dość, ze jak się obudził nie było obok taty ( z którym zasypiał) i na dokładkę mama też znika. Jeszcze jak wychodziłam z domu chciał poleżeć sobie u mnie w łóżku i przyszedł taki słodziak zaspany z misiem i lalą w ręku- jak zobaczył, ze łóżko złożone to w płacz:-( Aż mi się serce kraje jak pomyśle o jego minie gdy wychodziłam:-(. W nagrodę zabioręgo dzisiaj popołudniu na wioskę niech trochę pogania tym bardziej, że dzisiaj tez przyjeżdża moja mama wiec Młody pojedzie przywitać babcię.
Teraz uciekam do papierków.
papapa
 
witam!!!


zakrecilam sie z datami i o maly figiel bym przegapil wizyte w PUP-ie:szok::szok: gnalam na pelnym gazie przez muiasto do domu po swistek i potem do PUP zeby zdazyc przed 14.30:szok::rofl2:

koncze odmrazac lodowke. oj, tym razem przegielam i byla goooooooooooora lodu:sorry:

mam u sibie Jasie:-)

Kamilek pojechal na tydzie z P w trase-to jego marzenie, ciekawe czy bedzie zadowlowolny:-p

jutro musze ejchac z Psotka dp weterynarza na kontrole. na razie nie drapal sie w to miejsce.

po poludniu jutro skoczymy z niunka i kolezanka do drugiej kolezanki z kursu:-)


Ciekawe jak imprezy poszly.

u mnie suuuuuper!
p[oogda dopisala, towarzystwo tez. nie bylo tylko 2braci ciotecznych, bylo nas 43 osoby:szok::rofl2::-D
posypaly sie zaproszenia w odwiedziny i gdyby nie kursy, to juz bym walizki pakowala;-)

Co do naszego weekendu na nowym................ nie chciało się dziś wracać, bo juz się zadomowiluiśmy............. z piątku na sobotę poszliśmy spać po 2 ( dzieci spały, "nianię" pożyczyłam od sąsiadów)............. bo nasi sąsiedzi przygotowali nam przywitanie z ogniskiem, graniem w lotki i pifkiem, było bardzo sympatycznie.
NIE PAMIĘTAM CO MI SIĘ ŚNIŁO, bo za krótki sen był i myślalam tylko czy młody zląduje z nowego wyra, ale dał radę:-)

:-):-):-):-):-):-):-):-):-)superowo! a czemu juz nie zostaniecie na stale? cos w srodku beda jeszcze robic?czy tylko na zewnatzr?


wczoraj byłyśmy z małą na urodzinach jej koleżanki Matyldy:-) wszystko odbywało się na sali zabaw dla dzieci, więc dzieciaki miały świetną zabawe. Doszłam do wniosku, że w tym roku i Tuśce urządzę tam urodzinki:-)

ja myslalam, zeby w tym roku zrobic niunce urodzinki dla dzieci, ale w domu. jednak doszlam do wnuiosku, ze zrobie za rok, jak bedzie miaal kolezanki i kolegow z przedszkola, bo teraz ma ich malo

Powrót bardzo miły, czuję się jakbym wróciła z dłuższego urlopu i z wdrozeniem się do tenmatów nie mam zbytniego problemu:tak::tak::tak: co mnie bardzo cieszy.

Aż mi się serce kraje jak pomyśle o jego minie gdy wychodziłam:-(.

no to fajnie i niefajnie. jednak z czasem Damianek sie przyzwyczai, ze mamy znow nie ma.
a jak Twoja mama? jak stosunki?

A mi się chyba w pracy szykują poważne zmiany:eek:

na....? lepsze, czy gorsze?
 
tzn że będę pracowała np dziś 12 godzin potem noc i dzień wolne, później nocka i 2 dni wolne:tak: w sumie nawet mi to pasuje bo tak naprawdę Tuśka będzie odczuwać mój brak co 4 dzień jak będę miał dniówkę:tak: a nockę zawsze będę mogła odespać jak mała będzie w przedszkolu;-) a i nie ma sie co oszukiwać nikt nie będzie wymagał żebym to siedziała całą noc tylko zawsze mogę się walnąć na którymś z pokoi obok recepcji jak będzie wolny i trochę pokimać;-) także jestem dobrej myśli tylko zobaczymy jak to będzie w praktyce:baffled:
 
reklama
organizm bedzie musial sie przestawic na nocne czuwanie i jakos dasz rade. Ty masz wlasnie o tyle dobrze, ze mozesz podsypiac, a nie musisz stac przy jakiejs maszynie cala noc.

dobrej nocki!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry