• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wrześniówkowe mamy

reklama
Witam.

Dziś Maciuś bez zająknięcia poszedł do przedszkola. Nawet nie mógł się już doczekać dzieci, jak go rozbierałam.

Monia, ja wczoraj fajne kaloszki kupiłam w Carrefourze. Za 30 zł. Dziś muszę iść po pościel.

no to tak jak Adaś, chciał już iść w kurtce....... i mam nadzieję że mu sie nie odwidzi, choć nie może pojąć dlaczego nie może iśc do góry ( do Mai), ja mu tłumaczę że tam są duże dzieci, a on z drugiej strony mnie zagina i mówi, że prziecież ja mu powtarzam, że jest duży , bo chodzi do przedszkola więc dlaczego nie może tam iść.............................
 
oj, robisz dziecku wode z mozgu: raz duzy, raz za maly :)))))))))))))))))))))


lece babeczki! zrobie obiad, ogarne samochod i jade do mamy. p jest, to odbierze niunke.
do wiecozrka!
 
Agulka, u nas to samo z tym mówieniem, że raz mały, a raz duży :-D:tak:

Kupiłam kołderkę z poduszką, prześcieradło i pościel. Wydałam 127 zł :szok::szok::szok: Miałam kupić też kocyk, ale po tym ile wydałam, to stwierdziłam, że dam mu jeden z domu, taki mało dziecięcy, ale trudno, raczej płakać z tego powodu nie będzie:sorry2:
 
i to wszystko do przedszkola??? czy do domu??
ja Julci do przedszkola nie kupowałam nowej posceli... dostała stara a do domku zaszalałam i kupłam z Kubusiem za 70zl ale to juz wymiar dorosły tzn 140x200
 
Zdjęcie0122.jpg

oto moje grzybki:-)
Oj nasze wrzesniatka, to juz przedszkolaki, ale czas leci. Gratulacje dla dzielnych,z placzki oswoja sie na pewno.
S wczoraj taka sztuczke wymyslil,ze mlody spadl buzia na podloge i ma rozwalone usta:wściekła/y: Myslalam,ze go zabije,ale on sam prawie sie poplakal to juz mu nic nie mowilam
 
no to Majandra poszalałaś :)

Justyna cóż tatusiowie mają takie zabawy :/ ja jak czasem patrze co P wyprawia z Julią to myślę że chyba zaraz urodze z nerwów.... tylko ja mam taki charakterek że jak by niuni sie cos stało to zaraz bym sie do niego "rzucała", nie dokońca potrafie być obiektywna....
 
reklama
slonko bylo, atreaz lunelo jak z cebra1


sos do spaghetti zrobiony.
autko wysprztane.

zaraz sie szykuje i jade

Zobacz załącznik 280438


S wczoraj taka sztuczke wymyslil,ze mlody spadl buzia na podloge i ma rozwalone usta:wściekła/y: Myslalam,ze go zabije,ale on sam prawie sie poplakal to juz mu nic nie mowilam

biedny Mateusz, takie ladne ma te usteczka, a juz kolejny raz bola :(((

Justyna cóż tatusiowie mają takie zabawy :/ ja jak czasem patrze co P wyprawia z Julią to myślę że chyba zaraz urodze z nerwów.... tylko ja mam taki charakterek że jak by niuni sie cos stało to zaraz bym sie do niego "rzucała", nie dokońca potrafie być obiektywna....


a jesli sie cos stanie przy Tobie to jak? wszystko w porzadku?
ja wychodze z zalozenia, ze zadne z nas nie ejst wstanie upilnowac na 100% dziecka i przy kazdym sie moze cos stac.
chyba, ze faktycznie wynika to z czystej glupoty osoby pilnujacej.
fakt, tatusiowie lubia szalec ponad stan z dziecmi i czasami wylacza im sie wyobraznia...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry